A tu najnowsze wieści
wyborcza.pl/1,75476,6818257,Cala_Polska_na_metanolu.htmlCała Polska na metanolu
Piotr Cieśliński2009-07-14, ostatnia aktualizacja 2009-07-13 23:40
Dobiesław Nazimek, profesor chemii z Lublina, wie, jak połączyć
dwutlenek węgla z wodą, tak by wyprodukować metanol. Czy sztuczna
fotosynteza stanie się polską specjalnością?
Prof. Nazimek i jego urządzenie do sztucznej fotosyntezy w
laboratorium...Metanol, czyli
alkohol metylowy, służy do produkcji
tworzyw sztucznych, jest paliwem do niektórych silników. Można go
także przekształcić w benzynę lub olej napędowy. Ten ostatni proces
opracował koncern Exxon Mobil w latach 70. zeszłego wieku. A
pierwsza przemysłowa instalacja, w której z metanolu produkuje się
paliwa, powstała w 1985 r. w Nowej Zelandii.
Według prof. Nazimka jego metanol z dwutlenku węgla byłby trzy razy
tańszy niż produkowany dziś przemysłowo z gazu ziemnego. Także
benzyna mogłaby konkurować ceną z tą, którą się dziś produkuje z
ropy naftowej, zwłaszcza że ceny ropy stale idą w górę. Na razie to
tylko szacunki oparte na badaniach laboratoryjnych, choć niektóre
media piszą już, że dzięki wynalazkowi prof. Nazimka Polska stanie
się "drugim Kuwejtem" (m.in. "Rzeczpospolita" i "Polska").
Jak on to zrobił?
W instalacji prof. Nazimka woda z rozpuszczonym w niej dwutlenkiem
węgla przepływa przez specjalny nanostrukturalny katalizator z
tlenku tytanu. Pod wpływem ultrafioletu (słoneczny jest
zbyt "miękki", to musi być silniejsze sztuczne źródło) powstaje
metanol (15-proc. roztwór wodny) oraz tlen, który jest uwalniany do
powietrza.
Przypomina to naturalną fotosyntezę, w której rośliny produkują
biomasę z atmosferycznego CO2 i wody przy udziale światła
słonecznego. Od lat naukowcy na całym świecie starają się z większym
czy mniejszym powodzeniem skopiować ten naturalny proces. Metoda
prof. Nazimka to jedna z najbardziej udanych realizacji sztucznej
fotosyntezy. Czy jedyna? - Około półtora miesiąca temu koledzy z MIT
w USA poinformowali o udanej konstrukcji tzw. sztucznej fotokomórki,
a więc czegoś podobnego do naszego reaktora - mówi prof. Nazimek.
W zeszłym tygodniu Uniwersytet Marii Skłodowskiej-Curie w Lublinie,
który jest właścicielem patentu, podpisał list intencyjny z
elektrownią Polskiej Grupy Energetycznej w Lublinie. Tam
prawdopodobnie do końca przyszłego roku powstanie pierwsza pilotowa
przemysłowa instalacja. Jak mówi prof. Nazimek, technologią
zainteresowane są także zakłady azotowe w Kędzierzynie-Koźlu. - Na
razie wynalazek zostaje w kraju, ale pewnie nie na długo - dodaje.
Zarówno elektrownie, jak i fabryki petrochemiczne są dziś jednymi z
największych emitentów dwutlenku węgla do atmosfery. A ten ostatni
jest dziś wrogiem publicznym numer jeden dla obrońców środowiska.
Zdaniem klimatologów wypuszczamy go do atmosfery w zbyt dużych
ilościach i jest on główną przyczyną ostatnich zmian klimatu. I choć
w ogólnym bilansie energii udział siłowni jądrowych, wiatrowych czy
słonecznych wciąż rośnie, to nie ma szans, by w najbliższych latach
świat całkowicie zrezygnował z paliw kopalnych. Dlatego szansę
upatruje się dziś w technologiach "czystego węgla", które mają
polegać m.in. na wyłapywaniu dwutlenku węgla ze spalin i składowaniu
go gdzieś pod ziemią.
Recykling CO2
Niektórzy naukowcy, m.in. prof. Jerzy Buzek, uważają, że
technologie "czystego węgla" mogą być polską specjalnością, bo nasz
kraj aż 95 proc. energii uzyskuje ze spalania węgla. Albo nauczymy
się go czysto spalać, albo pójdziemy z torbami, kiedy trzeba będzie
płacić kary za nadmierną emisję gazów cieplarnianych.
"Sztuczna fotosynteza" prof. Nazimka może być jednym z naszych asów
w rękawie. Gdyby okazała się praktyczna, moglibyśmy przerabiać
wyłapywany ze śląskich spalin CO2 na metanol i paliwa. Oczywiście to
nie będzie całkowicie "zielona" technologia, bo w końcu te paliwa
zostaną spalone w silnikach aut, a CO2 ostatecznie uwolniony do
atmosfery. To byłby raczej recykling tego gazu, dzięki któremu
moglibyśmy spalać mniej ropy naftowej, a może i całkowicie
uniezależnić się od jej importu.
Wszystko zależy od tego, czy instalacja z laboratorium prof.
Nazimka - mierząca dziś 0,5 m długości i 4 cm średnicy, która
produkuje ledwie 0,5 kg metanolu na godzinę - sprawdzi się w skali
przemysłowej.
Źródło: Gazeta Wyborcza