To co nam przedstawiasz w podlinkowanym artykule , to zamierzchła przeszłość
bowiem tyczy roku 2003 , czyli okresu przed Unijnymi dotacjami , czyżby w
przeciągu tych 7-lat nic się nie zmieniło? a gdzie forsa z dotacji ?? Albo z nas
chcesz zrobić głupców albo sam nie czytasz ze zrozumieniem ? bo np. taki akapit
dla mnie bardzo jest znamienny z tego twojego linka :
"
Wśród rodzin wiejskich szczególnie złą sytuację mają rodziny wielodzietne.
87,4% z nich żyje poniżej minimum socjalnego. 1/3 osób żyjących w skrajnym
ubóstwie, nie ukończyła 14 lat.
Dzieci z rodzin wielodzietnych są najczęściej
niedożywione lub źle odżywione, chorują, a jednocześnie podejmują pracę
zarobkową kosztem szkoły.
Sytuacja materialna większości mieszkańców polskiej wsi nie jest dobra. Jest
przy tym coraz bardziej zróżnicowana: obok dobrze radzących sobie gospodarstw
produkcyjnych, istnieje duża grupa społeczna, żyjąca w głębokim ubóstwie.
Tradycyjne źródła ubóstwa, takie jak:
alkoholizm, brak wykształcenia, agresja,
niezaradność życiowa, niechęć do pracy czy roszczeniowe postrzeganie roli
państwa, dopełniły obecnie nowe kwestie społeczne: bezrobocie, żebractwo i
narkomania, które określane są mianem czynników tzw. nowej biedy
W statystykach widać bardzo dokładnie różnicę między zarobkami mieszkańców wsi i
miast. Przeciętne miesięczne dochody w 2003 roku wynosiły w mieście 938 zł, na
wsi zaś 606 zł,
Niebieska Linia, nr 5 / 2004
www.pismo.niebieskalinia.pl/index.php?id=332I moje pytanie czy na wsi jest inna patologia niż w mieście? nie sądzę pijacy ,
nieroby stojący pod sklepem są wszędzie tacy sami!!