przyjecie zamiast wesela i co rodzina na to?

Witam,
pobraliśmy się miesiąc temu, wesela nie było-bo go nie chcielismy.
Oboje nie lubimy takich tradycyjnych imprez z kapelą i oczepinami.
Zrobilismy przyjęcie na 35 osob, w restauracji do północy.
Muzyczka grała ze sprzetu, a ludzie świetnie się bawili.
Sala była przytulna, jedzenie pyszne.
Ktoś się wstawił, ktoś śpiewał, wszyscy tańczyli, wybierali repertuar-
niektorzy przyniesli swoje płyty, wiec panowala duza różnorodność muzyczna.
Niczego bym nie zmieniła-było błogosławieństwo(bo zależało na tym rodzicom-to
dla nich duze wzruszenie), bramki na mojej ulicy,ślub w p[rzytulnym wiejskim
kościele,witanie chlebem i solą w restauracji, pierwszy taniec, toast, rzucanie
kieliszkami, krojenie torta i gorzko, gorzko...
Nie było oczepin i rzucania welonem czy bukietem.
Przyjaciele i znajomi byli z nami w kościele, a rodzina na przyjeciu.
Teraz konczymy urzadzać mieszkanie, wiec tych, ktorzy nie byli na przyjęciu
zaprosimy na ogromna parapetówkę.
Zdania rodziny były podzielone-ale tylko przed slubem, gdy juz postawilismy na
swoim, po ślubie wszyscy chwalili nasz wybor.
warto probowac postawic na swoim-choć nie za wszelka ceną i czasem można sie
trochę nagiąc...
p.s.
nielicząc kosztów ubrań całość kosztowała nas 7 tysięcy (alkohol,ślub w
kościele, restauracja, zdjęcia, samochód)...wiec moze lepiej sie zastanowic...
by miec potem co wspominac.

 

Dlaczego taki opór?

> Sprawcy wypadków drogowych, którzy spowodowali śmierć lub kalectwo innej
> osoby,znajdując się w stanie nietrzeźwości nie są wyjątkowo łagodnie karani
> przez sądy i co do zasady lądują w zakładach karnych.
Tak. Lądują. Średnio na kilkanaście miesięcy. W ostatnim Motorze są podane
statystyki wyroków. Za takie samo zabójstwo z użyciem noża sprawca dostaje dużo
więcej.
Prowadzenie samochodu w stanie nietrzeźwości powinno być kwalifikowane jako
próba zabójstwa i odpowiednio do tej oceny (i stopnia nietrzeźwości) karane.
Gdy wejdę do supermarketu z kałachem, zacznę strzelać dookoła i kogoś zabiję,
będę odpowiadać za zabójstwo umyślne. Gdy wjadę pijany samochodem na parking
przed tym supermarketem i kogoś przejadę - za zabójstwo nieumyślne. Gdzie tu
logika?
W Polsce znacznie więcej osób ginie pod kołami samochodów prowadzonych przez
pijanych niż od kul z broni palnej. Stąd surowe sądy wielu na tym forum i stąd
potrzeba zwalczania pijanych kierowców. O ile mi wiadomo, we Francji ucieczka z
miejsca wypadku jest automatycznie kwalifikowana jako spowodowana jazdą po
alkoholu i odpowiednio karana. A u nas? Pijany kierowca może:
a) odmówić dmuchania w balonik,
b) po przewiezieniu do lekarza odmówić pobrania krwi.
I nikt mu już nie udowodni, że był pijany. Takie są realia prawne naszego kraju.
Pozdrowienia

Kolejny, k..., rekordzista

Kolejny, k..., rekordzista
12,3 promila alkoholu stwierdzono we krwi 45- letniego mieszkańca jednej ze wsi pod Skierniewicami. Mężczyzna w stanie upojenia alkoholowego wracając z libacji został potrącony przez samochód.

Przeżył zarówno wypadek, jak i ilość wypitego alkoholu, mimo że śmiertelną dawkę alkoholu przekroczył - według specjalistów - trzykrotnie.

Jak poinformował PAP w poniedziałek Arnold Lorenc z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi, 45-letni mężczyzna wracał na początku grudnia wieczorem z libacji środkiem drogi. Nadjeżdżający skodą 20-latek nie zauważył pijanego i potrącił go. W wyniku wypadku pieszy znalazł się w szpitalu z urazem głowy oraz wieloodłamowym złamaniem podudzia.

"Pierwszego dnia nie był w stanie odpowiedzieć na żadne pytanie. Nazajutrz powiedział jedynie jak się nazywa, bo całej sytuacji, która sprowadziła go do szpitala, jak i wcześniejszego alkoholowego upajania, nie pamiętał" - powiedział Lorenc.

Ponieważ mężczyzna nie był w stanie dmuchać w alkomat, pobrano od niego krew i przesłano ją do badania w laboratorium Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi. Badanie wykazało, że mężczyzna miał 12,3 promila alkoholu we krwi. Przekroczył dawkę śmiertelną trzykrotnie - według specjalistów śmiertelna dawka to 4- 4,5 promila alkoholu. Mężczyzna wciąż przebywa w szpitalu.

info.onet.pl/1026698,11,item.html

A później piszą na butelkach, że dawka śmiertelna alkoholu nie dotyczy Polaków i Rosjan. Ciekawe swoją drogą gdzie gość się tak zalał? Może był na wigilii z kolegami? :(

Alkohol 0.2 promila - czy to nie przesada?

kozak-na-koniu napisał:

> Zaszła
> fermentacja alkoholowa i aromat, jaki roztaczał się w okolicy był wręcz
> boski uczciwy, czysty zacier... Stałem w tej atmosferze kilkanaście minut
>
> Potem byłem zmuszony jechać dalej i gdyby bezpośrednio po zdarzeniu
> jakiemuś "krawężnikowi" zachciałoby się sprawdzić poziom alkoholu w moim
> oddechu lub w oparach wydobywających się z mojego ubrania, pewnie także
> poczułby potrzebę poprawienia sobie statystyk karząc mnie mandatem ze względu
> na przekroczony poziom. Byłoby fajnie bo miałem akurat trochę wolnego czasu,
> więc mandatu bym nie przyjął, kazał bym się zawieźć do najbliższego miejsca,
> gdzie można pobrać krew do badania i sprawa w końcu zapewne wylądowała by w
> sądzie.

piszesz pierdoly
poziom alkoholu w WYDYCHANYM powietrzu jest adekwatny do jego poziomu we krwi
jak nie stwierdziliby alkoholu we krwi to i w wydychanym powietrzu mialbys 0%

no chyba ze nabrales tego powietrza z "procentami" w pluca i pierwszy wydech
zrobiles do alkomatu
ale to niemozliwe i nawet...nieuprzejme ,bo nawet bys nie odpowiedzial na
grzeczne dzien dobry ze strony pana policjanta :-)

 

i jak tu byc cicho na to ?

i jak tu byc cicho na to ?
info.onet.pl/764499,11,item.html

" Kraj
PAP, jkl /2003-07-13 11:26:00

Pijany lekarz pełnił dyżur na izbie przyjęć

Około dwóch promili alkoholu w wydychanym powietrzu miał lekarz, który
pełnił nocny dyżur w Szpitalu Wojewódzkim w Gdańsku. Pobrania krwi od
nietrzeźwego odmówiła policji lekarka z klinki współpracującej z policją.

"O tym, że w izbie przyjęć ginekologii Szpitala Wojewódzkiego w Gdańsku
przyjmuje lekarz, który jest pod wpływem alkoholu, powiadomiła policję w
niedzielę około 4 nad ranem telefonicznie anonimowo kobieta" - powiedziała
rzeczniczka pomorskiej policji, Gabriela Sikora.

Okazało się, że Roman K. miał około dwóch promili alkoholu w wydychanym
powietrzu. Nie udało się pobrać krwi od pijanego lekarza.

"Zrobienia tego odmówiła lekarka pełniąca dyżur we współpracującej z Komendą
Wojewódzką Policji klinice w Gdańsku" - powiedziała Sikora.

Roman K. został zatrzymany. Zostanie przesłuchany, gdy wytrzeźwieje. "

radca

i jak tu byc cicho na to ?


>
> Okazało się, że Roman K. miał około dwóch promili alkoholu w wydychanym
> powietrzu. Nie udało się pobrać krwi od pijanego lekarza.
>
> "Zrobienia tego odmówiła lekarka pełniąca dyżur we współpracującej z Komendą
> Wojewódzką Policji klinice w Gdańsku" - powiedziała Sikora.
>
> Roman K. został zatrzymany. Zostanie przesłuchany, gdy wytrzeźwieje. "
>
>
> radca

"Gratulacje" dla pani lekarki. Za odmowę wykonania obowiązku słuzbowego powinna ją spotkac NAGRODA. ZWOLNIENIE i to w ciagu 24 godz. ,z zakazem wykonywania pracy lekarza na 5 lat.!!!
Przecież jest tyle pieknych zawodów. Jestem ciekawy czy p.lekarka poniesie jakąś karę??
Lekarz dyzurny - juz powinien być zwolniony + sprawa do sądu.
pozdrawiam

Pacjenci prof. Kasprzaka będą przesłuchiwani

najuczciwsza i najbardziej skuteczna w sprawie STRZYZAWY okazala sie
ZANDARMERIA WOJSKOWA z Bydgoszczy. Tutaj nie bylo,ze jakies tam chody
i powiazania . Kiedy pijany kapitan zaczal stawiac opor - gdy trzeba bylo
jechac na pobranie krwi - uslyszal takie slowa od OFICERA ZANDARMERII :
" SKUJE CIE W KAJDANY "
==========================

wtedy pijany kapitan przestal sie stawiac i nie pozostalo mujuz nic innego -
jak wykonywac polecenia oficera ZANDARMERII WOJSKOWEJ - ktora przewiozla go
na trzykrotne pobranie krwi , w roznych odstepach czasu.

Badania zawartosci alkoholu we krwi dokonano, a STAN UPOJENIA ALKOHOLOWEGO
W STRZYZAWIE - bliczono METODA RETROSPEKCYJNA.

wynik wiadomy : 2,2 promila

Techno do zamknięcia

ludzie popatzcie na to zdjecie obok. przecie tam jest z 50-100
tys ludzi najmniej!!!!!!!!!! jak pan prezydent miasta moze mowic
ze taka parada jest niedochodowa???? przeciez tyle ludzi, kazdy
zyje nietylko powietrzem prawda??ß kadzy niech tak zostawi 20-30
zl hehe oczywiscie zanizam......... he to popatrzcie ile to
kasy, kilka milionow zl. miasto mogoloby pobrac nawet jakas sume
od organizatorow i to by dawao niezly zysk i dla miasta jak i
dla kieszeni pana prezydenta,!!!!! a moze pan ma juz pelna
kieszen i nie chce sie panu sprzatac po paradzie????odbiera pan
nasza POLSKA parade, moment gzie mozna naprawde sie dobrze
zabawic we wszystkich znaczeniach tego slowa. ludzie bioracy
narkotyki, pijacy alkohol to normalka, ale jesli pan likwiduje
taka parade moze pan liczyc ze w wyborach pan juz nigdzie nie
wygra papapa ty ch...u

Tragiczny wypadek na trasie DK 1

Najczestszym jednak powodem wypadkow drogowych jest A L K O H O L
Skutki jego uzywania pozostaja jeszcze w organizmie ludzkim conajmniej na 7-em
dni. Jesli nawed pobrana krew nie wykazala zawartosci alkoholu to uzycie jego
pozostawia nawet na kilka nastepnych dni oslabiona mozliwosc koncentracji i
mala wytrzymalosc na stres.
Wystarczy ze w ktoryms z nadjezdzajacych a pedzacych w przeciwnych sobie
kierunkach samochodow osobowych doszlo do sprzeczki, awantury, ostrej wymiany
zdan. Kierowca jednego s samochodow na moment traci rownowage psychiczna i swej
samobojczej decyzji nie jest w stanie katrolowac, poddac logicznej analizie.

Niewinne osoby traca zycie; ...a politycy, dziennikarze, psycholodzy,
analitycy od stresow i zbiorowych reakcji nadal na pensjach z kieszeni
podatnika.
Poprostu warcholy !

Shams Safaga, El Greco, wróciłam :-))

Mialam All inclusive, wyglada to tak, ze masz dodatkowo obiad i wszystkie
napoje od 10 do 24, dla dzieci chyba lody, nie wiem, nie mam dzieci,
generalnie jedzenia jest pod dostatkiem, pomimo, ze sa okreslone godziny czyli
sniadanie 7-10, obiad 13-15 i kolacja 7-10, napoje w czasie posiłkow, przy
basenie i na plazy, alkohole oczywiscie tez, pokoje sa rozne, mozliwe ze na
poczatek dostaniesz gorszy, mozna dac napiwek i poprosic o pokój z widokiem na
morze, przy okazji ładniejszy. Widok na morze to pokoje z końcówkką 15( chyba)
do 21. Plaża w miarę, jak chodzi o czystość, bo przewracają się niedopałki
pomimo stojących koszy, ale czyja to wina??? Lezaków bardzo duzo, zawsze wolny
sie znajdzie, reczniki do pobrania, materace tez, tylko najpierw karta w
recepcji. Nie wiem szczerze mówiąc czy sa dyzkoteki w Safadze, chyba nie
bardzo, jechałam raz w nocy przez Safagę, raczej tam cicho, zupełnie inaczej
niz w centrum Hurghady. Do Hurgady mozna dojechac taksówką oczywiście lub
busikiem, którzy mozesz zamówić z hotelu jeśli masz all inclusive, podobno
taniej, trzeba pytac w recepcji, cos takiego mówili. Obsługa dla nas byla
bardzo miła. Jesli cos jeszcze chcesz wiedziec to pisz. pozdrawiam.

Chcecie takich LEKARZY ?

Chcecie takich LEKARZY ?
info.onet.pl/764499,11,item.html

" Kraj
PAP, jkl /2003-07-13 11:26:00

Pijany lekarz pełnił dyżur na izbie przyjęć

Około dwóch promili alkoholu w wydychanym powietrzu miał lekarz, który
pełnił nocny dyżur w Szpitalu Wojewódzkim w Gdańsku. Pobrania krwi od
nietrzeźwego odmówiła policji lekarka z klinki współpracującej z policją.

"O tym, że w izbie przyjęć ginekologii Szpitala Wojewódzkiego w Gdańsku
przyjmuje lekarz, który jest pod wpływem alkoholu, powiadomiła policję w
niedzielę około 4 nad ranem telefonicznie anonimowo kobieta" - powiedziała
rzeczniczka pomorskiej policji, Gabriela Sikora.

Okazało się, że Roman K. miał około dwóch promili alkoholu w wydychanym
powietrzu. Nie udało się pobrać krwi od pijanego lekarza.

"Zrobienia tego odmówiła lekarka pełniąca dyżur we współpracującej z Komendą
Wojewódzką Policji klinice w Gdańsku" - powiedziała Sikora.

Roman K. został zatrzymany. Zostanie przesłuchany, gdy wytrzeźwieje. "

radca

Chcecie takich LEKARZY ?

castorp napisał:

> Skoro temu pijanemu lekarzowi nie pobrano krwi do badania, to skąd wiadomo,
że
> miał oo około 2 promili alkoholu we krwi? Hę...?

Przeca to widać gołym okiem!
A w ogóle nie bądź taki dociekliwy jak Jasiu Maria Boruta.
Pozdrawialski
Fil

Chcecie takich LEKARZY ?

radca napisał:

> info.onet.pl/764499,11,item.html
>
>
> " Kraj
> PAP, jkl /2003-07-13 11:26:00
>
> Pijany lekarz pełnił dyżur na izbie przyjęć
>
>
> Około dwóch promili alkoholu w wydychanym powietrzu miał lekarz, który
> pełnił nocny dyżur w Szpitalu Wojewódzkim w Gdańsku. Pobrania krwi od
> nietrzeźwego odmówiła policji lekarka z klinki współpracującej z policją.
>
> "O tym, że w izbie przyjęć ginekologii Szpitala Wojewódzkiego w Gdańsku
> przyjmuje lekarz, który jest pod wpływem alkoholu, powiadomiła policję w
> niedzielę około 4 nad ranem telefonicznie anonimowo kobieta" - powiedziała
> rzeczniczka pomorskiej policji, Gabriela Sikora.
>
> Okazało się, że Roman K. miał około dwóch promili alkoholu w wydychanym
> powietrzu. Nie udało się pobrać krwi od pijanego lekarza.
>
> "Zrobienia tego odmówiła lekarka pełniąca dyżur we współpracującej z Komendą
> Wojewódzką Policji klinice w Gdańsku" - powiedziała Sikora.
>
> Roman K. został zatrzymany. Zostanie przesłuchany, gdy wytrzeźwieje. "
>
>
> radca

... roman k jest dobrym lekarzem... ma problemy osobiste... a ja nie chcę aby
go zmieciono z tej ziemi ... niejeden robił gorsze rzeczy i dziś jest na
świeczniku !!!!!!!!!!!!!!!
ewa

Raport IFPI o piractwie fonograficznym

Wystarczy by płyta kosztowała...
...równowartość godziny pracy robotnika i piractwo zdycha. W USA 15$, w Polsce
8zł. Proste jak z akcyzą na alkohol: zmniejszamy stawkę a wpływy lawinowo
rosną. I jeszcze zlikwidować darmozjadów z ZAiKS-ów, bo oni sami już nie wiedzą
z czego jeszcze wycisnąć szmal dla swojej prezesowskiej dvpy. Niedługo nawet
pierdnięcie będzie "własnością intelektualną" a ZAiKS pobierze tantiemy od
prawa zagrania nuty "c" na bałałajce. Oczywiście "dla dobra artystów".

Były łódzki radny podejrzewany o spowodowanie w...

Wbrew temu, co napisano w artykule, istnieje podstawa prawna do
poddania delikwenta badania na zawartość alkoholu. Stanowi ją
art. 47 ust. 1 ustawy z dnia 26 października 1982 r. o
wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi:
"Jeżeli zachodzi podejrzenie, że przestępstwo lub wykroczenie
zostało popełnione po spożyciu alkoholu, osoba podejrzana może
być poddana badaniu koniecznemu do ustalenia zawartości alkoholu
w organizmie, w szczególności zabiegowi pobrania krwi. Zabiegu
pobrania krwi dokonuje fachowy pracownik służby zdrowia.".
Szczegółowo sprawy te reguluje rozporządzenie MZiOS z dnia 6
maja 1983 r. w sprawie warunków i sposobu dokonywania badań
na zawartość alkoholu w organizmie. Z § 2 rozporządzenia wynika,
że badania mogą obejmować: 1)badanie wydychanego powietrza,
2)badanie krwi, 3)badanie moczu. W myśl § 3 badaniom mogą być
poddane osoby podejrzane o popełnienie przestępstwa lub
wykroczenia w stanie po spożyciu alkoholu na żądanie organu
właściwego do prowadzenia śledztwa, dochodzenia lub postępowania
w sprawach o wykroczenia, sądu albo kolegium do spraw wykroczeń.
O przeprowadzeniu wszystkich lub niektórych badań określonych w
§ 2 decyduje organ właściwy do prowadzenia śledztwa lub
postępowania w sprawach o wykroczenia, sąd lub kolegium do spraw
wykroczeń bądź pracownik żądający przeprowadzenia badania.
Przy przeprowadzaniu badań na tej podstawie nie jest potrzebne
uzyskanie zgody delikwenta, bo inaczej przepisy te byłyby fikcją.

Czy TOLEROWAC takich ?

Czy TOLEROWAC takich ?
info.onet.pl/764499,11,item.html

" Kraj
PAP, jkl /2003-07-13 11:26:00

Pijany lekarz pełnił dyżur na izbie przyjęć

Około dwóch promili alkoholu w wydychanym powietrzu miał lekarz, który
pełnił nocny dyżur w Szpitalu Wojewódzkim w Gdańsku. Pobrania krwi od
nietrzeźwego odmówiła policji lekarka z klinki współpracującej z policją.

"O tym, że w izbie przyjęć ginekologii Szpitala Wojewódzkiego w Gdańsku
przyjmuje lekarz, który jest pod wpływem alkoholu, powiadomiła policję w
niedzielę około 4 nad ranem telefonicznie anonimowo kobieta" - powiedziała
rzeczniczka pomorskiej policji, Gabriela Sikora.

Okazało się, że Roman K. miał około dwóch promili alkoholu w wydychanym
powietrzu. Nie udało się pobrać krwi od pijanego lekarza.

"Zrobienia tego odmówiła lekarka pełniąca dyżur we współpracującej z Komendą
Wojewódzką Policji klinice w Gdańsku" - powiedziała Sikora.

Roman K. został zatrzymany. Zostanie przesłuchany, gdy wytrzeźwieje. "

radca

Nie chcemy w Łodzi krakusów!!!

Nie chcemy w Łodzi krakusów!!!
PAP, mat /2004-04-27 11:58:00

Łódź: Pościg za kierowcą, ranny policjant

Cztery uszkodzone radiowozy i lekko ranny policjant to efekt nocnego pościgu
policji ulicami centrum Łodzi za prawdopodobnie pijanym kierowcą. Zatrzymany
32-letni mieszkaniec Krakowa nie poddał się badaniu alkomatem. Pobrano mu krew
do badania.

Do zdarzenia doszło po drugiej w nocy z poniedziałku na wtorek. Kierowca
rozpoczął ucieczkę sprzed restauracji w centrum Łodzi, gdzie w nocy doszło do
bójki - poinformowała PAP we wtorek nadkomisarz Joanna Kącka z Komendy
Wojewódzkiej Policji w Łodzi.

Gdy policjanci pojawili się na miejscu bójki, mężczyzna, wraz z towarzyszącą
mu kobietą, odjechali z "piskiem opon" fiatem punto. Policjanci ruszyli w
pościg ulicami w centrum miasta. W czasie pościgu sprawca ominął kilka blokad
uszkadzając cztery radiowozy.

"Przy ul. Wschodniej potrącił próbującego go zatrzymać policjanta.
Funkcjonariusz ze stłuczoną ręką trafił na pogotowie. Po opatrzeniu został
zwolniony do domu" - dodała Kącka. Pirata drogowego zatrzymano dopiero na
ulicy Legionów.

Kierowcą okazał się 32-letni mieszkaniec Krakowa. Zdaniem policjantów, był on
pod wpływem alkoholu. Nie chciał jednak poddać się badaniu alkomatem. Pobrano
mu krew do badania. Towarzysząca mu kobieta miała 1,4 promila alkoholu w
wydychanym powietrzu. Samochód pochodził z jednej z łódzkich wypożyczalni.
Mężczyzna ma być we wtorek przesłuchiwany.

Myslicie, że kim wy jesteście???!!! To już warszawiacy sa normalniejsi od was!

Pirat z Wołomina

A oto wycinek notatatki z Dziennika Wschodniego-wydanie internetowe z dnia
23.06.2003
Za kierownicą siedział 28-letni mężczyzna – mówi Agnieszka Pawlak z zespołu
prasowego KMP w Lublinie. – Nie posiadł przy sobie żadnych dokumentów, a z jego
ust czuć było wyraźną woń alkoholu. Kierujący odmówił poddania się badaniu na
zawartość alkoholu. W szpitalu pobrano mu krew. Wyniki będą znane za kilka dni.
Po przesłuchaniu mężczyzna (mieszkaniec gminy Wołomin) został zwolniony.
Tłumaczył się, że wracał z Roztocza, gdzie z żoną i znajomym łowił ryby. Tam
się pokłócili. Postanowił wrócić bez nich do domu, a dokumenty zabrała mu żona.

Sędzia odmówił badania alkomatem

Gość portalu: Andrzej napisał(a):

> Odmowa dmuchniecia w alkomat jak rowniez odmowa oddania krwi do
> badania, w przypadku pozytywnego odczytu na alkomacie, powinny
> byc traktowane jako przyznanie sie do prowadzenia samochodu pod
> wplywem alkoholu...

Dobra, masz rację - "powinny", tyle, że przedtem trzeba zmienić prawo. Nie
trzeba żadnego immunitetu, żeby odmówić dmuchania (w alkomat) i nie wyrazić
zgody na pobranie krwi. Może to każdy Kowalski czy Nowak (niestety), tyle że o
tym nie wiedzą. Jeśli lekarz pobierze krew bez zgody na poddanie się zabiegowi
(jest to "zabieg"), to sprawa jest przesrana w sądzie (nawet jeśli to nie jest
sędzia) trzeba tylko dobrej papugi. Tak że rację ma Tomek 1.No cóż: "durna lex
sed lex".

Poseł Żywiec był pijany

Gość portalu: Clavis napisał(a):

> Poseł zginął w piątek i krew do badania na obecność alkoholu
> musiano pobrać w tym samym dniu. Ale wynik tego badania
> ujawniono dopiero we wtorek. Jakie były powody ukrywania
> przyczyny wypadku przed opinia publiczną? Dobro śledztwa?

Nie,po prostu nie mogli uwierzyć, że można mieć 2,6 promila we
krwi i usiąść za kierownicą. Ale w końcu Samoobrona to partia
ludzi o bardzo małych rozumkach. Taki na przykład Miś Puchatek
to przy nich gigant intelektualny.

to apel nie tylko do Warszawiaków

to apel nie tylko do Warszawiaków
Drodzy rodzice,
przekopiowalam tu prośbę ojca Tomka. Tomek jest chory na białaczkę i leży w
szpitalu na litewskiej.
Mam prośbę - brakuje krwi. Osoby z Warszawy proszę by jesli chcą pomóc
Tomkowi i innym dzieciom zgłasząły sie od poniedziałku do piątku między 8:00
a 12:00 po lekkim sniadaniu do punktu krwiodawstawa przy Dzięcięcym Szpitalu
Klinicznym w Warszawie, Marszałkowska 24. Tomek potrzebuje krwi grupy B (rh)+
ale brakuje wogóle krwi. Wymagania jakie są stawiane wobec potencjalnych
krwiodawców to brak wirusów w krwi (chodzi o nosicielstwo takich chorób jak
żółtaczka, HIV) Kobiety nie mogą być w trakcie krwawień, nie w ciąży i nie w
trakcie karmienia. Panowie - niepod wpływem alkoholu.
Wakacje to tragiczny czas - brakuje dawców.
Dlatego Warszawiacy i Warszawianki - proszę - jesli macie grupę krwi Syna -
Wasza krew bedzie płynąć w jego żyłach.
Zgłaszajcie się - pobiorą Wam tylko 450 ml krwi na 3 miesiace. Pewnie
dostaniecie tez jakies upominki. Mówice, ze dajecie krew (o w/w grupie) dla
Tomka z onkologii.
Osoby o innej grupie krwi - ratujcie bobasy - Boze one dniami czekają na
krew - mają wybroczyny, cieknie im krew z żołądków, przewodu pokarmowego, z
oczu... płaczą krwawymi łzami.
Jesli jesteście z innych miast - też się zgłaszajcie - krew jest na wage
złota. Proszę Was czytających - roztrąbcie o tym gdzie się tylko da !!!
Mój Synek na płytki i krew czekał dwa dni. Nie czekajcie - to nie boli poza
ukłóciem - zbadają Was za friko. Siadziecie w wygodnych fotelach i luks.
Proszę - nie zwlekajcie.
Pozdrawiam Gośka

Problem z alkoholikiem

Dziękuje wam bardzo. Życzę tym co mi odpisali szczęścia. pozdrawiam. A tak na
marginesie rozmawiałam z jego mamą i ona mi doradziła abym trzymała go twardo i
aby wybrał albo ja albo alkohol. I tak też zrobię. Myślicie że jego mama dobrze
mówi? Jeśli mu na mnie naprawde zależy to może z tym skoczy. A nie pobierzemy
sie tak długo dopóki ja nie będe za niego pewna.

LIST OTWARTY W SPRAWIE PATOLOGII W NAUCE !!!

Jazda po pijanemu prof. Grzegorza K. (Polit. Lub)
51-letni naukowiec Politechniki Lubelskiej został zatrzymany przez policję w
połowie grudnia ubiegłego roku przy ul. Narutowicza w Lublinie. O dziwnie
zachowującym się kierowcy fiata tempry powiadomiła funkcjonariuszy
przejeżdżająca tamtędy kobieta. Według relacji policjantów profesor był wobec
nich agresywny. Zapowiedział, że "pójdzie do generała", który "zrobi z nimi
porządek". Chciał odejść, ale miał problemy z utrzymaniem równowagi. Nie
pozwolił przebadać się alkomatem, więc został zawieziony do szpitala, gdzie
pobrano mu krew. Okazało się, że miał w niej 1,6 promila alkoholu. Grozi mu do
dwóch lat pozbawienia wolności.

Mimo że od incydentu minęło kilka miesięcy, profesor wciąż nie stanął przed
komisją dyscyplinarną swojej uczelni.
miasta.gazeta.pl/lublin/1,35640,2624369.html

szansa a cud

Dziewczyny!dopiero co pisałam gratulacje dla "pyzii",ostatnie dwa tygodnie od
wizyty w Novum nie przespane,0 nadzieji-opinia lekarzy ,kupilismy szczepionki
przyspieszone przed ivf+icsi,na szczęście nie zdązyłam się zaszczepić
(300 tys liczba plemników!! z czego kilka procent prawidłowych)5 maja pobrano
mężowi nasienie do mrożenia,a w sobotę 6 maja zobaczyłam na teście-a w zasadzie
na 3 testach dwie kreski!nie mogłam w to uwierzyc!miesiączka spózniała sie
jakies 4 dni...zrobiłam betę i wyszło 2-3 tydzień!!Kiedy pisałam ,jak bardzo
jesteśmy z mężem załamani itd... juz byłam w ciąży!Piszę o tym i sama w to nie
wierzę!To cud!A na myśl o tym,ze ostatnie tygodnie przepłakałam,brałam tone
różnych leków na uspokojenie, nadużywałam alkohol i dałam sobie pożądny wycisk
na siłowni-robi mi sie lekko słabo!Jest nadzieja!!Teraz musze powtórzyc bete i
za jakies 10 dni mam usg,byle szczęśliwie!

Rekord Olsztyna: 6,4 promila i jeszcze jechał!

Rekord Olsztyna: 6,4 promila i jeszcze jechał!
www.interia.pl

"6,4 promila we krwi

40-letni kierowca, który w poniedziałek w Olsztynie spowodował wypadek, miał
w wydychanym powietrzu... 6,4 promila alkoholu.
Jarosław Jurgielewicz z zespołu prasowego warmińsko-mazurskiej policji
poinformował, że do wypadku doszło w poniedziałek rano na drodze wyjazdowej z
Olsztyna w kierunku Ostródy. Kierujący polonezem Andrzej K. z Olsztyna
zjechał z drogi i uderzył w przydrożną barierkę.
Wezwany na miejsce lekarz stwierdził, że kierowca jest w stanie ciężkim i
musi być przewieziony do szpitala.
Jak ustalono, ciężki stan kierowcy, zwłaszcza trudności z oddychaniem,
wynikały z rekordowej zawartości alkoholu w wydychanym powietrzu. - Kierowcy
pobrano krew do badania, które ma potwierdzić ten niewiarygodny wynik -
powiedział Jurgielewicz.

Za jazdę po pijanemu kierowcy grozi do 2 lat więzienia. "

taki szokujący wątek do dyskusji....

taki szokujący wątek do dyskusji....
Noworodek miał 2,9 promila alkoholu

Wczoraj w godzinach popołudniowych otwoccy policjanci zostali powiadomieni o
nietrzeźwej rodzącej kobiecie. Jak się okazało 38-letnia Monika K. we krwi
miała 1,2 promila alkoholu, a nowonarodzona córeczka miała 2,9 promila alkoholu.
Wczoraj kilka minut przed godziną 18.00 oficer dyżurny w Otwocku otrzymał od
lekarza dyżurnego ze szpitala przerażającą informację. Wynikało z niej, że do
placówki przywieziono kobietę do porodu najprawdopodobniej pod wpływem alkoholu.

Funkcjonariusze przybyli na miejsce ustalili, że kobieta trafiła do szpitala
około godziny 15.00. Tam urodziła córeczkę. Po pobraniu krwi na zawartość
alkoholu okazało się, że 38-letnia Monika K. przywieziona do porodu była
pijana. We krwi miała 1,2 promila alkoholu, zaś jej nowonarodzona córeczka 2,9
promila. Według lekarza na chwilę obecną życiu i zdrowiu dziecka jak również
matki nic nie zagraża.

:-))) Kroniki policyjne

Nauczyciel dmuchal w alkomat
Nauczyciela podejrzanego o to, że prowadził zajęcia w stanie nietrzeźwym,
zatrzymała wczoraj policja w Zespole Szkół Zawodowych w Gdańsku

Na razie nie wiadomo, ile dokładnie nauczyciel języka polskiego miał promili,
bo nie chciał dmuchać w alkotest. Policjanci zdecydowali, że zostanie mu
pobrana krew. Przy nauczycielu funkcjonariusze znaleźli też dwie małe butelki
po wódce. Słaby stan swojego pedagoga zgłosili dyrekcji uczniowie, którzy
zauważyli, że ten przysypia na zajęciach. Kierownictwo szkoły skontaktowało się
wtedy z policją. Jeśli badania krwi potwierdzą, że nauczyciel prowadził zajęcia
pod wpływem alkoholu, to policja skieruje wniosek o ukaranie do sądu
grodzkiego. Pedagogowi grozi też wydalenie ze szkoły.

:-))) Kroniki policyjne

Burmistrz nie dmucha
Burmistrz Biskupca po spożyciu alkoholu jeździł po Mrągowie. Zatrzymali go
miejscowi policjanci: samorządowiec nie miał nawet siły dmuchnąć w alkomat.

Marek D. został zatrzymany przez patrol mrągowskich policjantów na terenie
miasta. Kontrolujący wyczuli od kierowcy woń alkoholu. - Dlatego poprosili go o
dmuchnięcie w alkomat - poinformowała Monika Wejknis z biura prasowego komendy
wojewódzkiej policji w Olsztynie.
Kierowca najpierw odmówił dmuchnięcia w alkomat, potem jednak rozmyślił się i
poprosił o podanie urządzenia pomiarowego. - Niestety, za jego pomocą nie udało
się policjantom zmierzyć poziomu alkoholu w wydychanym powietrzu, bo Marek D.
był tak pijany, że nie miał siły dmuchnąć w ustnik alkomatu - mówi Monika
Wejknis. - Dlatego kierowca został odwieziony na pobranie krwi do miejscowego
szpitala.
Marek D. zgodził się na pobranie krwi, jak informowała Monika Wejknis,
najprawdopodobniej już dziś będą znane wyniki badań na zawartość alkoholu. -
Pan D. spędził w mrągowskim komisariacie kilka godzin, w tej chwili jest już
zwolniony do domu - informowała wczoraj w południe Wejknis.

Za jazdę po pijaku można stracić prawo jazdy i odpowiadać przed sądem.

TOLEROWAC takich ?

TOLEROWAC takich ?
info.onet.pl/764499,11,item.html

" Kraj
PAP, jkl /2003-07-13 11:26:00

Pijany lekarz pełnił dyżur na izbie przyjęć

Około dwóch promili alkoholu w wydychanym powietrzu miał lekarz, który
pełnił nocny dyżur w Szpitalu Wojewódzkim w Gdańsku. Pobrania krwi od
nietrzeźwego odmówiła policji lekarka z klinki współpracującej z policją.

"O tym, że w izbie przyjęć ginekologii Szpitala Wojewódzkiego w Gdańsku
przyjmuje lekarz, który jest pod wpływem alkoholu, powiadomiła policję w
niedzielę około 4 nad ranem telefonicznie anonimowo kobieta" - powiedziała
rzeczniczka pomorskiej policji, Gabriela Sikora.

Okazało się, że Roman K. miał około dwóch promili alkoholu w wydychanym
powietrzu. Nie udało się pobrać krwi od pijanego lekarza.

"Zrobienia tego odmówiła lekarka pełniąca dyżur we współpracującej z Komendą
Wojewódzką Policji klinice w Gdańsku" - powiedziała Sikora.

Roman K. został zatrzymany. Zostanie przesłuchany, gdy wytrzeźwieje. "

radca

Czy mam jeszcze szansę???-pozbawienie praw

Czy mam jeszcze szansę???-pozbawienie praw
Witam!Nurtuje mnie jedno pytanie na które myślę,że tutaj uda mi się
znaleźć odpowiedź albo przynajmniej otrzymać małą poradę.Otóż sprawa
dotyczy pozbawienia praw rodzicielskich ojca mojej córki,która teraz
ma 7 lat a ojca nie widziała od 6,pomimo moich starań na samym
poczatku.Sprawa wygląda tak,że od ponad 4 lat zyje w konkubinacie z
obecnym partnerem i z tego związku mamy dziecko.Chcemy sie pobrać a
mój obecny partner chce przysposobić moje dziecko z pierwszego
małżeństwa.Córka traktuje go jak własnego tatę, innego nie zna a
pierwszego nie pamięta ,gdyz były mąz jak tylko skończyła rok
przestał się nia interesować ,na drodze jak nas widział to mijał
nawet nie pytał sie o nią gdy miał okazje mnie spotkac na
mieście.Często był pod wpływem alkoholu i podejrzanego
towarzystwa.Ale o dziwo parę dni temu na moje konto wpłynęły
pierwsze alimenty na córkę wysłane przez komornika.A były jak mnie
zobaczył na mieście to podszedł i pyta kiedy może dziecko wziaść bo
zaczął płacić.On chyba myśli,że dziecko to przedmiot i bez problemu
do niego pójdzie,jeszcze po tylu latach nie mając z nim żadnego
kontaktu.Ja mu na to,że chyba żartuje.A on poszedł.I tu moje pytanie
czy mam szansę pozbawić w dalszym ciągu mojego byłego praw(pomimo,że
wpłynęły pierwsze od tylu lat pieniadze) bo chciałabym unormować
sytuację prawna mojej córki i założyć normalna kochającą
rodzinę.Pozdrawiam

Dzisiejsza tragedia...

Pijany kierowca sprawcą groźnego wypadku
8 osób zostało rannych w wypadku w Siedlcach na Mazowszu. 29-letni pijany
kierowca stracił panowanie nad samochodem i spadł z wiaduktu na dwa jadące
niżej auta.
8 osób w wyniku tego wypadku trafiło do szpitala. 2 osoby zostały już
zwolnione, w tym sprawca wypadku. Obecnie w szpitalu jest jeszcze 6 osób, 1 w
stanie ciężkim - powiedziała radiu RMF Magdalena Siczek z radomskiej policji.

Sprawca wypadku jest obecnie przesłuchiwany. Mężczyzna tuż po wypadku nie
chciał poddać się badaniu alkomatem. Dopiero po pobraniu krwi będzie wiadomo,
ile wypił alkoholu.

www.rmf.fm/fakty/?id=104384

A piszac prosciej, pijak jadac ul. Łukasinskiego nie skrecil na ostatnim
zakrecie przed ul. Partyzantow, przeleciał przez skarpę, spadł na malucha,
pozniej uderzył w audi i zatrzymał sie przodem do wiaduktu.
Własnie kobieta kierujaca maluchem jest w stanie ciężkim.

Dzisiejsza tragedia...

Prokurator Rejonowy w Siedlcach zadecydował o tymczasowym areszcie na 3 miesią-
ce sprawcy wypadku, który miał miejsce minionej soboty (19.08) w Siedlcach.
Sprawca wypadku zbiegł z miejsca zdarzenia ale został zatrzymany przez policjan-
tów w bezpośrednim pościgu. Najprawdopodobniej był pod wpływem alkoholu.
Przyznał się, że wypił kilka piw, ale odmówił badaniu alkomatem. Pobrano krew
do badań na zawartość alkoholu.
Wyniki badań krwi na obecność alkoholu, nie są jeszcze znane. Decyzję o tymcza-
sowym aresztowaniu Prokurator Rejonowy podjął na podstawie zeznań świadków.
www.radiopodlasie.pl/index.php?m=135&idw=638&idk=1

Jak oceniacie Stena Line???

Na dowód osobisty można zejść na ląd. Osobiście schodziłem na paszport. Kabina
dwójka, bez okna z węzełkiem sanitarnym - bo to w promocji przysługuje- jest
ciasna. Na początku mogą być problemy. W miarę działa klimatyzacja.
Przyzwyczaisz się.
Kawa i herbata na promie kosztuje od 6 zł. Za piwo zapłaciłem 11 zł. Generalnie
ceny zależą od kategorii restauracji. W sklepie na promie np. ceny alkoholi
kilka zł niższe w odniesieniu do polskiego typowego sklepu i kilka zł wyższe
od cen w Makro, oczywiście tego w Polsce . Ze strony Stena Line można pobrać
plik z aktualną ofertą.
W mieście kawa kosztuje 15 koron. Można żądać darmowych dolewek. Jest to
satndardowe zachowanie. Nie znam cen np. w Mc Donaldzie. Znajduje się przy
przystanku, z którego odchodzą z Centrum autobusy miejskie, w tym i do
terminalu promowego. Myślę, że propozycja na promie obiadokolacji za 59 koron
jest propozycją nad którą warto zastanowić się.
Ceny w Szwecji ? W Karlskrone jest centrum handlowe. Jest ono pierwowzorem dla
Klifu w Gdyni Orłowie. Jednak gdyński Klif bije go o dwie głowy. Odzież
podobnych marek i modeli w Szwecji jest nieznacznie tańsza.
Życzę miłego rejsu. Nie graj na automatach, bandytach jędnoręcznych i w
kasynie. Wiedza o rachunku prawdopodobieństwa wyniesiona ze studiów nie pomogła
mi.
Dodatkowe informacje to już jedynie mogą być po za forum ernest16@gazeta.pl

pijana posłanka Ostrowska w Faktach TVN...

1.Moze po prostu miala dobry humor. Nikt nie udowodnil jej, ze byla pod wplywem
alkoholu. Zbadali ja alkomatem? Pobrali krew? To, ze sie przyznala, jedynie
dobrze o niej swiadczy.
Poza tym skonczyla prace - miala prawo sie napic i jej prywatna sprawa bylo:
co, gdzie, jak, ile i z kim.

oddawanie krwi

z wynikami jest tak: gdy sie zapisujesz jest robione badanie na ilosc
hemoglobiny we krwi (tak jak pisalem wczesniej) - wtedy pobiera sie doslownie
kapke :), a potem po pobraniu juz tej dobrej dawki krwi (450 ml) jest robione
badanie na grupe krwi...chwile sie tez czeka i mowia od razu jaka masz grupe.
Mic wiecej sie ne dowiedzialem, ale to mi i tak wystarczy :) wazne zeby byc
zdrowym, przed oodaniem nie chorowac i nie pic alkoholu. Zreszta ankieta ktora
sie wypelnia na poczatku jest dobitnie dokladna i jezeli tam wszystko jest OK to
smialo mozna oddac krew.

Do Libii tylko z biurem

Do Libii tylko z biurem
> Jeśli mimo panującej w tym kraju dyktatury i związanych z nią niedogodności
> chcemy wybrać się do Libii, musimy to uczynić wyłącznie w grupie
> obsługiwanej przez libijskie biuro podróży, z którym nawiązały kontakt
> polskie agencje turystyczne. Informacje: www.torre.pl/plany-na-przyszlosc-
> libia2005.htmoraz www5.wakacje.pl. 10-12-dniowa wycieczka - ok. 6500 zł.

i po co wprowadzasz ludzi w błąd. pewnie pracujesz w którymś z powyższych
biur. ja jeździłam po Libii samotnie, bez żadnego biura podróży i nie było z
tym jakichkolwiek problemów. Jedyna rzecz, którą trzeba przeskoczyć to
jedynie wiza - turystyczną można dostać tylko przez biuro, natomiast jest
jeszcze wiza na zaproszenie - wtedy ktoś z Libii musi nam wystawić
zaproszenie i już. Ceny też podajesz hiperwielkie. Ja na 3-miesięczny pobyt w
Libii miałam coś. ok. 350$. Nie wliczając przelotu, który czarterem w cenach
promocyjnych do Tunezji wyniósło mnie 750 pln.

> Cena nie obejmuje opłat lotniskowych i za fotografowanie zabytków (10
> dinarów za kręcenie filmu, 5 za robienie zdjęć), które pobierane są w
> każdym ciekawym miejscu.

nie w każdym. ode mnie pobrano tylko w Qasr Libya i w Muzeum Narodowym w
Trypolisie.

> Nie wolno wwozić m.in. alkoholu, maku, wieprzowiny i zagranicznej prasy.

na zagraniczną prasę nie zwracają uwagi, nie można wwozić po prostu
pornografii

> Jeśli w paszporcie mamy adnotacje o pobycie w Izraelu, nie otrzymamy
libijskiej wizy.

Dziesiątka do Unii - mówi Komisja Europejska

Gość portalu: Zelandczyk napisał(a):

> Nie bardzo dobra wypowiedz na temat Polski. Kiedy w Polsce
> skonczy sie korupcja, kraj zlodzieji i skoruptowanych
politykow
> i lekarzy
> przed wojenny Polak

Nazywynie Polakow zlodziejam pijakami itd. to strategia.
A przeciez wszyscy wiemy, ze europejczycy spozywaja bardzo duzo
alkoholu. Sa knajpy w europie, gdzie pijacy przychodza zaraz po
otwarciu i przebywaja w niej az do zamkniecia. Zaczynaja od
piwa, i tak jedno pija przez gora 15 min, po czym nastepne i
nastepne, w przerwie obiadowej pija wino, miedzy objadem a
kolacja pare piw i na koniec jeszcze cos mocniejszego w duzej
ilosci.
Zlodziei w europie jest na peczki, chociaz europa jest bogatsza
od Polski, czasami nawet zlodziej europejski moze wygladac
bardzo schludnie i czysto, co jest "zmylka".
Kazdemu Polakowi radze przyjzec sie dokladnie Europie.

"polak pijak", to jedno z tych rasistowskich wyobrazen.

Bo chyba europa nie wyslala swojego tajnego wywiadu do Polski z
zadaniem pobrania wszystkim moczu i kalu i przetestowania na
ilosc alkoholu.

To, ze jestem Polakiem, nie oznacza, ze tez pijakiem!

W Europie prawie tylko Niemcy wyrazaja sie tak zle o Polakach,
czyzby Verheugen byl Niemcem?

Wolny przepływ alkoholu w Europie?

Co ty chrzanisz. Piwsko tak samo uzależnia jak wińsko i wóda. Nie ma znaczenia,
ile napój ma %. Znam wielu facetów, którzy chleją piwsko codziennie i są tak
uzależnieni, że już nic nie da się zrobić. Kto wypije kilka piw, jest tak samo
zalany, jak po wódce czy winie. A co do różnicy cen - wysokie ceny i podatki
nie ograniczą spożycia. Tak samo, jak zakaz sprzedzaży nieletnim. Przecież
każdy nieletni, jak chce się napić, to prosi "letniego", żeby mu kupił i sprawa
zalatwiona. Jedyny sposób, to mandaty za pijaństwo, a nie "żłobki" w których
można się wyspać. A pijanym kierowcom i tak nic nie robią, bo tacy sami
uchwalają prawo i siedzą we władzach. To co - sami sobie mają szkodzić? Na
pobranie krwi na alkohol trzeba mieć zgodę, a na HIV nie - gdzie tu logika?
Ludzie piją na umór, żeby się odreagować. To psychiczni słabeusze. Normalni
ludzie piją z umiarem, często od czasu do czasu i dla przyjemności, a jest
wielu, którzy w ogóle nie muszą pić. Niech pijanego traktuje się jak
przestepcę, to będzie lepiej. Ale przecież sprzedaż alkoholu, to biznes dla
firm i państwa, więc i tak niewiele można w tej sprawie zrobić. Jak się
dzieciak upije, to tatusia i mamusię ukarać - w końcu odpowiadają za swoje
dzieci, no nie?. No to na zdrowie! Sto lat!

Alkoholizm j-nałóg czy choroba?

Alkoholizm j-nałóg czy choroba?
Z GW:
Jagoda M., pediatra z dwudziestoletnim stażem, dyżurowała w niedzielę
wieczorem w poradni Centrum przy ul. Skibińskiego w Dąbrowie Górniczej. Któryś
z rodziców poczuł od niej woń alkoholu i to prawdopodobnie on zadzwonił o
godz. 19.30 na policję. - Pani dr M. jest pijana. Jedźcie tam! - zaalarmował
oficera dyżurnego. Nie przedstawił się.

Kiedy policjanci weszli do gabinetu, Jagoda M. właśnie miała pacjenta. - Nic
nie piłam - twierdziła. Badania wykazały jednak, że pani doktor mija się z
prawdą. Miała 2,97 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Pobrano jej także
krew, a potem odwieziono do domu. Dzieci, których nie zdążyła przyjąć,
skierowano do innej poradni.
.
Jagoda M. ma 53 lata. W poradni Centrum twierdzą, że nigdy nie czuli od niej
alkoholu. Podkreślają przy tym, że lekarka nie jest pracownikiem przychodni, a
jedynie ma w niej dyżury ambulatoryjne. Jagoda M. w jest zatrudniona w poradni
przy Hucie Katowice, jest też współwłaścicielką przychodni w Mydlicach.

- To bardzo dobry fachowiec. Nigdy nie zdarzyło się, żeby przyszła do pracy
pijana - usłyszeliśmy w poradni od innych lekarzy.

Straż Miejska Wabrzeźno

Coż, dzisiaj zamiast watku straży miejskiej - policyjne raporty. Miłej lektury.

"Rano denat pojechał do pracy w hucie. Po pracy wrócił pijany, pobił żonę taboretem i zaraz poszedł spać. Nazajutrz żona denata zgłosiła na posterunku, ze denat nie żyje(...)"

"Elżbieta T. powiedziała mi ustnie, ze maź często ja bije, lecz gdyby nawet ja zabił, to i tak nie pójdzie na niego ze skarga na policje"

"Na miejscu wypadku ustaliłem, ze ofiara potracenia przez samochód jest Agnieszka D. c. Stanisława, lat 9, zamieszkała w Lutczy, panna, bez zawodu i bez przynależności partyjnej(...). Sprawcy wypadku oraz ofierze - Agnieszce D, lat 9 pobrano krew do badań na zawartość alkoholu"

Z opinii sołtysa wsi, wystawionej notorycznemu chuliganowi: "W miejscu swego zamieszkania Kazimierz C. cieszy się bardzo dobra opinia. Wprawdzie czasami upija się do nieprzytomności, ale leży wtedy spokojnie na drodze i nikogo nie zaczepia. Dlatego chuliganem w naszej wsi nie jest i cieszy się u nas dobra opinia(...)".

CO TO ZA BUDYNEK, POMIĘDZY CMENTARZEM A BLOKAMI ?

Tak sobie czytam o tym nieszczęsnym Dk-u i sam nie widze sensu bycia tego
miejsca w obecnej postaci. Nawet czytałem na stronie gminy włoszczowa o pracach
mających na celu uruchomienie kina na 2008 rok... W miejscowości liczącej
niespełna 11 tys mieszkańców, w dzisiejszych czasach gdzie każdy film można
sobie pobrać z netu jeszcze przed premierą w Polsce hmm ... wyrzucenie pieniędzy
w błoto ? raczej tak ... Dobrego pubu nawet nie da rady zrobic bo w koło same
budynki mieszkalne, szkoła i pewnie zaraz miało by miejsce milion skarg jak ma
to miejsce koło klubu manhatan ... a problem nieletnich pijących w "kawiarni" to
problem ludzi którzy tym nieletnim sprzedają alkohol ... Coż w tym małym mieście
rozrywka kuleje i kuleć będzie bo albo chcesz zarobić i lejesz bronki wszystkim
jak leci, albo chcesz być fair z prawem i pytasz o dowód, a za kilka miesięcy
jesteś już na minusie ... boli ale to prawda.

MAJ 2004 !!!

MAJ 2004!!!
Olu, ja też jestem wyprutkiem!!! I moje dziecko też takie będzie. Ciekawe, czy
to przejdzie w tradycję? Co do mobilizacji w sprawie pracy dyplomowej, to już
pisałam, że zasuwam jak mały samochodzik. Dostałam takiego powera, że każdą
chwilę wykorzystuję na doktorat. A dzisiaj miałam referat na zebraniu Katedry i
zebrałam mnóstwo pochwał Musiałam się Wam pochwalić. Wiem, że nie zdążę z
doktoratem przed porodem i martwi mnie to przesunięcie. Ale przynajmniej jestem
panią doktorową...

Balbinka, o tym urządzeniu EPINO nie słyszałam (mój mąż też nie). Może to jakiś
nowy wynalazek? A na czym dokładnie polega?

A ja po raz kolejny jestem rozczarowana numerem "Dziecka" i chyba przestanę
kupować. Jak nie artykuły o tym, że matka, która nie siedzi z dzieckiem w domu
przez 2 lata to wyrodna matka, to teraz artykuł, czego nie wolno jeść w ciąży.
Oto, co znalazłam: sery pleśniowe, feta, camambert, owoce morza, ryby, grzyby,
alkohol. Wszystko to spożywam w ciąży i jakoś żyję.

Byłam dzisiaj na kolejnym KTG i przy okazji rozmawiałam o pobraniu krwi
pępowinowej po porodzie. Czy któraś z Was też o tym myśli? My właściwie się
zdecydowaliśmy na polski bank krwi pepowinowej. Podwójne mamy - macie jakieś
doświadczenia z tą firmą?

Pozdrawiam
Julia

Ciąg dalszy afery z pijanym lekarzem

pijany lekarz - jak u mojego syna w STRZYZAWIE
Gość portalu: Nowojorczyk napisał(a):

> Pijanstwo lekarza w pracy (a scisilej kazdego pracownika oprocz
> kipera alkoholi)to bezwzgledny powod do dyscyplinarnego
> zwolnienia z pracy.

- bezwzgledu na to,co bylo przyczyna smierci pacjenta to pijany lekarz powinien
natychmiast byc wyrzucony z tego Szpitala.

W takich sytuacjach nie mowy o jakimkolwiek poblazaniu.

Napewno ten lekarz nie pil sam. Taki sam przypadek byl w pogotowiu ratunkowym w
Bydgoszczy.Lekarz wojskowy mial 2,2 promila alkoholu.Ledwo stal na
nogach,zataczal sie i belkotal.Pozostawil mojego syna w lesie , ktory po
odjezdzie karetki wyraznie dawal znaki zycia.Niestety drugi lekarz przybyl po
uplywie ponad pol godziny ( 2 km )i po 5 minutach przebywania sam na sam z
DAWIDEM - nakaza przewiesc DAWIDA do PROSEKTORIUM.Nastepnie spotkal sie z
pijanym lekarzem - pobral jego dowod tozsamosci, podmienil zaloge Erki
i udal sie na badania trzezwosci w zamin pijanego lekarza.

Lekarz ratowal pijanego lekarza , a DAWIDA nie ratowal zaden z nich.

Dyspozytorka pogotowia ratunkowego sfalszowala DOKUMENTACJE AMBULATORYJNA i
KARTY WYJAZDOW.

Kierownik pogotowia pilnowala pod drzwiami SEKCJI ZWLOK - Dawida.

jeden HORROR

radca

( Andrzej Kaniecki )

Przegląd Powiatowy

"... zadaliśmy pytanie jaki był cel, tematyka oraz koszty szkolenia w Rokosowie.
...... Jednym z tematów szkolenia był problem związany z alkoholizmem"

Czy top znaczy, że uczestnicy spotkania testowali na sobie działanie alkoholu
podawanego eksperymentalnie każdemu w innej ilości??

A swoją drogą.

Wyjazd składkowy???

Pamietam jeszcze za komuny robiliśmy sobie w firmie takie składkowe wyjazdy.
(no bo jak rozliczyć w socjalistycznej firmie pijaństwo).
Ludzie, zaproszeni na składkowy wyjazd, podpisywali pobranie premii ekstra.
I to właśnie była składka.

Czy tu też tak ona wygladała??

Z tym, że bywało to raz w roku z okazji jakiś dużych odbiorów.

I to ma być Policja ?

Komendant powiatowy w Giżycku - podinspektor Zdzisław Jeżewski nie zostanie
wydalony z policji, ani nie będzie wobec niego prowadzone postępowanie
dyscyplinarne za to, że przyszedł pijany do pracy. Mężczyzna przeszedł na
emeryturę. Podinspektor Jeżewski sam złożył raport w tej sprawie, a komendant
wojewódzki policji w Olsztynie, Janusz Tkaczyk cofnął swoją wcześniejszą
decyzję o wszczęciu wobec niego postępowania dyscyplinarnego.
Komendant powiatowy w Giżycku przyszedł do pracy w stanie nietrzeźwym.
Informacja o tym szybko dotarła do Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie.
Inspektorzy komendanta wojewódzkiego w towarzystwie lekarza chcieli go zbadać
alkomatem i pobrać mu krew. W obu przypadkach odmówił. Tłumaczył się złym
stanem zdrowia. Lekarz napisał w notatce, że wyczuł od niego woń alkoholu.
Odejście w trybie natychmiastowym na emeryturę oznacza zaniechanie
jakichkolwiek czynności wyjaśniających. Straci on część odprawy przysługującej
policjantom przechodzącym w stan spoczynku.

RóWNOSC WOBEC PRAWA ?

Odruch wymiotny???

badanie rtg nic ci nie wykaze! musialabys zrobic gastroskopie z pobraniem
materialu do badania. ale helicobactera moze wykazac rowniez badanie krwi w
laboratorium. w aptece sa tez domowe testy, kosztuja cos kolo 30 zl. jesli
wyjdzie ci pozytywny wal do lekarza i domgaj sie kombinacji antybiotykow
(dwoch) plus lekow wspomagajacych.

moj lekarz ma swoja teorie na temat helicobactera i jest ona taka, ze jesli
bakteria sobie jest i nie szkodzi nikomu to nie trzeba interweniowac. jesli
jednak pacjent ma dwa objawy z: bole brzucha, nudnosci (zwlaszcza po slodyczach
i alkoholu), biegunki, zaparcia, zgagi, odbijania oraz test na helicobactera
pyroli wyszedl pozytywnie to najpierw tepi bakterie a potem jesli sie nic nie
poprawilo szuka dalej przyczyn.

z mojego wywiadu wsrod znajomych i netowych wypowiadaczy wynika ze, u
wiekszosci bole ustaly po wlasnie takiej kuracji.
zatem zycze powodzenia!

obawy

obawy
Biore rigevidon od 10 dni (zaczelam brac w I dniu cyklu). Czy oznacza to, ze
jestem chroniona przed ciaza? Slyszalam opinie, ze trzeba pobrac caly
miesiac, zeby czuc sie bezpiecznie, z kolei lekarz mowil, ze ochrona przed
ciaza jest od 1 dnia stosowania.
I jeszcze jedno, czy alkohol ma jakis wplyw na dzialanie tabletki?

Sterydy: Kto z was był tym leczony??

Chce wam naswietlic ze sa metody mniej inwazyjne i dajace bardzo dobre efekty w
leczeniu. (Gdybys mial pobrac krew to naciąl bys sobie zyly czy wolisz pobrac
krew przez igle?) To samo jest ze sterydami i jesli sa metody nie degradujace i
nieokaleczajace to dlaczego z nich nie skorzystac. A co do SM to ostatnie
badania dowodza ze jest to choroba wywolana przez antybiotyk a szczegolnie
gentamycyne, zanim nie pojawil sie antybiotyk nie bylo takich chorob jak SM czy
alergia... Teraz medycyna nie oszczedza sie w serwowaniu lekow chemicznych
zapominajac o tym co daje nam natura. Z lekami chemicznymi jest tak samo jak z
alkoholem metylowym jesli zazyjesz tego duzo... umrzesz a jesli bedziesz bral
po troche to twoj organizm zacznie niedomagac a jego destrukcje odwleczesz w
czasie. Wasze opinie nie sa obiektywne gdyz nie macie pojecia o naturalnych
metodach, zanim osądzicie negatywnie medycyne naturalna radze sie z nia lepiej
poznac

Krucjata przeciw obrzydliwstwu

A dlaczego ktoś ma płacić za mnie??? Korzystam tylko z prywatnej służby
zdrowia, badania robię prywatnie, no nie wiem, za co miałby ktoś płacić???
Koszty operacji kardiochirurgicznej nie są aż tak wysokie, wiem coś o tym, mój
mąż jest kardiochirurgiem - właśnie na dyżurze. Z mojej pensji na pewno je
pokryje. Dziwne, bo na ostatnim Zjeżdzie w Trójmieście Karidologów i
Kardiochirurgów nie potwierdzono aż takiego spadku chorób, pewnie Religa bzdury
gadał...(i w zakopanym jeszcze wcześniej). Spada ilość zabiegów
kardiochirurgicznych, przejmują więszkość kardiolodzy, ale to nie tylko o
palenie tu chodzi!! tłuste jedzenie, alkohol, mało ruchu, mało snu, duży stres -
a Ty wybiórczo o papierosach. Zdecydowanie gorzej jest pobrać żyłę od kogoś
kto ma zaawansowaną miażdzycę, bo wpieprza tłuste jedzenie i żyje j/w, niz od
kogoś kto pali, ale je dużo ważyw, utrzymuje wagę, rusza się etc. O tym to juz
się nie mówi pewnie nikomu.

czy to jest sposób na szczęście??????

Wiesz może i kretyński pomysł ale..... jeśli jest juz się blizej 30 niż 20 a
wszyscy znajomi obok pobrali sie z milości a tu nie zjawił się zaden ksiąze z
bajki to lepiej brac byle co niz dalej czekać nie sądzisz??? Zgadzam się z tym
że po jakims czasie wyjda zale tym bardziej ze koles ma problem z alkoholem! no
cóz głupota nie wybiera a dziwucha do kwadratu głupia a dzieciak eeee szkoda
szkoda mi go!!

Zaręczyny, oświadczyny.

nie zależało nam na ślubie, najważniejsze, że wiedzieliśmy że chcemy być razem,
poza tym ja chciałam mieć dziecko, syneczka, piotrusia (hihi- mamy dwie córcie-
najsłodsze istotki). gdy okazało się, ze jestem w ciąży moja mama bardzo
naciskała, żeby się pobrać, koniecznie. spotkaliśmy się wszyscy na działce
moich rodziców, żeby o tym podyskutować. lato, jeziorko, ognisko, super
atmosfera, odrobina alkoholu, w nocy ogromna namiętność i wówczas M. spytał,
czy zostanę jego żoną. zupełnie mnie zaskoczył. w dodatku podczas szczytowania.
romantyczne?- myślę, że baaaardzo.
a pierścionka nie dostałam, do dziś dnia. ale co zabawne, nie chcieliśmy
kupować obrączek, bo i po co, i tak w nich chodzić nie będziemy. kupiliśmy
srebrne, co by podczes ślubu wymienić się, a potem zdjąć. tyle, że gdy na
ślubie założyliśmy je sobie wzajemnie, to do dziś je nosimy.

Dlaczego

kampai napisał:

> To jak z alkoholem. Jedni nie wyobrażają sobie życia bez drinka wieczorem a
> inni nie tykają nawet piwa karmi. Sprawa osobnicza.
Nie, to nie jest sprawa osobnicza. Gdyby tak było z moją żoną, nigdy byśmy się nie pobrali. Na początku
było super. Potem coś ... i koniec pieśni. Dlaczego?

kto miał beznadziejne zaręczyny?

ja mialam podobna sytuacje bylo bardzo romantycznie i nie wytrzymal i zaczal cos
przebakiwac troche bylismy wstawieni. Roznilo sie to od mojej "wizji" oswiadczyn
ale myslalam ze nadrobimy przy dawaniu pierscionka. Przez nastepne dwa dni cisza
zalamalam sie ze to tylko alkohol az w koncu wydukal ze jak tak bardzo chce to
niech mi bedzie mozemy sie pobrac. Jak to uslyszalam to sie zdenerwowalam bo ja
go wcale nie nagabywalam a i bylismy ze soba dopiero 4 miesiace i powiedzialam
wbrew sobie "nie". Osobiscie uwazam ze to najbardziej beznadziejna forma nawet
jesli wiem ze to nie byla laska tylko niepewnosc. Nie prosi sie wtedy o reke. No
i szybko sie namyslil i upewnil ze napewno tylko ja i mnie przekabacil. Dlugo
jednak mi zostala ta niepewnosc ze on nie wie jaka deklaracje mi zlozyl.
Pierscionek byl dany przy rodzicach nie bylam zachwycona bo jego matka
wymachiwala bukietem dla mnie i poklepywala sie po torebce jak jechalismy z nia
do moich rodzicow. Jest taka ze az dziw ze pozwolila mu sie samemu oswiadczyc.

"Lapac zlodzieja" po polsku.

"Lapac zlodzieja" po polsku.
Nowa promocja turystyki w Polsce. Zlodziej- to ten w mundurze, udajacy
obronce prawa.

Kraj
PAP, jkl /2004-01-04 17:16:00

Policjant wziął łapówkę i okradł kierowcę

38-letni funkcjonariusz gdańskiej policji drogowej został aresztowany pod
zarzutem przyjęcia łapówki i kradzieży pieniędzy od obywatela Francji,
którego zatrzymał do kontroli. Policjantowi grozi do ośmiu lat więzienia.

R E K L A M A czytaj dalej

Do zdarzenia doszło 1 stycznia nad ranem niedaleko hotelu Marina w Gdańsku-
Jelitkowie. Wracający samochodem z dyskoteki Francuz został zatrzymany przez
patrol policji drogowej.

Badanie wykazało, że miał w wydychanym powietrzu ok. 1,5 promila alkoholu.
Policjant zażądał od niego łapówki i przyjął 1,2 tys. zł.

Zabrał też cudzoziemcowi kartę bankomatową i pobrał z niej 1,4 tys. zł -
powiedziała rzecznik prasowy Komendy Miejskiej w Gdańsku, Marta Grzegorowska.

Po kilkunastu godzinach na policję zgłosił się pokrzywdzony Francuz, który
opowiedział jak doszło do kradzieży jego pieniędzy i przekupstwa policjanta.
Cudzoziemcowi nie udało się jednak rozpoznać drugiego policjanta, który
towarzyszył skorumpowanemu funkcjonariuszowi.

Aresztowany policjant został zawieszony w czynnościach służbowych i toczy się
przeciwko niemu postępowanie dyscyplinarne. Służy w policji od 10 lat.

Kolejni debile w Policji.

Mimo chamskich odzywek goscia raz jeszcze wytlumacze mu bo widac nie jest w
stanie zrozumiec prawa w cywilizowanym swiecie, ze po zabraniu samochodu i
pobraniu krwi lub dmuchaniu w balonik przez nietrzezwego wcale nie trzeba go
wtracac do Izby Wytrzezwien, to wszystko zalezy od ilosci alkoholu w organizmie.
A ten baran to wykorzystal i "zalatwil" sobie samochod od holownikow.
Zrozumialem? Czy raz jeszcze mam to napisac drukowanymi ??

Wiadomosc z RMF/PAP 12,3 promila alkoholu we krwi

Wiadomosc z RMF/PAP 12,3 promila alkoholu we krwi
22.12.2004 01:10

RMF/PAP 12,3 promila alkoholu we krwi

12,3 promila alkoholu stwierdzono we krwi 45- letniego mieszkańca jednej ze
wsi pod Skierniewicami. Mężczyzna w stanie upojenia alkoholowego wracając z
libacji został potrącony przez samochód.
Przeżył zarówno wypadek, jak i ilość wypitego alkoholu, mimo że śmiertelną
dawkę alkoholu przekroczył - według specjalistów - trzykrotnie.
45-letni mężczyzna wracał na początku grudnia wieczorem z libacji środkiem
drogi. Nadjeżdżający skodą 20-latek nie zauważył pijanego i potrącił go. W
wyniku wypadku pieszy znalazł się w szpitalu z urazem głowy oraz
wieloodłamowym złamaniem podudzia.

Pierwszego dnia nie był w stanie odpowiedzieć na żadne pytanie. Nazajutrz
powiedział jedynie jak się nazywa, bo całej sytuacji, która sprowadziła go do
szpitala, jak i wcześniejszego alkoholowego upajania, nie pamiętał.
Ponieważ mężczyzna nie był w stanie dmuchać w alkomat, pobrano od niego krew
i przesłano ją do badania w laboratorium Komendy Wojewódzkiej Policji w
Łodzi. Badanie wykazało, że mężczyzna miał 12,3 promila alkoholu we krwi.
Przekroczył dawkę śmiertelną trzykrotnie - według specjalistów śmiertelna
dawka to 4- 4,5 promila alkoholu.

Facet ze Skody omal nie zabił rekordzisty !

Facet ze Skody omal nie zabił rekordzisty !
12,3 promila alkoholu we krwi
22.12.2004 01:10, RMF/PAP

12,3 promila alkoholu stwierdzono we krwi 45- letniego mieszkańca jednej ze
wsi pod Skierniewicami. Mężczyzna w stanie upojenia alkoholowego wracając z
libacji został potrącony przez samochód.
Przeżył zarówno wypadek, jak i ilość wypitego alkoholu, mimo że śmiertelną
dawkę alkoholu przekroczył - według specjalistów - trzykrotnie.
45-letni mężczyzna wracał na początku grudnia wieczorem z libacji środkiem
drogi. Nadjeżdżający skodą 20-latek nie zauważył pijanego i potrącił go. W
wyniku wypadku pieszy znalazł się w szpitalu z urazem głowy oraz
wieloodłamowym złamaniem podudzia.

Pierwszego dnia nie był w stanie odpowiedzieć na żadne pytanie. Nazajutrz
powiedział jedynie jak się nazywa, bo całej sytuacji, która sprowadziła go do
szpitala, jak i wcześniejszego alkoholowego upajania, nie pamiętał.
Ponieważ mężczyzna nie był w stanie dmuchać w alkomat, pobrano od niego krew
i przesłano ją do badania w laboratorium Komendy Wojewódzkiej Policji w
Łodzi. Badanie wykazało, że mężczyzna miał 12,3 promila alkoholu we krwi.
Przekroczył dawkę śmiertelną trzykrotnie - według specjalistów śmiertelna
dawka to 4- 4,5 promila alkoholu.

Czy badanie krwi ujawni ????????????????

Znowu będę niepopularny, ale przepisy o alkoholu za kierownicą - znowu, nie
byłyby potrzebne, gdyby ludzie byli bardziej odpowiedzialni w masie....

Ale tak nie jest....

Przy małej ilości alkocholu (a co to jest trochę piwa dla faceta) ta mała
zwłoka - dowiezienie na pobranie krwi, może pomóc, przy na prawdę poważnych
przypadkach - nawet nie wpłynie na wynik, ilość dezoksylazy alkocholowej jest
ograniczona, przy dwu piwkach już okres wydłuża się poza godzinę, tak że i tak
się wykaże...

Niestety, trzeba cierpieć za tę nieodpowiedzialną część społeczeństwa - czyli
jadę - ne piję, no może Karmi....
ogólnie - życie społeczne czasem jest dość uciążliwe ;o)

Czy badanie krwi ujawni ????????????????

Zanik alkoholu w organiźmie
saltimbocca napisał:
Poniżej 0,2 możesz jechać śmiało, 0,2-0,5 wykroczenie,
> powyżej 0,5 przestępstwo. Jeżeli nie zgodzisz się z badaniem alkomatem, bo np
> dmuchnąłeś sobie odświeżaczem do ust i wyszło Ci np 1,5 promila, to wnoś o
> badanie krwi. Jeżeli jednak piłeś, a wyszło Ci w okolicach 0,5, to daj sobie
> spokój z badaniem krwi. > sądzie, to nie jest to prawdą. Taki wynik jest
normalnym dowodem w sprawie, który podpisuje kierowca. Kodeks karny wyraźnie
stanowi, że
===========
"kto w wydychanym
> powietrzu..." itd. Pozdrawiam
============
Chyba przytaczasz z pamięci. 1) Przepis mowi o zawartości alkoholu we krwi a
nie w wydychanym powietrzu. 2)O ile masz 0,25 na alkomacie tzn w powietrzuto
zaczy że masz ok 0,50 we krwi i to jest granica przestępstwa.
Tabele przeliczeniowe z pomiaru alkomatem na zawartość alkoholu we krwi
przyjmują mnoznik zblizony do 2 tzn jak masz na alkomacie 0,5 to we krwi masz
1,0 promil. Nie można utożsamiać ilości alkoholu w wydychanym powietrzu z
zawartością alkoholu we krwi. Rozstrzygającą jest probka krwi. W przypadkach
wątpliwych poddaje się amatora smacznych napoi pobraniu krwi, czemu nie można
sie sprzeciwiać pod rygorem domniemania spożycia w nadmiarze. A tak
naprawdę, to czy jest cieższa choroba niż zanik alkoholu w organiźmie?

Badanie zawartości alkoholu we krwi

Badanie zawartości alkoholu we krwi
W przypadku p sekretarza ma trwać 30 dni???!!!??? Dlaczego tak długo?
Przecież kierowcy złapani na jezdzie "po pijaku" zaraz mają ustaloną
zawartość i tracą prawo jazdy? A, tak w ogóle, czy Pan Sekretarz jest jeszcze
szczęśliwym posiadaczem Prawa Jazdy???? Bo to,że odmówił badania alkomatem
miało chyba jedynie wydłużyć okres od złapania do pobrania krwi - w tym
czasie promile maleją!!!!!! Pytam tak, z ciekawości.

" prasa klamie i pan wierzy w te bzdury " ???!!!

Gość portalu: Kserkses napisał(a):

> Nie chce mi się wierzyć, że Radca, który życie strawił na badaniu wypadku w
> Strzyżawie nie sprawdził listy leków będących na wyposażeniu karetki.
> I co, był tam pavulon?

- Pavulon znajduje sie w karetkach reanimacyjnych.Najwiecej PAVULONU
w Bydgoszczy w tym okresie zuzyto w SZPITALU DLA PLUCNO CHORYCH w Bydgoszczy
ul.Seminaryjna ... tam gdzie jest zatrudniony lekarz JAROSLAW CZERNIAK.

> A jak działa pavulon na nieżyjącego? Dokładnie tak samo jak chlorchinaldin
>lub smalec z tapira. Nie działa.

- DAWID zyl jeszcze

> Skoro już wiemy ile promili mieli lekarze, to przejdźmy do kierowcy. No, ale
> na to pytanie odpowie najlepiej nasz ekspert. Prosimy!

> Kserkses

- prosze bardzo....
POJAZD PROWADZIL DARIUSZ K.... z bydgoskiego SZWEDEROWA ,ktoremu pobrano krew
do badan na zawartosc alkoholu i wyslane zostalo to do GDANSKA.

WYNIK BADAN ; 0,00 PROMILA ALKOHOLU
=======================================

Kierujacy pojazdem , wydostal sie o wlasnych silach i szedl pieszo szosą
w kierunku FORDONU - kiwajac reka do przejezdzajacych aut, by go zabrali
do Bydgoszczy.

Doznal tylko zlamania palca wskazujacego lewej reki oraz nieznacznego
zadrapania na policzku.

DARIUSZ K... juz po kilku dniach poruszał sie po dzielnicy SZWEDEROWO ,
a w samego SYLWESTRA na ul. KONOPNEJ wsiadl do POLONEZA i z grupą kolegów
odjechal w nieznanym kierunku.

JESTEM W POSIADANIU KOPII DOKUMENTU Z BADAN KIEROWCY POJAZDU

Napiszcie coś o leczeniu jodem radioaktywnym

Widzę,że Rubi podeszła bardzo profesjonalnie do tematu,wyjaśsniając wszystko
bardzo konkretnie i treściwie. Ja mogę jedynie napisać o praktycznej stronie
podawania jodu. Rok temu miałam podany jod promieniotwórczy, ponieważ żle
znosiłam leki. Uważam jednak że za szybko zdecydowałam się na tą terapie.Po
około 2 miesiącach nastąpiła niedoczynność tarczycy(TSH=10).Pobrałam przez pare
miesięcy tyroksynę, teraz nie biorę żadnych leków.Wcześniej miałam diagnozę -
choroba Gravsa-Basedowa. Przy czym oczy były normalne! Niestety po jodzie
bardzo napuchły i są niestety popuchnięte do dnia dzisiejszego.U okulisty
spotkałam parę kobiet po terapii jodem, niestety miały podobne problemy.Na
miejscu osób ze zdiagnozowaną chorobą Gravsa zastanowiałabym się 2 razy przed
tą terapia jodem. Wiem,że w przypadku istnienia pojedyńczego guza stosuje się
zastrzyki z alkoholem,ale nie wiem czy w Twoim przypadfku jest to właściwe,
radzę jeszcze skonsultować z lekarzami.pozdrawiam

Wrogość w związku

Witam.Jestem DDA. Mój ojciec jest alkoholikiem(obecnie nie pije)moja matka też jak zdążyłam zauważyć ma problemy z alkoholem.Moi rodzice rozwiedli się kiedy byłam dzieckiem(mam 29 lat).Jednak z dzieciństwa gorzej wspominam właśnie matkę.Od zawsze ciągnęło ją do alkoholików.Jak nie rodzony ojciec który robił sobie tygodniówkii wtedy moja mama go szukała,bardzo często opiekowała się mną i moim bratem babcia.To następny frajer również alkoholik który katował ją fizycznie a ona nie mogła się od niego przez wiele lat uwolnić. I było jeszcze paru takich aż szkoda słów na to wszystko.Jak skończyłam już 18 lat chciałam się wyrwać z tego domu.Poznałam swojego obecnego męża,dość szybko się pobraliśmy.Z początku układało nam się dobrze ale po jakimś czasie zaczeliśmy się kłócić z byle jakich powodów.Z czasem nasze kłótnie przybierały ostrzejszą formę,przeżyliśmy sporo trudnych chwil ,myślałam nawet o rozwodzie.Jednak kryzys minął i postanowiliśmy się jednak nie rozstawać ale mam chwilami taki niepokój że to wróci.Boje się teraz czasami odezwać kiedy mi coś nie pasuje np.nie mam ochoty wyjść do znajomych bo jestem zmęczona po pacy i wolę posiedzieć z mężem w domu.Mąż też ma wybuchowy charakter i czasami mam wrażenie że on też jest dda choć nie ma rodziców alkocholików

Niemoralna Temida - sprawa Marka Sadowskiego

i tak w całym artykule aż kipi od prawniczych bzdur.Po pierwsze jak prokurator
kieruje wniosek o uchylenie imunitetu to trafia on od razu do Sądu
Dyscyplinarnego i nikt powtarzam nikt nie może go wstrzymać a napewno nie
przechodzi przez ręce ministra sprawiedliwości lub jego rzecznika
dyscyplinarnego.Po drugie czyn M.Sadowskiego nie ulegnie za rok przedawnieniu
bo zgodnie z polskim PRAWEM W TRAKCIE CZASU W KTÓRYM SPRAWCE PRZESTĘPSTWA
CHRONI IMUNITET BIEG PRZEDAWNIENIA CZYNU JEST ZAWIESZONY I JEGO BIEG ZACZYNA
SIE DOPIERO Z CHWILĄ UCHYYLENU IMUNITETU / W TYM PRZYPDKU PO UCHYLENIU
IMUNITETU I PRZEDSTAWIENIU ZARZUTU SADOWSKIEMU BEDZIE TO 15 LAT /I JESZCZE
JEDNO - PO OSTATNICH ZMIANACH PRAWA PROCESOWGO MOŻNA TAK SĘDZIEGO JAK I
PROKURATORA CZY POSŁA PO ZŁAPANIU NA JEŹDZIE PO PIJANEMU ZBADAĆ ALKOMATEM
CZY TEŻ POBRAĆ KREW NA ZAWARTOŚĆ ALKOHOLU

pacjenci cierpią przez pijaków

Wbrew temu co myślisz - ja się zetknęłam. Mój pierwszy mąż był alkoholikiem, co
uświadomiłam sobie po dwóch latach małżeństwa. I mimo, że byłam bardzo młoda - w
momencie rozwodu miałam tylko 22 lata - a może dlatego, że byłam bardzo młoda -
decyzje podjęłam szybko. Nie liczyłam jak wiele zakochanych kobiet, że go
zmienię. Natomiast dałam mu szanse, że znowu możemy się pobrać, jeśli się będzie
leczył. Nie chciał, bo nie uważał się za uzależnionego. W wieku 24 lat
przestałam czekać, zajęłam się sobą. Potem znowu wyszłam za mąż i od 40 lat
jestem szczęśliwą żona innego pana.

Zresztą patrząc na to inaczej - dlaczego leczy się za darmo uzależnionych od
alkoholu, od narkotyków, a nas - uzależnionych kiedyś od papierosów się nie
leczy?. Za wszystkie leki wspomagające odzwyczajanie od palenia musisz zapłacić
100% wartości.

Aresztowanie policjanta z drogówki

GW vs. DB
Gazeta Wyborcza: Francuz dmuchał w alkomat i wydmuchał 1,5 promila alkoholu.
Dziennik Bałtycki: zbadano go alkomatem i okazało się, że ma 0,7 promila
alkoholu w wydychanym powietrzu.

GW: funkcjonariusz zabrał mu też kartę bankomatową, dzięki której pobrał z
konta obcokrajowca 1400 złotych.
DB: jeden z funkcjonariuszy zabrał Patrickowi Ch. z portfela 1400 złotych oraz
aparat fotograficzny - mówi jeden z gdańskich śledczych.

Zabrzanin w Gliwicach...

Dzisiejszej nocy mieszkańcy centrum Gliwic mogli być świadkami dramatycznego
pościgu za kierowcą samochodu m-ki Daewoo Nexia na zabrzańskich numerach
rejestracyjnych. Pojazd wzbudził podejrzenie policjantów patrolu
Interwencyjnego CRG. Kierowca na widok radiowozu gwałtownie zawrócił i zaczął
uciekać z dużą prędkością ulicą Dworcową, pod prąd.
W okolicach skrzyżowania z ul. Wyszyńskiego uderzył w stojący na światłach
samochód ciężarowy. Jadąc na wstecznym biegu staranował radiowóz m-ki Ford
Transit. W pościg za podejrzanym wyruszyły jeszcze dwa radiowozy z Sekcji Ruchu
Drogowego. Kierowca uciekając przed goniącymi i próbującymi go blokować
radiowozami kluczył po ulicach centrum, jadąc pod prąd usiłował czołowo
staranować radiowóz przy ul. Nowy Świat. Finał dramatycznej eskapady miał
miejsce przy ul. Dolnej Wsi, gdzie kierowca wyskoczył z pojazdu będącego w
ruchu i uciekł w pobliskie zabudowania. Rozpędzony samochód uderzył w
ogrodzenie jednej z posesji. Funkcjonariusze po krótkotrwałym pościgu
połączonym z przeskakiwaniem przez ogrodzenia zatrzymali kierowcę. Okazał się
nim 19 latek z Zabrza, będący pod wpływem alkoholu. Badania alkomatem wykazały
1,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Od zatrzymanego pobrano krew,
która zostanie zbadana na zawartość substancji narkotycznych. Na miejsce tego
zdarzenia przybył prokurator. Oprócz prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu,
spowodowania kolizji, mężczyźnie zostaną przedstawione zarzuty czynnej napaści
na funkcjonariuszy.

ŹRÓDŁO: KMP w Gliwicach

Polka sprzedała Niemcom swoje dziecko

socer-schlesier napisał:

> Pare dni temu Rosjanka by miec na alkochol chciala sprzedac swoja corke,zdaje s
> ie 11 letnia,by ja zamordowac i pobrac od niej organy na przeszczep.
> Czy jest to mozliwe?
wszystko jest możliwe,a szczególnie jak głód alkoholowy dopadnie

jestem tu nowa..a zaczęło się od zdjęcia z wakacji

Dobry wieczor
Przyczyny podwyzszonych trojglicerydow:za duzo weglowodanow w diecie z
nadwaga,zle kontrolowana cukrzyca, alkochol, ale i tez niedoczynnosc tarczycy.
W takim przypadku powinna byc pomocna dieta Montignac. Poszukaj w internecie.
Aby sie wiecej dowiedziec o naszej chorobie warto poczytac co pisza inni na tym
forum. Nie podalas zadnych norm przy twoich wynikach, a to jest wazne.
Twoj wynik TSH jest zanizony jesli wzielas tabletke przed pobraniem krwi.
Jesli bedziesz robila nastepna kontrole to zrob tez fT3 i fT4 i TSH. To daje
lepszy obraz na poziom hormonow we krwi. Te badania robi sie 2x w roku, a jak
sie zle czujesz to mozna czesciej (w zaleznosci od potrzeby. I 1x w roku
kontrolne USG tarczycy.
Nalezy tez unikac jodu.
Ja tez bylam zle prowadzona od momentu postawienia diagnozy. Ale jak sie
zorientowalam o co chodzi to trwalo to u mnie prawie rok aby uzyskac prawidlowy
poziom fT3 i fT4 we krwi. Co nie znaczy ze znikly mi wszystkie dolegliwosci.
Po wyrownaniu poziomu hormonow czulam sie dobrze przez okolo 4 miesiace. Po tym
czasie znowu wrocily stare dolegliwosci, ale juz nie tak mocne. Zrobilam
kontrolne badania i okazalo sie ze moja przemiana fT4 w fT3 jest nie prawidlowa
i musze dalej walczyc z ta choroba. Mam rowniez duze niedobory witB12 i to tez
daje dolegliwosci. Nie mozna powiedziec jaki czas ty potrzebujesz do ustawienia
hormonow. Kazdy ma to inaczej, a i samopoczucie zalezy tez i od innych
czynnikow. Dlatego warto zrobic te badania co Ci juz wczesniej radzilam.
Pozdrawiam Rosteda

Dramat

klatkadlapsa napisała:

> "Najlepiej, żeby przestał pić"...
> Moje marzenie.
> Chyba nierealne.
> kiedyś: 2-3 piwa dziennie, codziennie, weekendowe imprezy z
> kolegami... odeszłam. Pól roku zabiegał o mnie. Zmieniło się wiele. Wróciłam.
> Po prawie roku pobraliśmy się

Słońce, mam wrażenie, że czytam o sobie; było tak samo; miałam dosyć alkoholu,
imprez, kolegów, odeszłam, minął czas jakiś, prosił, wróciłam; tylko że on
naprawdę się zmienił, przestał pić, znikneli koledzy, sprawy się rozwiązały, po
roku wzięliśmy ślub (6 lat temu); na początku było bardzo ciężko przestawić się
na nowy nieimprezowy tryb życia, ale dało radę; nie ma recepty, nie ma gotowych
scenariuszy i każdemu życie układa się inaczej, ale chciałbym, żebyś wiedziała,
że z takim problemem można sobie poradzić i że nie jesteś sama (jeżeli chcesz
pogadać zawsze możesz napisać do mnie bezpośrednio)
głowa do góry :)

Zemsta jest powinnoscia czy mozliwoscia?

Zemsta jest powinnoscia czy mozliwoscia?
Pare dni temu moja znajoma z ktora dawno temu mialam zatarg o faceta zrobila
impreze. Ona juz mi wybaczyla, ja - tylko na pozor - tez. Gdzies gleboko
wewnatrz wciaz mialam do niej wielki zal, co prawda to ja jej zabralam
faceta, ale i tak te jej fochy i klotnie ktore pozniej nastapily wystarczyly
bym przestala darzyc ja sympatia.

Na impreze sprosila wielu ludzi, miedzy innymi ludzi z uczelni itd. Gwozdziem
imprezy oprocz alkoholu mial byc zurek, ktory zrobila na rozgrzanie gosci.
Poniewaz chwalila sie tym zurkiem juz od tygodnia, pomyslalam, ze jest to
odpowiednia chwila by sie zemscic. Poszlam do znajomej i pobralam od jej
pieska maly sloiczek jego siuskow. A potem na imprezie, gdy wszyscy byli juz
podchmieleni wlalam te siuski do zurka! Wiem, ze nie powinnam tego robic, ale
to bylo silniejsze ode mnie.

Niestety, bardzo sie zdziwilam - wszystkim ten cholerny zurek smakowal! Nawet
sie pytali, o przepis, jak ona dokladnie go zrobila. Ale prawdziwy przepis na
ten przepyszny zurek znalam tylko ja!

problem z rozszerzniem

problem z rozszerzniem
A więc tak: miałem obraz płyty o rozszerzeniu "iso", jednak nie miałe mpojęcią jak to uruchomić, więc zmieniałem rozszerzenia (proszę się nie śmiać ;)) na install, mp3, exe no, i na exe zostało, bo plik otwiera się za pomocą MS-DOS od teraz. Wreszcie przed chwilą dowiedziałem się, że można to odczytać ALcoholem, więc pobrałem, zainstalowałem, zmieniłem rozszerzenie tamtego pliku na iso, jednak Alcohol nie odczytuje go, a plik dalej próbuje odtworzyć się w DOSie.
Do rzeczy- jak skutecznie zmienić rozszerzenie ?, żeby otwierał się za pomocą Alcohol-u.Dziękuję

Spec od drukarek potrzebny :(

Podnosi tacke? Ogumione kółka krecą sie chcac pobrac papier? Czyscilas je czyms?
Jesli nie to sprobuj szmatka (nie papierowym recznikiem) nasaczona np. w jakims
alkoholu albo denaturacie. Oczywiscie wszystko robisz przy drukarce wylaczonej z
zasilania (wtyczka wyjeta z gniazdka a nie tylko wylaczona przyciskiem). Wtedy
kolkami mozna (z oporem ale mozna) krecic zeby wyczyscici je cale.

czaszki chodzą za 1000-1500 złotych

czaszki chodzą za 1000-1500 złotych
Jestem pewna, że sprzedał kości mego syna
– O, druga Łódź się zaczęła! Tak w naszej miejscowości komentowano wieści o
braku kości Artura. W Łodzi też handlowali zmarłymi – opowiada Jadwiga
Jędruś, matka Artura.
Po roku Prokuratura Rejonowa w Kaliszu doszła do wniosku, że w dokumentach
sekcji nie ma jednoznacznego stwierdzenia przyczyny śmierci Artura. Dlatego w
kwietniu 2005 roku nakazała ekshumację. Ciało trafiło do Akademii Medycznej
we Wrocławiu. Oprócz braku kości wrocławscy specjaliści stwierdzili, że
biegły sądowy Andrzej K. nie przeprowadził sekcji – na ciele nie było śladów
nacięć.Głowa znalazła się... w szafce biegłego Zeznał on, że na polecenie
kaliskich prokuratorów zabezpieczył ją do dalszych badań, aby metodą
superprojekcji ustalić rysy twarzy. Miał też rzekomo zrobić nacięcia pod
kolanami, aby pobrać krew i zbadać, czy denat był pod wpływem alkoholu.
Andrzej K. nie był jednak w stanie wyjaśnić, co stało się z kośćmi rąk. Część
z nich musiała być wycięta z ciała.
www.kulisy.pl/appS/a/tekst.jsp?place=zw_kulisy_list_articles&news_cat_id=2054&news_id=73788
Polak potrafi zarobic na wszystkim.

Ile trzeba wychlać, żeby mieć 3 promile?

Zegarek może i szwajcarski, ale od czasu do czasu można go wyregulować.

Najlepiej wg. poniższego wzoru:

Stężenie alkoholu(w promilach) = ilość czystego 100% alkoholu (w
gramach)/waga ciała (w kilogramach) x 0,7 (dla mężczyzn) lub x 0,6 (dla kobiet)

tak więc dorosły mężczyzna ważący 80 kg po wypiciu przysłowiowej „setki” lub 2
piw o mocy 4% (a więc słabych) będzie miał przy badaniu alkotestem, lub przy
pobraniu krwi stężenie 0,71 promila czyli znacznie powyżej granicy
nietrzeźwości!"

Cytat pochodzi stąd:

wotuw.pruszkow.l.pl/Strony/faq-main1.htm

Ile trzeba wychlać, żeby mieć 3 promile?

witek.bis napisał:

> Zegarek może i szwajcarski, ale od czasu do czasu można go wyregulować.
>
> Najlepiej wg. poniższego wzoru:
>
> Stężenie alkoholu(w promilach) = ilość czystego 100% alkoholu (w
> gramach)/waga ciała (w kilogramach) x 0,7 (dla mężczyzn) lub x 0,6 (dla
kobiet)
> tak więc dorosły mężczyzna ważący 80 kg po wypiciu przysłowiowej „setki&#
> 8221; lub 2
> piw o mocy 4% (a więc słabych) będzie miał przy badaniu alkotestem, lub przy
> pobraniu krwi stężenie 0,71 promila czyli znacznie powyżej granicy
> nietrzeźwości!"
>
> Cytat pochodzi stąd:
>
> wotuw.pruszkow.l.pl/Strony/faq-main1.htm

To zalezy od metabolizmu,czyli szybkosci przetrawiania tego co polykamy.
U kazdego jest on na innym poziomie ,a najlepszy u pilkarzy.Oni pija codziennie
i nastepnego dnia graja.
Znalem takich,co w przerwie meczu pil,a po przerwie strzelal dwie bramki.

O poprzednim prezesie ZUS co nieco wiedziałem

"Na środowej konferencji prasowej w Warszawie, informując o tej sprawie minister
sprawiedliwości Zbigniew Ziobro mówił, że prokuratura prowadziła to śledztwo "w
skandaliczny sposób" - m.in

żadnemu uczestnikowi wypadku, w tym Stypułkowskiemu, nie pobrano krwi do badania
na obecność alkoholu (badano go alkomatem-PAP)"

Jeśli alkomatem nic nie wyszło, to krwi do badania się nie pobiera. Generuje to
tylko kolejne koszty i przedłuża postępowanie. Ale czego oczekiwać od ministra 0?

Z ostatniej chwili !! "Brat prominenta PiS atakuje

Okazało, że nie było to ostatnie spotkanie Dariusza S. ze stróżami prawa tego
dnia. Kpt. Mirosław Andrejuk zatrzymał go bowiem wieczorem na drodze. - Nagle
opel przede mną zaczął jechać wężykiem. Puściłem mu więc długie światła, by się
zatrzymał. Stanął po kilkuset metrach. Dariusz S. wysiadł i zaczął się stawiać.
Wezwałem dzielnicowych - Radosława Cisaka i Marcina Gajdzicę - zeznał Andrejuk.

Posiłki okazały się potrzebne. S. nie chciał się poddać badaniu alkomatem. -
Wsadźcie sobie alkosensor w d... - miał rzucić policjantom. Z zeznań policjantów
wynika, że lżył ich na okrągło. - Krzyczał "Ch..., skur..., łapówkarze" -
opowiadają. Dariusz S. miał też straszyć słowami: "jak ściągniesz ch... mundur,
to cię zajeb..., już nie będziesz żył".

Wezwano pomoc drogową do odholowania auta, które jak się okazało, nie miało
aktualnych badań technicznych. Dariusza S. policjanci przewieźli do szpitala w
Koźlu, gdzie pobrano mu krew. Miał 2,2 promila alkoholu.

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3571420.html

W Polsce i policja zlodziejami

W Polsce i policja zlodziejami
Now Ktegorie turystyki Polacy wymyslili:u nas nie musisz zgadywac kto cie
okradnie na wakacjach- wszyscy to robimy!
PAP, jkl /2004-01-04 17:16:00

Policjant wziął łapówkę i okradł kierowcę

38-letni funkcjonariusz gdańskiej policji drogowej został aresztowany pod
zarzutem przyjęcia łapówki i kradzieży pieniędzy od obywatela Francji,
którego zatrzymał do kontroli. Policjantowi grozi do ośmiu lat więzienia.

Do zdarzenia doszło 1 stycznia nad ranem niedaleko hotelu Marina w Gdańsku-
Jelitkowie. Wracający samochodem z dyskoteki Francuz został zatrzymany przez
patrol policji drogowej.

Badanie wykazało, że miał w wydychanym powietrzu ok. 1,5 promila alkoholu.
Policjant zażądał od niego łapówki i przyjął 1,2 tys. zł.

Zabrał też cudzoziemcowi kartę bankomatową i pobrał z niej 1,4 tys. zł -
powiedziała rzecznik prasowy Komendy Miejskiej w Gdańsku, Marta Grzegorowska.

130 tys. pijanych kierowców

Na tym właśnie polega problem. W krajach z długoletnią tradycją poszanowania
praw obywatelskich, obywatel nie musi obawiać się spisku czy też matactwa ze
strony policjanta, motywowanego chęcią zysku (mandat, premia za przechwycenie
pijango kierowcy).
Znam historię kierowcy w Polsce, który jechał trzeźwy i na zakręcie spotkał się
w oko w oko z samochodem jadącym jego pasem. Zderzenie czołowe. Dwa trupy w
samochodzie który spowodował wypadek. Znajomy ranny. Pobrana krew do badania -
trzeźwy.
Po wyjściu ze szpitala, po około dwóch tygodniach - wezwanie na przesłuchanie
na policję. Na przesłuchaniu okazanie wyników badana krwi. 2 promile alkoholu.

Stąd moja nieufność. Przy systemie, który mamy w tej chwili, gdzie całe życie
zależy od tego, czy policjant jest ucziwy czy nie, a równocześnie zaufanie do
instytucji jest (łagodnie mówiąc) ograniczone - nie można wyposażać organów
policyjnych w tak mocne instrumenty. Po prostu - dzisiaj w Polsce zabranie
prawa jazdy jest częstiokroć skazaniem człowieka na bezrobocie, utratę domu w
kredycie, degrengoladę - a wszystko może być po prostu spiskiem policjantów w
radiowozie, którym nie zapłaciło się łapówki.

Kontrola szyb samochodowych

PO PIERWSZE LEGALIZACJA NIE POWINNA KOSZTOWAĆ KORCIE, A TAK JEST OBECNIE PANIE
EMPI. NATOMIAST PRZY WYKONYWANIU POMIARÓW NALEZY MIEĆ WIEDZĘ RÓWNIEŻ O TECHNICE
ŚWIETLENJ ABY POMIARY WYKONAĆ PRAWIDŁOWO GRO POMIARÓW WYKONYWANYCH PRZEZ
INSPEKORÓW PRACY JEST NIEPRAWIDŁWA PROSZE ZAPOZNAĆ SIĘ Z OBOWIĄZUJĄCĄ PN-E
02033 OBOWIĄZUJĄCĄ JESZCZE. NOWEJ NORMY EUROPEJSKIEJ JESZCZE NIE MA. CO DO
BADANIA NIELEGALIZOWANYM PRZYRZĄDEM NA ZAWARTOŚĆ ALKOHOLU NIE MAM NIC PRZECIWKO
PONIEWAŻ NIE UŻYWAM KIEDY MAM PROWADZIĆ SAMOCHÓD A DOKŁADNE SPRAWDZENIE I TAK
JEST NA PODSTAWIE POBRANIA PRÓBKI KRWI PANIE EMPI. LEGALIZACJA NIE ZAWSZE JEST
OBOWIĄZKOWA?????

W Zamościu upili podejrzanego

W Zamościu upili podejrzanego
Oto kolejna szara rzeczywistość zamojskiej policji.Ale co można wymagać po 5
latach bałaganu i to totalnego jaki zafundował zamojskim policjantom znany ze
skandali duet.Jeden przykład pobrany z Zakładu Karnego bandyta na wolności a
teraz poczęstunek alkoholem.I nie byłoby to naganne ,gdyby zrobiono to w
dobrej intencji i nie ujrzało światła dziennego ale jak widać brakuje w
komendzie fachowości i profesjonalizmu.Widać to szczególnie po wypowiedzi
rzecznika ,że podejrzany był w komendzie ale również w Prokuraturze i tak
dalej.....?.Rzecznik kształtuje wizerunek policji a w tym przypadku oceniając
wypowiedż stwierdzam,że wybiela zdarzenie i chce zrzucić winę na
Prokuraturę.Brak samo krytyki,nieznajomość rzeczywistości i obłuda
dyskwalifikuje takiego policjanta do pełnienia takiej funkcji jak Rzecznik
prasowy.W tej Komendzie trzeba stawiać na profesjonalizm a nie tendetę.Winno
się przykładnie ukarać nadzór .Ale jaki to nadzór po 5 latach rządów
papierkowego komendanta.

6,4 promila za kółkiem

6,4 promila za kółkiem
fakty.interia.pl/news?inf=695202
6,4 promila alkoholu we krwi miał 40-letni mężczyzna, który w poniedziałek
spowodował wypadek w Olsztynie.

Do wypadku doszło rano na drodze wyjazdowej z Olsztyna w kierunku Ostródy.
Kierujący polonezem 40-letni Andrzej K. z Olsztyna zjechał z drogi i uderzył
w przydrożną barierkę.

Wezwany na miejsce lekarz stwierdził, że kierowca jest w stanie ciężkim i
musi być przewieziony do szpitala.

Jak ustalono, "obrażenia" kierowcy, a zwłaszcza trudności z oddychaniem,
wynikały z rekordowej zawartości alkoholu w organizmie. Kierowcy pobrano
krew, której badanie ma potwierdzić niewiarygodny wynik badania alkomatem.

Za jazdę po pijanemu kierowcy grozi do 2 lat więzienia.

może sie zmienić?

może sie zmienić?
jak myslicie cy facet jest w stanie sie zmienić?,moj naduzywa alkoholu i po
tym robi sie trochę nadpobudliwy,nie może usiedzieć na miejscu a pije wtedy
ile wlezie,lubi imprezy,a wiadomo gdzie imprezy tam i alkohol,nie wiem co mam
robic,zamierzamy sie pobrać,nie jest dla mnie zly ,nawet jak wypije,ale wiem
że alkohol niszczy ludzi.....stracilam ochotę na reszte życia,bo bardzo go
kocham i strasznie nie nawidzę nadużywania alkoholu

Auta coraz bliżej wodoru

> Wyglada na to, ze jesli nie bedzie radykalnego przelomu w
> bardzo taniej produkcji energii elektrycznej (np. synteza jadrowa), wodor nie
> bedzie mogl byc konkurencyjny z ropa. Wszelkie tutaj proby wymuszenia postepu
> przez politykow sa raczej z gory skazane na porazke. Jest to moje zdanie, ale
> wiem ze nie jestem w nim odosobniomy.

Wodor to poroniony pomysl, na ktory moga sie zlapac i lapia politycy. Nawet
Georgowi sie pare razy wymsknelo: "...ogniwa wodorowe...", Niestety, on chyba
nawet nie wiedzial o co tu chodzi.
Ale co sadzisz o innych "alternatywnych" zrodlach energii, np. alkoholu.
Pojedziesz do Brazylii, a tam czesto mozesz zobaczyc dwa dystrybutory. Jeden to
benzynka, czyli weglowodory, a na drugim stoi napisane jak wol :ALCOL
Jak mi powiedzieli moi znajomi, w polowie lat siedemdziesiatych Brazylia
prowadzila duzy program badawczy w kierunku uzycia alkoholu do napedu
samochodow. Jest to chyba najbardziej "environmentally friendly" rodzaj paliwa.
Energia sloneczna zasila czcine cukrowa, a ta produkuje cukier z dwutlenku
wegla. Cukier sie fermentuje do alkoholu, o czym wie kazde dziecko w Polsce.
Alkohol spala w silniku samochodu i w czasie spalania wydziela dwutlenek wegla.
Tenze dwutlenek wegla jest niesiony przez wiatr w kierunku plantacji czciny i
cykl sie zamyka, a mu jezdzimy na ...... energii slonecznej pobranej przez
czcine cukrowa, (pomniejszonej o energie potrzebna do produkcji cukru,
destylacji i dystrybucji alkoholu).
Pozdrawiam

pijany kierowca zabil motocykliste

Pijany kierowca zabił dziewczynkę
Dziś w miejscowości Żabików pod Radzyniem Podlaskim na łuku jezdni polonez
wypadł z drogi i uderzył w siedmioletnią Emilkę, bawiącą się w pobliżu domu.
Dziewczynka zmarła dwie godziny później po przewiezieniu do szpitala.

Samochodem jechało trzech mężczyzn, którym po zatrzymaniu pobrano krew. Wszyscy
byli pod wpływem alkoholu. Ten, który najprawdopodobniej kierował polonezem
miał we krwi 2,6 promila alkoholu.

Piłeś - jedziesz - jesteś bandytą.

Dolar skup 2.99 zl. Mysle ze juz nie wracacie

"12,3 promila... RadioZET/PAP 2004-12-20 (18:52)

(PAP)
Pewien mieszkaniec wsi pod Skierniewicami miał ponad 12 promili we krwi, gdy
wracał z libacji. Potrącił go samochód, ale przeżył – zarówno wypadek, jak i
potrójną śmiertelną dawkę alkoholu...

45-letni mężczyzna szedł kompletnie pijany środkiem drogi. Nie zauważył go
kierowca skody. Mężczyzna trafił do szpitala z urazem głowy i wieloodłamowym
złamaniem podudzia.

W szpitalu nie potrafił odpowiedzieć na żadne pytanie. Następnego dnia pamiętał
tylko, jak się nazywa. Ponieważ nie był w stanie dmuchnąć w alkomat, pobrano od
niego krew i przesłano ją do badania w laboratorium łódzkiej policji. Okazało
się, że mężczyzna miał 12,3 promila alkoholu we krwi. Przekroczył więc
śmiertelną dawkę trzykrotnie. Zazwyczaj 4-4,5 promila alkoholu zabija..."

Dolar skup 2.99 zl. Mysle ze juz nie wracacie

Gość portalu: U$.karbowy napisał(a):

> "12,3 promila... RadioZET/PAP 2004-12-20 (18:52)
>
> (PAP)
> Pewien mieszkaniec wsi pod Skierniewicami miał ponad 12 promili we krwi, gdy
> wracał z libacji. Potrącił go samochód, ale przeżył – zarówno wypadek, ja
> k i
> potrójną śmiertelną dawkę alkoholu...
>
> 45-letni mężczyzna szedł kompletnie pijany środkiem drogi. Nie zauważył go
> kierowca skody. Mężczyzna trafił do szpitala z urazem głowy i wieloodłamowym
> złamaniem podudzia.
>
> W szpitalu nie potrafił odpowiedzieć na żadne pytanie. Następnego dnia pamiętał
>
> tylko, jak się nazywa. Ponieważ nie był w stanie dmuchnąć w alkomat, pobrano od
>
> niego krew i przesłano ją do badania w laboratorium łódzkiej policji. Okazało
> się, że mężczyzna miał 12,3 promila alkoholu we krwi. Przekroczył więc
> śmiertelną dawkę trzykrotnie. Zazwyczaj 4-4,5 promila alkoholu zabija..."

Zastanow sie tylko ilu mieszkancow Kanady chodzi z tyloma promilami (rezerwaty).
Chociaz przy -40 C daleko sie nie zajdzie ani na bani ani bez.

Pijany ksiądz spowodował wypadek pod Ostrowem W...

Jestem ciekaw wyników badania krwi
>Miał 0,9 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Do badania pobrano również duchownemu krew,
ale w tej chwili nie ma jeszcze wyników.<

Próba alkomatem wykazuje w niektórych organizmach alkohol po zjedzeniu jabłek. Ksiądz
prawdopodobnie odprawił ranną Mszę Świętą, z niewielką ilością wina w Ofiarowaniu.
Wyrażając ubolewanie z racji wypadku, będę oczekiwał wiedzy na temat przyczyn wypadku i stanu
księdza. A koligacje rodzinne pozostawmy dla obrad komisji sejmowych...

kontrola drogowa - moje prawa

kontrola drogowa - moje prawa
Witam, mam pytanie do osób zorientowanych w kwestiach prawnych. Zakładając
sytuację - rutynową kontrolę drogową mam możliwość odmówienia poddania się
badaniu urządzeniem wykrywającym obecność alkoholu. Policja w takiej sytuacji
kieruje na pobranie krwi. Moje pytanie brzmi czy mam prawo równiez tego
badania odmówić? Jakie mogą spotkac mnie konsekwencje? Czy mogą to badanie
zrobić bez mojej zgody używając środków przymusu bezpośredniego? Przedmiotowa
kwestia jest wynikiem pewnego rodzaju sporu koleżeńskiego i zależy mi na
uzyskaniu konkretnej odpowiedzi, popartej w miarę możliwości konkretną
wykładnią prawną, z góry dziękuję, Pozdrawiam

Oświadczenie po badaniu

zorro73 napisał:"policja dokonując kontroli trzeźwości u kierowcy prosi o
dmuchanie w balonik,a czy dokonując kontroli trzeźwości u burmistrza trzeba było
pozbawiać go kilku ml krwi"
Pozwolisz zorro73, że zacytuje ci jedną z paremii prawniczych: "Ignorantia iuris
nocet. - nieznajomość prawa szkodzi" Chodzi o to, że każdy ma prawo odmówić
dmuchania w alkomat i poddać się badaniu krwi na zawartość alkoholu. Burmistrz z
tego prawa skorzystał, podejrzewam, że miało to związek z ewentualnymi uwagami
takich osób jak Ty. Znalazłyby się zaraz osoby, które podważyłyby skuteczność
dmuchania podejrzewając policjantów o jakąś zmowę z burmistrzem. Pobrana krew na
zawartość alkoholu jest niepodważalnym dowodem w sądzie, a wysnuwanie teorii
spiskowych o znajomych laborantach w Laboratorium Kryminalistycznym KWP jest
nieuprawnione i nie na miejscu. niepozdrawiam

Oświadczenie po badaniu

No i wszystko jasne. Cytat z www.radziejowkujawski.vgh.pl/news.php
"Dziś w rozmowie telefonicznej z młodszym inspektorem- Sławomirem Lewandowskim z
KPP w Radziejowie (ok. godz. 11.15) nasza redakcja uzyskała informacje o wyniku
próbki krwi pobranej 31 grudnia 2007 r Burmistrzowi Miasta Radziejów-
Sławomirowi Bykowskiemu
Według informacji uzyskanych nam przez funkcjonariusza Policji wynik ten wynosi
0,00 promila zawartości alkoholu we krwi.
Jak nas poinformowano do czasu zakończenia procedur, nie będziemy mieli
możliwości wglądu do dokumentów potwierdzających ten fakt. Jednakże pragniemy
zapewnić wszystkich czytelników, iż jeżeli uda nam się dotrzeć do "wyniku"
badania- zamieścimy skan ww. dokumentu na naszym portalu".

Swoją drogą ten "funkcjonariusz" to nie byle kto, tylko I Zastępca Komendanta
Powiatowego Policji w Radziejowie, więc nie może być mowy o jakichś przekłamaniach.

Oświadczenie po badaniu

Powinniśmy zakończyć te nudną gadkę bo przecież jest kwit urzędowo
poświadczony na to, że Burmistrz Miasta Radziejowa był trzeźwy.
Koniec i kropka! Przecież żaden doktór znajomy albo laborant mu krwi
po znajomości nie odalkoholizował zakładając jak twierdzą złośliwi,
że spożywał jednak alkohol (bo ludność miasta radziejowa twierdzi że
jednak spożywał a to przemówienie mu nie wyszło noworoczne z tego
powodu właśnie).
Był czysty "od czystej" i chciał to udowodnić własną krwią. I zrobił
to i macie niewierni Tomasze.
Trzeba tez pamiętać że teraz to nie tak łatwo te krew oszukać bo
badania krwi "wypitych" przeprowadza sie w Bydgoszczy w Akademii
Medycznej którą rządzi prof. dr. Ś. co to słynie z tego, że na żadne
sfałszowania czy podmianki nie pozwala.
A na koniec. Teren był dobrze strzeżony. Jeden radiowóz policyjny
stał już pod szpitalem kiedy pana Burmistrza tam wieziono drugim
radiowozem a funkcjonariusze zabezpieczali teren aby wszystko stało
się zgodnie z prawem. Więc jak radiowóz przyjechał to pewno
funkcjonariusze z tego pierwszego zadbali już o to by nie było
żadnych czynności, które można by postrzec jak próby ingerencji w te
krew.
A potem wiadomo igiełka strzykawka Pani pielęgniarka za parawanem
zrobiła swoje przekazała ampułkę z krwią funkcjonariuszom i tyle.
Widziałem to wszystko poza pobraniem bo akurat wtedy badałem sobie
jak co jakiś czas Kał i Mocz.

Pole refulacyjne. Skójka malarska ocaleje

te małże to wizytówka naszego miasta! żyją wyłącznie w tym jednym miejscu na
świecie. To nasz skarb. Aby je oglądać przyjeżdżają do nas naukowcy z całego
świata. To właśnie ze względu na te małże powstały w Szczecina dwa nowe hotele,
by muc godnie podjąć naukowców ze świata. Jak by było mało to małż tych żyje
tylko 15 szt, i bardzo trudno nakłonić je do rozmnażania (próbowano nawet
zmotywować je do tego umieszczając je w akwarium z wodą pobraną z ich
naturalnego środowiska, zmieszaną z 1,7% alkoholu, co zazwyczaj w takich
przypadkach działa. Tu jednak nie podziałało, a większe stężanie uśmierciło by
szczecińskie unikatowe okazy. Te organizmy na wydziale Biologii Uniwersytetu w
Jokohamie mają nawet swoją własną stronę internetową (Japończycy każdemu z 15
naszych pociech nadali imię i to polskie (sic!) imię! A nasi naukowcy?!!! i
rajcy miejscy??? mało brakowało a uśmiercili by te biedne zwierzątka. Dla mnie
stocznia jest nie ważna, ani port, karmię wszystkich bezdomnych którzy mnie
proszą o jałmużnę, dlatego proszę ratujmy te miłe i sympatyczne stworzonka. ps
amerykanie nakręcili o nich 7 odcinkowy serial przyrodniczy u nas oczywiście nie
znany. Czyli cudze chwalicie, swego nie znacie)

Echh, co się z wami dzieje bezottkowcy?

Prosze mnie wszystko tłumaczyć podwójnie. I na piśmie, żebym mogła kilka razy
przeczytać na spokojnie.

Przeciez zespolowo jest Ci tlumaczone
Na pismie przyjdzie z Najglowniejszego Biura Ojca. Za pobraniem. Niestety
slonym. Pobranie to zostanie wydane na alkohol, ktory leje sie tu strumieniami,
gdyz uwielbiamy hulaszczy tryb zycia. Jest to rowniez jednym z licznych
warunkow przyjecia do grona, zamilowanie do hulaszczego trybu zycia.

Echh, co się z wami dzieje bezottkowcy?

> Na pismie przyjdzie z Najglowniejszego Biura Ojca. Za pobraniem. Niestety
> slonym. Pobranie to zostanie wydane na alkohol, ktory leje sie tu
strumieniami,
>
> gdyz uwielbiamy hulaszczy tryb zycia. Jest to rowniez jednym z licznych
> warunkow przyjecia do grona, zamilowanie do hulaszczego trybu zycia.

Nielegalna akcja policji - analiza

a kto powiedział, że "stacze" są zakuwani w kajdanki i wiezieni do komendy? a
nawet, gdyby tak było, to czy nie można profilaktycznie pobrać im odciski
palców, jako osobom podejrzewanym o wymuszenia? a nie można ich zwinąć z uwagi
na podobieństwo do osób poszukiwanych listami gończymi? a czy czasem żaden z
nich nie użył wobec policjanta słów obraźliwych, co stanowi znieważenie
funkcjonariusza, czyli przestępstwo ścigane z urzędu? a czy czasem nie jest tak,
że jeżeli wykroczenie popełniane jest pod wpływem alkoholu, policja ma prawo
doprowadzić faceta na komendę i zbadać go na alkomacie? jest tysiąc powodów dla
których policja może zgarniać z ulicy gnojków i uważam, że to bardzo dobrze...
BRAWO POLICJA!! jak zwykle w ostatnim czasie wyborcza się czepia wszystkiego, co
dotyczy obecnej władzy... KAMPANIA KAMPANIA KAMPANIA I KIEŁBASA nic więcej.

>>> Rekordzista spod Skierniewic

>>> Rekordzista spod Skierniewic
info.onet.pl/1026698,11,item.html
PAP, JP /2004-12-20 17:34:00

Miał ponad 12 promili alkoholu we krwi

12,3 promila alkoholu stwierdzono we krwi 45- letniego mieszkańca jednej ze
wsi pod Skierniewicami. Mężczyzna w stanie upojenia alkoholowego wracając z
libacji został potrącony przez samochód.

Przeżył zarówno wypadek, jak i ilość wypitego alkoholu, mimo że śmiertelną
dawkę alkoholu przekroczył - według specjalistów - trzykrotnie.

Jak poinformował PAP w poniedziałek Arnold Lorenc z biura prasowego Komendy
Wojewódzkiej Policji w Łodzi, 45-letni mężczyzna wracał na początku grudnia
wieczorem z libacji środkiem drogi. Nadjeżdżający skodą 20-latek nie zauważył
pijanego i potrącił go. W wyniku wypadku pieszy znalazł się w szpitalu z
urazem głowy oraz wieloodłamowym złamaniem podudzia.

"Pierwszego dnia nie był w stanie odpowiedzieć na żadne pytanie. Nazajutrz
powiedział jedynie jak się nazywa, bo całej sytuacji, która sprowadziła go do
szpitala, jak i wcześniejszego alkoholowego upajania, nie pamiętał" -
powiedział Lorenc.

Ponieważ mężczyzna nie był w stanie dmuchać w alkomat, pobrano od niego krew i
przesłano ją do badania w laboratorium Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi.
Badanie wykazało, że mężczyzna miał 12,3 promila alkoholu we krwi. Przekroczył
dawkę śmiertelną trzykrotnie - według specjalistów śmiertelna dawka to 4- 4,5
promila alkoholu. Mężczyzna wciąż przebywa w szpitalu.

Kto da więcej?

Pijana lekarka operowała pacjenta

ac wy mlotki
po pierwsze zgodnie z ustawa dyzur nie jest czasem pracy
nie dotycza go wiec postanowienia kodeksu pracy
o byciu pod wplywem alkoholu
po drugie nikt nie moze zmusic do zgody na pobranie krwi
ani delikwenta ani lekarza pobierajacego
bo jest to zabieg medyczny i kazdy ma prawo odmowic sie poddania
procedurze medycznej niosacej ryzyko np. zakazenia jakims syfem
poza tym niech was lecza znachory
ja juz od dawna nie musze wysluchiwac takich jak wy
co im sie wszystko nalezy od fachowosci po najwyzsza etyke
tylko oczywiscie za darmo
pracuje w normalnym kraju jako lekarz i tu sie ogromnie duzo wymaga
ale placa lekarza to placa robotnika x 10

Immunitet nie będzie chronił przed alkotestem

Otóż kierowanie samochodem w stanie nietrzeźwości (czyli powyżej 0,5 promila -
bo poniżej to wykroczenie) jest przestępstwem z art. 178a kk - a zatem poseł
(czy też np. sędzia) może być zatrzymany celem ustalenia czy popełnił on
przestępstwo. Przecież policjant czyjąc alkohol od niego nie jest w stanie
określić stężenia alkoholu we krwi, a zatem zawsze jest zmuszony podejrzewać, że
chodzi o przestępstwa. Jeżeli odmówi on dmuchania w alkomat można mu przymusowo
pobrać krew - które to badanie jest zresztą znacznie bardziej dokładne. Przepisy
od dawna na to pozwalają - ale inaczej określała to instrukcja postępowania
policjantów w takich sytuacjach. Zatrzymanie w takiej sytuacji jest zatrzymaniem
na gorącym uczynku - a więc dopuszczalne - ale należy o tym zawiadomić marszałka
Sejmu, który może nakazać natychmiastowe zwolnienie. I to tyle.

Immunitet nie będzie chronił przed alkotestem

markosciel napisał:

> Otóż kierowanie samochodem w stanie nietrzeźwości (czyli powyżej 0,5 promila -
> bo poniżej to wykroczenie) jest przestępstwem z art. 178a kk - a zatem poseł
> (czy też np. sędzia) może być zatrzymany celem ustalenia czy popełnił on
> przestępstwo. Przecież policjant czyjąc alkohol od niego nie jest w stanie
> określić stężenia alkoholu we krwi, a zatem zawsze jest zmuszony podejrzewać, ż
> e
> chodzi o przestępstwa. Jeżeli odmówi on dmuchania w alkomat można mu przymusowo
> pobrać krew - które to badanie jest zresztą znacznie bardziej dokładne.

********************************

Podejrzenie w stosunku do immunitetu to stanowczo za mało. Możliwość stosowania
przymusu musi wynikać ze stuprocentowej pewności (jeszcze przed badaniem), że
poseł popełnił przestępstwo. Na tym polega immunitet. Inaczej mamy Białoruś.

Minister Zdrowia Zbigniew Religa apeluje o odda...

Co za bzdury! Może warto najpierw zasięgnąć informacji, a później dopiero wypowiadać się na forum! Na czczo oddaje się krew do badań (i to nie wszystkich). Do oddania krwi należy zjeść lekkie śniadanie (dla własnego dobra). Przed oddaniem krwi nie wolno pić alkoholu. Natomiast palenie tytoniu trzeba ograniczyć (ale jeśli ktoś nie może- trudno... nie można się dziwić, że krew powinna być odpowiedniej jakości, bo inaczej nadawałaby się tylko do utylizacji, co byłoby podwójną stratą pieniędzy- koszt pobrania+koszt utylizacji).
www.krewniacy.pl/?action=showArticle&id=30
Krwiodawcy przysługuje dzień wolnego- pracodawca musi honorować ustawę - dostaje zwolnienie do ręki i koniec. Ale rozumiem, że to ładnie wygląda w teorii. Dlatego niektóre punkty krwiodawstwa są czynne w soboty - wystarczy poszukać (np. Google - RCKIK + nazwa miasta). Ale przecież najłatwiej narzekać zamiast włożyć choć trochę wysiłku...

Rząd o suszy: 230 mln zł pomocy dla rolników

Az dziw bierze. Glupota polskiego rzadu jest tak samo wielka jak glupota
biednego, ciemnego, polskiego chlopa. Beda teraz im co roku z budzetu doplacali
do ubezpieczen (z podatkow, a sluzba zdrowia chyba zdelegalizuje swoje
istnienie). Chlopi ubezpieczenia pobiora i przepier...ola te kase na alkohol,
zarcie i zabawe i beda wychwalac Leppera i susze za to ze im sie tak dobrze
teraz zyje. Dlaczego nie pomysli sie o nowoczesnych systemach nawadniania ?
Byloby o wiele taniej jesli spojrzy sie na to z perspektywy powiedzmy nastepnych
5-ciu suchych lat. Zamiast pakowac pieniadze w gowno mozna by rzeczywiscie
sprawic, ze pieniadze sie zwroca. Ale po co myslec o tym co bedzie za 5 lat ?
Pomysli sie za 5 lat. Jakis nowy podatek np bogatym mieszczuchom przywali i
znowu doplaci chlopom. Niech maja, niech sie bawia byle by gromadnie do urn
potem polecieli. I myslicie ze nie poleca ?

coś się wyjaśnia...

Na dziś koszty przesyłek, zwłaszcza nietypowych, do krajów takich jak Polska są
bardzo wysokie i dlatego nie opłaca się sprowadzić paru tanich butelek z innego
kraju. Ale przy większych zamówieniach sprzedawca nie będzie kwękać z powodu
banderol bo i tak większość butelek powinien pewnie przepakować (za co może
zresztą spokojnie pobrać dodatkowo 0.5-1 euro od butelki). Czy sprzedawcy to
rozumieją? Czasem tak, np.:
www.1855.com/aide/?do=livraison&lg=en

A bagażnik zawsze najbezpieczniejszy i najtańszy o ile jakaś okazja do wyjazdu
się trafi :).

Na marginesie. Są oczywiście jeszcze inne wysokie urzędy, które od lat
uporczywie i bezskutecznie walczą z nałogami narodu i z braku elementarnej
wiedzy na temat człowieka i jego zachowań oraz braku sensownych pomysłów na
swoje istnienie chciałyby utrudnić wszelką sprzedaż jakichkolwiek alkoholi nie
rozumiejąc że wino i wódka to zdecydowanie nie ten sam styl picia i popadania w
nałogi. Ale być może chodzi tylko o tytuł do kolejnego parapodatku.

możecie pomóc dziecku

możecie pomóc dziecku
może to i nie miejsce na taki post ale piszę gdzie sie da to i tu też.
To fragment bloga misiula, taty Tomka. Tomek jest chory na białaczkę. Jest w
trakcie chemiii prawdopodobnie będzie potrzebny przeszczep szpiku. Tomek musi
mieć robione transfuzje krwi. problem w tym że są wakacje, krwiodawcy
odpoczywają a w szpitalu brakuje krwi, zresztą przeczytajcie sami.Mam prośbę -
brakuje krwi. Osoby z Warszawy proszę by jesli chcą pomóc Tomkowi i innym
dzieciom zgłasząły sie od poniedziałku do piątku między 8:00 a 12:00 po
lekkim sniadaniu do punktu krwiodawstawa przy Dzięcięcym Szpitalu Klinicznym
w Warszawie, Marszałkowska 24. Tomek potrzebuje krwi grupy B (rh)+
ale brakuje wogóle krwi. Wymagania jakie są stawiane wobec potencjalnych
krwiodawców to brak wirusów w krwi (chodzi o nosicielstwo takich chorób jak
żółtaczka, HIV) Kobiety nie mogą być w trakcie krwawień, nie w ciąży i nie w
trakcie karmienia. Panowie - niepod wpływem alkoholu.
Wakacje to tragiczny czas - brakuje dawców.
Dlatego Warszawiacy i Warszawianki - proszę - jesli macie grupę krwi Syna -
Wasza krew bedzie płynąć w jego żyłach.
Zgłaszajcie się - pobiorą Wam tylko 450 ml krwi na 3 miesiace. Pewnie
dostaniecie tez jakies upominki. Mówice, ze dajecie krew (o w/w grupie) dla
Tomka z onkologii.
Osoby o innej grupie krwi - ratujcie bobasy - Boze one dniami czekają na
krew - mają wybroczyny, cieknie im krew z żołądków, przewodu pokarmowego, z
oczu... płaczą krwawymi łzami.
Jesli jesteście z innych miast - też się zgłaszajcie - krew jest na wage
złota. Proszę Was czytających - roztrąbcie o tym gdzie się tylko da !!!
Mój Synek na płytki i krew czekał dwa dni. Nie czekajcie - to nie boli poza
ukłóciem - zbadają Was za friko. Siadziecie w wygodnych fotelach i luks.
Proszę - nie zwlekajcie.

Prosze, błagam - nosicie w swoich żyłach wielki dar - który nic Was nie
kosztuje.
Proszę....

"spoko spoko panie gen'erale" teraz 'można'

04-07-2005
- Od szesnastu lat mam prawo jazdy, nie miałem żadnej kolizji, a teraz pech
chciał, że wjechali we mnie pijani gliniarze - mówi mężczyzna poszkodowany w
wypadku w Ożarowie. Sprawę bada Biuro Spraw Wewnętrznych Komendy Głównej
Policji.
Do zdarzenia doszło w piątek kilkanaście minut po godz. 16. Dwóch policjantów,
dzielnicowy z Ożarowa i funkcjonariusz komendy w Ostrowcu, jechało po pracy
daewoo matizem. Chcieli wyprzedzić kolumnę pojazdów. - Gdy zauważyli samochód
nadjeżdżający z przeciwka, wrócili do kolumny. Ponieważ jechali z dużą
prędkością, nie wyhamowali i uderzyli w jadącego przed nimi hyundaia -
relacjonuje Elżbieta Różańska-Komorowicz, rzecznik świętokrzyskiej policji.
Poszkodowany kierowca powiadomił policję. - Podszedłem do rannych, aby spytać
się o ich stan zdrowia. Niestety, nie dało się z nimi porozumieć i to nie z
powodu odniesionych ran, lecz z powodu upojenia alkoholowego. Z ich ust
wydobywał się tylko nieskładny bełkot pijacki i czuć było alkohol. Jedyne, co
udało mi się zrozumieć, to: "Spoko, spoko, chłopaki przyjadą, to wszystko się
załatwi, a brykę się wyklepie" - opowiada kierowca hyundaia.

Policja jest niemal pewna, że funkcjonariusze byli pijani.

- Obaj zostali przewiezieni do szpitala w Opatowie i tam jednemu pobrano krew
na zawartość alkoholu. Drugi nie poddał się badaniu i uciekł ze szpitala.
Następnego dnia znaleziono go w szpitalu w Sandomierzu, w wyniku wypadku doznał
bowiem złamania kręgów piersiowych. Sprawę wyjaśnia Biuro Spraw Wewnętrznych
oraz wydział inspekcji komendanta wojewódzkiego - tłumaczy rzecznik policji.

Kierowca, w którego uderzyli policjanci, ma zastrzeżenia także do
funkcjonariuszy, którzy przyjechali na miejsce zdarzenia. - Gdy nadjechał
radiowóz, pijani sprawcy wypadku zerwali się do ucieczki w pole. Ze strony
policji nie było żadnej ochoty na pościg - opowiada. Dopiero gdy zagroził, że
zadzwoni do komendy wojewódzkiej, policjanci ruszyli za swoimi kolegami.

Poszkodowany opowiada też, że jeden ze sprawców przez 3 godziny spokojnie
drzemał sobie na tylnym siedzeniu radiowozu, a policjanci tłumaczyli, że nie
dysponują radiowozem, aby go zawieźć do szpitala na badanie krwi, choć na
miejscu zdarzenia były dwa policyjne auta. - W tej sprawie nasuwa się szereg
wątpliwości, dlatego zostanie ona dokładnie wyjaśniona - zapewnia rzecznik
Rożańska-Komorowicz.

oceńcie sytuacje - mechaniżme nieskuteczności

oceńcie sytuacje - mechaniżme nieskuteczności
Zaztanawia mnie ta sprawa ..w normalnym cyklu jest tak (chyba),że
chormony najpierw wysyłaja sygnal do porodukcji kom jajowej, otem dojrzewa ona
w jajniku a nastepnie wskutek wysylanemu przez przysadke mózgową hormonowi -
dochodzi do jej uwolnienia, i ten proces trwa przecież kilkanaście dni
...kalsycznie to moze i 14 dni...
no to jak wytumaczymy , że przy jakiś zamieszaniach, antybiotykach
zazywanych przy antykoncepcji - każą sie zabezpieczać przez 7 dni ?

przedstawiłam te zastanowienia, bo chce ..teraz przedstawić moj
problem - i moje obway zwiazane z ciąża
otóż przed osiemnastoma (w sobotę0dniami była taka sytuacja ..ze
nastąpiło wspólżycie raz w prezerwatywie i potem (zaraz po) krótki moment
kiedy partner byl we mnie bez dodatkowego zabezpieczenia ..tabletka czwartkowa
i piątkowa żażyte
tabletki przyjmuje o 22 - w te saobote byliśmy na imorezie i zarówno
przed 22 jak i po piłam drinki , wymiotów nie było ,ale alkohol pojawił sie w
żoł i chwile przed i po tabletce..
w nocy - stosunek , i przy wchodzeniu (wybaczcie) u góry zrobiła sie
dziurka w prezerwatywie...
moje obawy dotyczą tej sobotniej tabletki i możliwosci zapłodnienia ...
kedy ono mogło nastąpić 9od tatego czasu nie kochaliśmy sie )było to
przy 9 tabletce - dzis 6 dzień przerwy
pytam poniewaz zastraszona - zrobilam pierwszy test 14 dnia od tego
stosunki
drugi - dzis tj, 18 dnia po stosunku (negatywny)
dziś tez pobrałam krew do testu ktoryma wykazać obecność
gonadotrobiny kosm?
czy ja tych wszystkich akcji nie robie za wcześnie? będą juz
mairodajene ? kiedy mogło dojśc do zapłodnienia jak szybko (biorą uwage ze
tamta sobotonia nie zadzialała) wyst owoulacja ?