Wywiad z Wojterą w "Eigentuemlich frei"
Tu link do tekstu oryginalnego dla znających niemiecki.
www.eifrei.de/A poniżej wklejam tłumaczenie z e-upr. Strona otwierała sie okropnie długo
więc kopiuje cały długi tekst. Jednocześnie gorące podziękowania dla tłumacza.
K. Dymicki (adorin99) 01.05.2004 (01:17)
TŁUMACZENIE: CZ.1/2
Między monarchią, punkrokiem i parlamentem.
Przewodniczący UPR w rozmowie
Wywiad z St.W.
Jest przewodniczącym najbarwniejszej partii Europy. W radykalnie-liberalnej
UPR, założonej w 1989, gromadzą się monarchiści, libertarianie,
konserwatyści, klerykałowie i anarcho-kapitaliści. Prezes założyciel i nadal
silna osobowość to enfant terrible polskiej polityki, JKM. Niedawno brał on
udział w wyborach do Senatu, wyższej izby polskiego parlamentu, do której
obowiązuje ordynacja większościowa, uzyskując 19%głosów. Żądania partii to:
wolność jednostki, gwarantowane prawo własności, redukcja aparatu państwa,
prywatyzacja gospodarki - oświaty i ochrony zdrowia, równe podatki dla
wszystkich, brak wspierania bezrobotnych rozdział państwa i Kościoła,
decentralizacja państwa, brak jakiejkolwiek interwencji państwa w gospodarce,
brak państwowego ubezpieczenia socjalnego ani rentowego, , utworzenie armii
zawodowej. Podczas pierwszych wolnych wyborów UPR uzyskał 2,25% i trzy
mandaty w Sejmie. Mniej więcej na tym poziomie kształtuje się poparcie dla
partii i dziś (1-3%), gdy w międzyczasie wprowadzono próg 5% możliwości
uzyskania mandatów w Sejmie. Znacznie bardziej wpływowa jest na uczelniach,
gdzie w parlamentach studenckich często nadaje ton swoimi ostrymi pomysłami.
Rozmawiamy z 27-letnim dzisiejszym przewodniczącym partii, który szykuje się
na zrobienie furory może także w parlamencie europejskim.
red: Panie Wojtera, pańska partia, UPR, określa się jako konserwatywno-
liberalna. Jak można zgodzić wodę z ogniem ?
SW: To się przeciez uzupełnia ! Jesteśmy piewcami wolnego rynku, możliwie
największego obszaru wolności połączonej z odpowiedzialnością, i małego, ale
silnego państwa. A drugiej jednak strony respektujemy wartości konserwatywne
i doceniamy ich znaczenie dla gospodarki, jak i dla pojedynczego człowieka.
Tradycja, rodzina i poważanie dla instytucji Kościoła to sprawdzone elementy
kultury. Także światopogląd mamy konserwatywny.
red.: Ale to nie wstrzymuje państwa przed wnioskami o legalizację narkotyków.
I taki wniosek nie brzmi zbyt konserwatywnie.
SW: Tak, nie brzmi. Ale tu poruszamy problem wolności. Czy mamy prawo do
samobójstwa ? Tak. I trudno wyobraźić sobie za to jakąś karę. Podobnie
powinno być mo wolno zażywać środki, jakie uznam za stosowne.
Alkohol jest
także środkiem bardzo niebezpiecznym i prowadzącym do uzależnienia. Wzmaga
agresję i ludzie popełniają przestępstwa pod jego wpływem. Ale alkoholu jakos
nie zakazujemy. Chce jednak podkreślić, że mówimy teraz o osobach
pełnoletnich. A i wprowadzanie braku zakazu przyjmowania narkotyków powinno
być wprowadzane stopniowo.
red:Wasze stałe dążenie do wolności osobistej wskzuje na silne różnice między
Wami a innymi partiami prawicowymi w Polsce. Czy UPR mozna w ogóle traktować
jak prawicę ?
SW: Mozna to pytanie postawić inaczej : czy te inne partie, o których teraz
mowa, to w ogóle jest prawica ? Przy czym nie chodzi tu tylko o polityke
wobec narkotyków. Te partie chcą na przykład dzielić biedę. I wierzą, że mają
kompetentnych i uczciwych urzędników. W przeciwieństwie do nich my wcale nie
chcemy płatnikom podatków najpierw zabierać pieniędzy. W każdym razie tylko
tyle, ile ile potrzebuje tego armia, policja, sądy, ochrona środowiska czy
dyplomacja - na cele obszarów, które muszą pozostać w gestii państwa.
Tradycyjnie prawica jest wolnorynkowa i konserwatywna. I taka partią my
jesteśmy.
red:Mimo tego mozna w państwa partii spotkać radykalnych llibertarian jak i
nacjonalistów. Prawdopodobnie najlepszy muzyk rokowy polski, Kazik
Staszewski, nie kryje się z sympatią do partii UPR. A jednocześnie poprzedni
przewodniczący partii (1997-1999) i do dziś jeden z liderów partii, Stanisław
Michalkiewicz, jest zapraszany do konserwatywno-katolickiego Radia Maryja.
SW: Nasza partia nie bez powodu ma w nazwie określenie Unia. Generalnie łączy
kilka kierunków ideologicznych, przede wszystkim liberalizm i konserwatyzm.
Ale są wśród nas i narodowcy i ludowcy. Jednoczy nas wspólna wizja państwa.
Przy czym różne osoby różnie stawiają akcenty. Ale tak dzieje się we
wszystkich partiach.
red: Ponieważ odpowiedzi UPR na wiele pytań są bardzo radykalne, w
europejskich porównaniach może liczyć na wielu zwolenników. Co związane jest
także z popularnością wcześniejszego przewodniczącego i założyciela partii
JKM. Czemu więc nieznany, młody SW nagle został przewodniczącym ?
SW: Określałbym naszą partię raczej jako zdecydowaną niż radykalną. Mój
poprzednik, JKM, jest bardzo popularny, ale i bardzo kontrowersyjny.
Doszliśmy do wniosku, że trzeba spróbować zmiany. Dzięki temu można będzie
poprawić obraz partii i zyskać nowe grupy wyborców. JKM nie wystąpił z
partii. Jest nadal jedną z wiodących osób.
red: Nie było kłótni przy zmianie kierownictwa ?
SW: Nie, wcale nie. Nadal razem pracujemy.
red: UPR był bardzo przeciwny wstąpieniu Polski do UE. Większośc ludzi sądzi,
że liberałowie zawsze powinni być za UE. Skąd więc ten opór ?
SW: Nasz opór wobec UE wynika z trzeźwej oceny sytuacji Polski.
Pierwsze: umowa, na podstawie którego wstępujemy, zawiera fatalne warunki
integracji, z których wynikać będą dla Polski bardzo złe
skutki ekonomiczne.
Grozi nam ostatecznie stanie się płatnikiem netto.
Po drugie: UE ma problemy gospodarcze, które naszym zdaniem związane są z
panującym w UE systemem gospodarczym. Myślę tu o dogłębnej regulacji
gospodarki, o wiele za dużych narzutach socjalnych, o wiele za wysokim
obciążeniu podatkami. Polska to biedny kraj i nie może sobie pozwolić na taki
przeregulowany, biurokratyczny system, jaki panuje w UE. A UE wymaga od nas,
żebyśmy przyjęli rozwiązania obecne w państwach dzisiejszej piętnastki.
Po trzecie: nie podoba nam się kierunek integracji, która idzie w kierunki
rodzaju superpaństwa, organizmu politycznego, w którym Polska traci wpływ na
bieg spraw.