Jak to jest z tymi alimentami?

No nie ale mi chodzi o regułę. Jakoś to musi być w prawie rozwiązane. Jest
moment, w którym powstaje obowiązek alimentacyjny - przed porodem, i jest
moment, w którym sie kończy i ten moment na pewno jest określony, bo alimenty
to rzecz stara jak swiat. Nic, sprawdzę, jak będę miała dostęp do bazy danych
lexis-nexis.

 

Jak to jest z tymi alimentami?

mikawi napisała:

> zmianę "odbiorcy" należy przeprowadzić sądownie, bo inaczej w przypadku
> przekazywania pieniędzy dziecku mama i tak może ścigać tatę komornikiem bo ma
> wyrok a tam napisane czarno na białym do kogo powinny byc przekazywane
> pieniądze a ich nie dostaje. Wniosek w sądzie może złożyć zarówno ojciec jak
i
> pełnoletnie dziecko.
no to mnie troche zaniepokoilas - moj maz wraz z uzyskaniem pelnoletnosci syna
zaczal pieniadze dawac jemu do reki. Nie zostalo to przeprowadzone sadownie.
Jego eks buntowala sie ale on to jej uzasadnil sformulowaniem w wyroku: 'od
powoda zasadza alimenty na rzecz syna w kwocie xxx miesiecznie poczynajac od
prawomocnosci wyroku platne z gory do dnia 20-go kazdego m-ca do rak matki
maloletniego' - skoro dziecko przestalo byc maloletnie nie obowiazuje juz to
postanowienie sadu. Nawiasem mowiac moj maz nie chcial juz dawac pieniedzy eks
bo Piotrek bardzo sie skarzyl ze nie dostaje od matki ani centa i zeby moc
sobie pojsc do kina czy zaplacic za dodatkowe zajecia w szkole musial pojsc do
pracy i na to zarobic. Czy to oznacza ze eks moze pozwac meza do sadu i
egzekwowac 'niezaplacone' alimenty??? prosze, uspokoj mnie bo tak juz jest od
trzech lat i niezla kwota by sie uzbierala...
aga

Czy musimy się ukrywać ?

Niestety jest tak, jak moowisz. Tzn. w momencie, kiedy jeszcze rozwood nie
zostal orzeczony, a mezczyzna mieszka z inna kobieta, to moze zostac oskarzony
o porzucenie zony (+ ew. dzieci) na rzecz innej kobiety - jesli tylko owa zona
sie o to postara. A to pociaga za soba sprawe z orzekaniem o winie, a to
pociaga za soba ew. alimenty na rzecz zony itd....

Moja znajoma byla w identycznej sytuacji, niestety sprawa ciagnela sie dlugo i
caly czas musieli sie ukrywac, a kolega na rozprawach musial klamac, ze mieszka
katem u kolegoow... Na szczescie wszystko skonczylo sie dobrze i teraz juz moga
oficjalnie byc ze soba, planuja tez slub.

Co robić

wywrot53 napisała:

> ma swój pokój, co w nim robi jej(go) sprawa, ale na naszym metrażu jest
> gościem i stosuje się do tego.

Trudno mi wyobrazić sobie możliwość zupełnej izolacji w jednym mieszkaniu przy
zamieszkiwaniu nawet w odrębnych pokojach ???
Odrębność "boksów" wskazuje tylko, gdzie są poszczególne rewiry. A co z
akustycznością ścian?
A wspólne rewiry - kuchnia, łazienka itd...
Pozostaje jeszcze sprawa "delikatna" - kto płaci za to wszystko ?
Dzieci, które dorosną, tworzą nową komórkę rodzinną, obojętnie - czy weszli z
kimś w związek.
Zamieszkiwanie wspólne, a takim jest jedno mieszkanie - zawsze niesie konflikty.
Najbardziej komfortową sytuacją jest wyprowadzka dorastającej młodzieży.
Cóż warunki są jakie są, a okres samodzielności coraz bardziej się oddala.
Gdzieś tam we Włoszech sąd zasądził alimenty na rzecz syna 30-kulkuletniego od
rodziców. Powód - syn był osobą bezrobotną a oferty pracy jakie mu
przedstawiano - nie odpowiadały mu.

 

stało się... to juz koniec...

jakoś nieufna jestem, ale co tam piszę jak może siestać (stało się tak już w
przypadku, który znam):
1) młoda trafi do DD/rodziny zastępczej/pogotowia opiekuńczego ...
2) rodzicom zostanie ograniczona władza rodzicielska
3) zostaną zasądzone im alimenty na rzecz utrzymania młodej w DD
4) adopcja nie zostanie zapewne rozwiazana od razu.
pisząc wprost: rodzice będą płacić za pobyt młodej w placówce.

kobiety z Zachodu: jak je widzą muzułmanie

titus_flavius napisał:

> WOlność negatywną mają obie strony, a facetowi łatwiej jest uzyskać model
> najwygodniejszy dla niego. A taki zaczyna dominować ...

Problem zaczyna sie na starosc. Kiedys pracowalam w sadzie rodzinnym jako
protokolantka. Dzieci, ktorym ze slowem "ojciec" kojarzylo sie tylko jedno
slowo: "alimenty" zostaly pozwane o alimenty na rzecz ojca. Dzieci byly juz
dorosle a ojciec na rencie. Pozwane bylo rodzenstwo: pani okolo 40-tki i pan
troche od niej mlodszy. Pozwana powiedziela ze jako ze jej sie lepiej powodzi
niz bratu wyznaczy ojcu rente, ktora bedzie od niego otrzymywac co miesiac, ale
to wszystko co moze dla niego zrobic. Sad zasadzil jakas sume od pozwanej i
bardzo nieduza od jej brata. Nie zasadzil milosci i ciepla dla ojca, bo
przeciez nie ma takich uprawnien.

kobiety z Zachodu: jak je widzą muzułmanie

anahella napisała:

> titus_flavius napisał:
>
>
> > WOlność negatywną mają obie strony, a facetowi łatwiej jest uzyskać model
> > najwygodniejszy dla niego. A taki zaczyna dominować ...
>
> Problem zaczyna sie na starosc. Kiedys pracowalam w sadzie rodzinnym jako
> protokolantka. Dzieci, ktorym ze slowem "ojciec" kojarzylo sie tylko jedno
> slowo: "alimenty" zostaly pozwane o alimenty na rzecz ojca. Dzieci byly juz
> dorosle a ojciec na rencie. Pozwane bylo rodzenstwo: pani okolo 40-tki i pan
> troche od niej mlodszy. Pozwana powiedziela ze jako ze jej sie lepiej powodzi
> niz bratu wyznaczy ojcu rente, ktora bedzie od niego otrzymywac co miesiac,
ale
>
> to wszystko co moze dla niego zrobic. Sad zasadzil jakas sume od pozwanej i
> bardzo nieduza od jej brata. Nie zasadzil milosci i ciepla dla ojca, bo
> przeciez nie ma takich uprawnien.
>

Ave,
mało widziałaś w życiu. Ja z kolei widziałem wiele przypadków, gdy dzieci
wychowane przez obowiązkowych rodziców nie poczuwały się potem wcale do
wdzięczności. Takie panują teraz obyczaje.
T.

Państwo nie jest ojcem

chamski ??
dlaczego On niby jest chamski?? ja tego nie rozumiem.. Ludzie chcieli wolności,
to ją mają.. chcieli ograniczenia roli państwa, to ją mają.. proszę mi
wybaczyć, ale ja nie rozumiem.. Jak coś to państwo jest bleee, ale jak tylko
pojawia się jakiś problem, to zaraz rączki wyciąga się do państwa. Tu chodzi o
to, że dużo osób za dużo otrzymuje na dzieci, dużo więcej niż Ci którzy
pracując mogą wydać na swoje dzieci.. Przecież alimenty na rzecz dzieci mają
iść na potrzeby dziecka, a nie jego matki!!! Proszę powiedzieć, czy nie
widzicie tu jakiejś dysproporcji: w Polsce jest wiele rodzin, w których tylko
jedna osoba pracuje, i to za 800 zł brutto; czy taka powiedzmy rodzina (dajmy
na to 2+1) może pozwolić sobie na to, by przeznaczyć na dziecko np. 250-300 zł?
To co ludzie piszecie, to są po prostu kpiny. Za dużo emocji, za mało
myślenia...

Sprzeciw wobec demoraliz.organiz pedalskiej parady

też takiego śmiecia znalazłem w swojej skrzynce, ciekawe kto za to płaci?
czy za szerzenie faszystowsko-rasistowskich treści nie płacimy z naszych
podatków przekazywanych kościołowi na cele dobroczynne. Ciekawe ,że katole mają
na produkcję takich ulotek, kolportaż a nie mają na spłaty wobec poszkodowanych
w wyniku ich działalności np. Stella Maris, dziewczynka z Dalikowa, alimenty na
rzecz dzieci spłodzonych przez księży oraz dzieci gwałconych przez pedofili w
koloradkach.

Alimenty od niepełnosprawnej na ojca??

Alimenty od niepełnosprawnej na ojca??
Witam
Bardzo proszę o odpowiedz, czy od osoby niepełnosprawnej na rencie sąd może
zasądzić alimenty na rzecz ojca. Czy w tej sytuacji też dotyczą zasady ogólne
odnośnie alimentów od dzieci na rzecz rodziców, czy może są jakieś inne przepisy.
Mam 27 lat, niepełnosprawność od dzieciństwa, interesuje mnie, czy są jakieś
przepisy które zwalniają osobę niepełnosprawną od płacenia alimentów?
Dodam, że moi rodzice są po rozwodzie od 15 lat i mój ojciec wyrywkowo płacił
alimenty.

Alimenty od niepełnosprawnej na ojca??

agattaaa napisała:

> Witam
> Bardzo proszę o odpowiedz, czy od osoby niepełnosprawnej na rencie sąd może
> zasądzić alimenty na rzecz ojca. Czy w tej sytuacji też dotyczą zasady ogólne
> odnośnie alimentów od dzieci na rzecz rodziców, czy może są jakieś inne przepis
> y.
> Mam 27 lat, niepełnosprawność od dzieciństwa, interesuje mnie, czy są jakieś
> przepisy które zwalniają osobę niepełnosprawną od płacenia alimentów?
> Dodam, że moi rodzice są po rozwodzie od 15 lat i mój ojciec wyrywkowo płacił
> alimenty.

Choć wiele czasu spędziłem w sądzie i to po obydwu stronach barykady, to jednak
mam jakieś dziwne wrażenie, że w sadzie rodzinnym nieznane, albo bez większego
znaczenia jest pojęcie niepełnosprawności jeszcze. Myślę, że się nie pogniewasz
jak zapytam o tą kwestię gdzieś indziej gdzie ludzi życzliwych i obeznanych w
prawie więcej ?
Nie ma co też panikować, w sądach tez tylko ludzie pracują, zdarza się, że i
wielkiego serca ...

Alimenty dla rodziców

przeciez to nie z męża pensji będą płacone alimenty na rzecz twoich rodziców
tylko z twojej, za to mąż będzie pokrywał np. więcej wydatków mieszkaniowych,
bo ty będąc zobowiązaną do alimentów na rzecz rodziców w mniejszym stopniu
będziesz mogła płacić na wasze gospodarstwo, zważywszy że jak piszesz mąż
zarabiał bardzo dobrze i raczej utrzyma w przyszłej pracy wysoką pensję

to trochę podobnie jak w sytuacji gdy facet płaci alimenty na swoje dziecko z
pierwszego małżeństwa, wtedy siłą rzeczy mniej jego kasy zostaje w obecnej
rodzinie i większy ciężar opłat spada na drugą żonę, nie znaczy to że ona płaci
alimenty na jego dziecko, po prostu on w mniejszym stopniu partycypuje w
wydatkach typu kredyt czy czynsz.

Alimenty, a podatek

z tego co pamiętam, to tylko alimenty na rzecz dzieci nie podlegaja
opodatkowaniu, na rzecz żony stanowią przychód, od którego powinna zapłacić
podatek...
ustawa o podatku dochodowym od osób fizycznych mówi:

Art. 20. 1. (67) Za przychody z innych źródeł, o których mowa w art. 10 ust. 1
pkt 9, uważa się w szczególności: kwoty wypłacone po śmierci członka otwartego
funduszu emerytalnego wskazanej przez niego osobie lub członkowi jego
najbliższej rodziny, w rozumieniu przepisów o organizacji i funkcjonowaniu
funduszy emerytalnych, zasiłki pieniężne z ubezpieczenia społecznego, alimenty,
z wyjątkiem alimentów na rzecz dzieci, stypendia, dotacje (subwencje) inne niż
wymienione w art. 14, dopłaty, nagrody i inne nieodpłatne świadczenia nie
należące do przychodów określonych w art. 12-14 i 17 oraz przychody nie
znajdujące pokrycia w ujawnionych źródłach.

wyjsć za maż czy być samotną matką?

driadea napisała:
>czy kwotę "otrzymywanych" alimentów także
> trzeba na owiadczeniu podać?

Ustawa z dnia 28 listopada 2003 r. o świadczeniach rodzinnych (WYCIĄG)
Art. 3. Ilekroć w ustawie jest mowa o:
1) dochodzie - oznacza to, po odliczeniu kwot alimentów świadczonych na rzecz
innych osób:
o
o alimenty na rzecz dzieci
o
Jezeli nie wykazalas alimentow we wniosku o przyznanie zasilku i dodatku to o
co mieli pytac? Oswiadczylas jakie masz dochody i potwierdzilas to swoim
podpisem.
Nie ma dolnej granicy dobrowolnych swiadczen, ale chyba powinny byc w jakiejs
proporcji do mozliwosci ojca dziecka.
Jezeli po uwzglednieniu alimentow dochod na osobe przekroczy 504 zl, to dodatek
bedzie trzeba zwrocic. Uzgodnijcie wysokosc alimentow tak, abys nie
przekroczyla tej granicy )
Poczytaj, jak kompetentne sa pracownice MOPSow ))
www.ops.pl/forum.php?page=11&cmd=show&id=6336&category=8
www.ops.pl/forum.php?page=12&cmd=show&id=6031&category=8
www.ops.pl/forum.php?page=6&cmd=show&id=8346&category=8
i jeszcze to )
www.ops.pl/forum.php?page=6&cmd=show&id=8154&category=8Pozdr.

Pytanie- koszty procesu rozwodowego.

Wedlug nowej ustawy juz nie moze. Ewentualnie jesli druga strona ma adwokata
moze przysadzic koszty adwokackie, ale sam udzial adwokata nie jest podstawa do
obciazania drugiej strony kosztami adwokackimi. Jesli sprawa zakonczy sie
rozwodem z winy drugiej strony wowczas sad zasadzi od drugiej strony na twoja
rzecz cala kwote 600 PLN. Jesli skonczy sie bez orzekania o winie.... no wlasnie
i tu jest problem z powodu nieprecyzyjnego zapisu w ustawie. Niektore sady
zasadzaja wowczas na rzecz powoda od pozwanego kwote 300 PLN. Inne zasadzaja
kwote 150 PLN bowiem jest zapis ze jesli jest rozwod "na zgodny wniosek stron
bez orzekania o winie" sad z urzedu zwraca polowe wpisu. Przepis jest niestety
nieprecyzyjny a stanowiska SN w tym przedmiocie brak.

Rozpraw porozumiewawczych (pojednawczych) nie ma juz od grudnia 2005r.

Po ogloszeniu wyroku sad juz zadnych kosztow nalozyc nie moze. Moze je najwyzej
umiescic we wyroku. Oprocz wspomnianych wyzej kosztow wpisu i ewentualnych
kosztow adwokackich moze dojsc wpis za alimenty na rzecz drugiego z malzonkow
jesli sa zasadzone, wpis od eksmisji czy wpis od podzialu majatku dorobkowego stron.

separacja

jesli maz nie bedzie wnosil o ustalenie miejsca pobytu dzieci przy sobie to
dostaniej dzieci na 100%. Jelsi maz bedzie chcial zeby dzieci byly z nim wowczas
Sad zmuszony bedzie przeprowadzic postepowanie dowodowe w zakresie ktory z
rodzicow zapewni dzieciom warunki prawidlowego rozwoju. I nie chodzi o czynnik
finansowy bowiem od tego sa przeciez alimenty na rzecz dzieci.

ALIMENTY, FUNDUSZ ALIMENTACYJNY

Mając w ręku wyrok zasądzający alimenty na rzecz dziecka, może złożyć
doniesienie do prokuratury. Jeżeli dobrze pamiętam, przewiduje się do 5 lat
odsiadki. Komornik ma obowiązek przeprowadzić egzekucję zadłużenia. Proponuję
złożyć na tą panią skargę u kierownika biura lub w jednostce nadrzędnej.
Pzdr

ojciec kaze wycofac pozew o alimenty

Ojciec nie finansuje paliwa, wiec finansuje to ja, co wychodzi okolo 1000 PLN
miesiecznie

Poza tym alimenty to rzecz akurat w tym przypadku rzecz pewna, natomiast kazde
inne "ukaladanie sie" niepewna, bo albo tatus bedzie mial humor i cos kupi,
albo.. tak jak bylo ostatnio wyjechal na 3 tygodnie i jakos zapomnial zrobic
zakupy i radosnie stwierdzil ze za zakupy placi sie karta kredytowa badz
pieniedzmi

Wiec tu nie ma bilansu i kartki.

Samodzielna mama- koszty utrzymania

> pokasz mi sąd który zasądza minimum socjalne, przy najniższej krajowej tobie
> chyba sie komuna pomyliła a 2000 tysiące dostają chyba przy pensji kilku
> tysięcznej. Teraz jesteśmy w UE i tam cqałkiem inaczej są liczone alimenty z
> pensji jeszcze trochę i u nas się skróci

Ojojoj. Nie chce Cie martwic, ale w Unii alimenty dla dzieci sa duzo wyzsze. I
nierzadko zasadza sie alimenty na rzecz bylej zony, jesli facee ja po latach
wymienil na "lepszy model". Czesciej niz w Polsce.

kredyty tatusia..

twój synek nie będzie spłacał kredytu ojca - bo jesli ten przestanie z jakichś
powodów spłacać raty, to bank po prostu zajmie mieszkanie, samochód czy co tam
jeszcze, ewentualnie wystąpi o spłatę do poręczycieli (o ile tacy są).

gdyby facetowi coś się stało - to wtedy dziedziczy się i majątek i długi
(dziedziczą wszystkie dzieci, nawet gdyby miał prawa rodzicielskie odebrane). Z
tego co piszesz - przynajmniej jeden kredyt jest na mieszkanie, skoro na 35
lat? banki w takim wypadku chcą mieć scedowaną polisę na życie kredytobiorcy,
(nie wiem czy wszystkie), ale mój mąż miał po prostu ubezpieczenie - wtedy,
gdyby coś mu się stało, to kasa z ubezpieczenia spłaci kredyt. Trzebaby
sprawdzić, jak jest w tym przypadku.

co do kwestii kredyt a alimenty - to rzecz względna, sąd przy ustalaniu kwoty
inaczej będzie patrzył na to, że ojciec ma kredyt na kawalerkę (bo gdzieś musi
mieszkać), a inaczej jeśli kredyt bedzie np. na 100-metrowe mieszkanie,
luksusowy samochód i kamerę cyfrową. O ile w pierwszym przypadku może wziąć pod
uwagę zobowiązania ojca dostosowując poziom alimentów do jego możliwości, o
tyle w drugim - jest wielce prawdopodobne, że stanie na stanowisku, że dziecko
jest ważniejsze niż komfort życia ojca.

Wstyd panie Łosiński

Wstyd panie Łosiński
Bardzo ciekawe rzeczy wypisują ostatnie WW o Macieju Łosińskim. Alimentów na
syna płacic nie chciał, w sądzie, żeby budzić litość występował "jak żebrak".
W ogóle do dziecka się nie przyznaje. A najlepszy kawałek dotyczy rozwodu z
obecną żoną. Wkleję fragment o objętości dopuszczanej prawem autorskim (żeby
cenzura znowu nie wycięła):
>>W czasie, gdy trwał proces o alimenty z pierwszą żoną (a dokładniej spór o
wyegzekwowanie należności) złożył pozew rozwodowy i z drugą (rozwiódł się z
nią w 2004 roku). Nie na zawsze jednak się rozstali, bo ponownie wstąpili w
związek małżeński we wrześniu 2006 (tuż przed rozpoczęciem kampanii
wyborczej). Być może powodem rozwodu i ponownego ożenku z drugą żoną były
alimenty na rzecz syna z pierwszego małżeństwa, ponieważ, jak opowiada
pierwsza żona, wielokrotnie na rozprawach Łosiński informował sąd, że musi też
płacić alimenty drugiej byłej żonie.<<
No proszę, a taki to moralista...

wątek z samodzielnej...i co wy na to?????

300zl to rzeczywiscie nie sa wygorowane alimenty obiektywnie rzecz biorac, ale
jak zwykle - potrzeby dziecka i mozliwosci ojca sa podstawa do oceny wysokosci.
W tamtym momencie owe 300zl stanowilo 30% zarobkow (tak dla informacji).
A obnizanie? Nie przypominam sobie jakiegokolwiek pozwu o obnizke alimentow,
wiec takiej silnej woli ku temu nie bylo :)

Mały dług w PLUS-ie

alimenty na rzecz dzieci sa alimentami na ICH rzecz wiec nie podlegaja
egzekucji. Z formalnego punktu widzenia sa to pieniadze drugiego rodzica
przeznaczone na utrzymanie dzieci ktorymi ty tylko zarzadzasz. Nikt pieniedzy
dzieciom zabrac nie moze.
Od tego w ogole warto zaczac ze windykator nic nie moze zabrac. Moze jedynie
"prosic" (czytaj: nekac) o zwrot dlugu ale twoje wplaty sa dobrowolne tzn w tym
wzgledzie ze windykator nie ma zadnych uprawnien zeby egzekwowac cos na sile.
Tak samo nie moze sobie naliczac dodatkowych kosztow. Jesli chcesz splacic udaj
sie do firmy telekomunikacyjnej ktorej wisisz pieniazki i wplac kwote dlugu wraz
z naleznym odsetkami, ale bez zadnych dodatkowych kosztow firmy windykacyjnej.
Staraj sie rozmawiac z operatorem a nie firma windykacyjna.

teściowie żądają "zwrotu" syna

Kodeks Rodzinny i Opiekuńczy mówi, że można zasądzić alimenty na rzecz rodziców
jeśli ci pozostają bez środków o życia, o obowiązku przejęcia opieki nad
niepełnosprawnym rodzeństwem nie mówi nic.
Skoro ludzi stać na wakacje na Dominikanie to zamiast rzucać się z pretensjami
do starszego syna powinni wynająć opiekunkę czy pielęgniarkę, która odciążyłaby
ich w opiece.
Autorce radzę nie przejmować się, niech narzeczony o załatwi ze swoimi
rodzicami.

pytanie nie tylko do experta, prośba o wskazówki

pytanie nie tylko do experta, prośba o wskazówki
Witam wszystkich, ja mam nieco inne pytanie. Otóż jestem rozwiedziona, mam
zasądzone alimenty na rzecz dziecko od byłego, który oczywiście ich nie
płaci.Exmąż przebywa w Anglii, pracuje legalnie, znam jego ostatnie miejsce
pracy, ale nieaktualne. Czy jest w Anglii odpowiedni urząd do którego mogę
wysłać przetłumaczony wyrok i domagać się egzekucji alimentów. Pomóżcie
proszę, co zrobić i jak zrobić?????????
Pozdr. B.

pytanie nie tylko do experta, prośba o wskazówki

alimenty egzekucja należności windykacja Anglia UK
Witam wszystkich, ja mam nieco inne pytanie. Otóż jestem rozwiedziona, mam
zasądzone alimenty na rzecz dziecko od byłego, który oczywiście ich nie
płaci.Exmąż przebywa w Anglii, pracuje legalnie, znam jego ostatnie miejsce
pracy, ale nieaktualne. Czy jest w Anglii odpowiedni urząd do którego mogę
wysłać przetłumaczony wyrok i domagać się egzekucji alimentów. Pomóżcie proszę,
co zrobić i jak zrobić?

Według mojeje wiedzy, powinna Pani zgłosić się do wydziału administracyjnego
sądu okręgowego, złożyć odpowiednie wniosek, załączając wyrok i inne dokumenty.
Powinna też mieć Pani dokumenty potwierdzające Pani dochody (ewentualne
zwolnienie z opłat).

Powinna się Pani również zastanowić, czy mąż nie posiada majątku w kraju
(samochód, mieszkanie, działka itd), które można byłoby odzyskać w drodze
egzekucji komorniczej.

Może też Pani spróbować skontaktować się z firmą windykacyjną (wpisać w
wyszukiwarkę "windykacja" albo "windykacja za granicą" itd.
www.jobland.pl/aktualnosci/akt.php?id=334

Jak sie zabezpieczyc

Czyli z "polskiego na nasze" - nawet jeżeli sąd orzeknie wyłączną winę żony to
nie ma to żadnego wpływu na wysokość alimentów. Z punktu widzenia alimentów
płaconych na dzieci nie ma żadnego znaczenia sposób rozwiązania małżeństwa ani
orzeczenie o winie. Alimenty płaci się na dzieci uwzględniając wyłącznie ich
"uzasadnione potrzeby" oraz "zdolności zarobkowe" rodzica który alimenty ma płacić.

Oczywiście piszę o tym konkretnym zasygnalizowanym przypadku. W innych
przypadkach są możliwe alimenty na rzecz byłego współmałżonka.

Jak sie zabezpieczyc

wszystko wazne zostalo napisane wyzej. Ze swej strony dodam ze sad wine ustala z
urzedu. Jedynie na zgodny wniosek stron sad nie zajmuje sie jej ustalaniem.
Jesli wiec wystarczy ze jedna osoba wniesie o orzeczenie winy to sad ja bedzie
ustalal.

Alimenty na rzecz dzieci musza byc ustalone podczas rozwodu czy sobie strony
tego zycza czy tez nie.

Orzeczenie winy ma wplyw jedynie na alimentacje wspolmalzonka. Na nic wiecej.

Ciąg dalszy :/

Tak sobie myślałam na ile kwota 850 zł jako 1/2 utrzymania jest ok dla
studentki od ojca który zarabia 3.000 zł. Policzywszy doszłam do takich
wniosków.

Studentka w takim razie ma 1700 zł na swoje utrzymanie (850 ojciec, 850 matka).
Ojcu (parafrazując) przysługuje taki sam poziom życia jak córce studentce-
czyli ze zwoich zarobków powinien przeznaczyć na swoje utrzymanie 1700 zł. 3000
zł - 850 zł (alimenty na rzecz studentki) - 1700 zł (utrzymanie tatusia) = 450
zł . Taka oto kwota pozostaje na drugie dziecko tatusia.

znów alimenty - oświećcie proszę

w sytuacji gdy dorosłe prawnie dziecko będzie mieszkać podczas studiów z wami
wniosłabym do sądu o ustanie lub zmniejszenie obowiązku alimentacyjnego.
Uzasadniając to właśnie tym, że dziecko będzie mieszkało z ojcem i ojciec
będzie ponosił bezpośrednie koszty jego zamieszkania i utrzymania. Nawet jak
sąd nie zniesie obowiązku płacenia alimentów (i tu dopilnowałabym aby było
wpisane że do rąk dziecka) to powinien je zmniejszyć. A eksi pozostaną alimenty
na rzecz niepełnoletniego, ale z racji, że mąż dobrze zarabia nie widzę szans
na ich zmniejszenie bo musielibyście solidnie udowodnić że dziecko nie ma
zaspokajanych potrzeb mimo płaconej kwoty i musicie ponosić dodatkowe koszty.

rozstania


e tam na co tu czekać
na gorąco podac go o alimenty
najrozsądniejsza rzecz jaką terz możesz zrobić
potem jak złośc ci minie rozejdzie się po kościach jeszcze będziesz go załowała
(baby głupia są oj głupie)-wiem łatwo powiedzieć ale to obiektywny nie
zaangażowany w zadną ze stron głos!
olej go
co tu sklejać kochana
on ma Was gdzieś po co się oszukiwać, robić coś na słę po co???
Badź dzielna

pokolenie 4000 tyś brutto

pokolenie 600zł netto
BOŻE widzisz i nie grzmisz!!!!!
Bardzo współczuję tym którzy zarabiając po 10.000 i więcej narzekającym że to
za mało na życie. Jesteście naprawdę biedni....
Nie to co ja, ja się przewracam dosłownie w luksusie... 2 lata po zakończeniu
studiów dostaję 1000zł, płacę alimenty na rzecz OPIEKI SPOŁECZNEJ która pozwała
mnie bo nie ma kasy na zasiłek dla ojca alkoholika którego nigdy w życiu nie
widziałem. I jakoś nie narzekam bo wokół mnie jest pełno ludzi w owiele gorszej
sytuacji... No ale jak widać po tym wątku apetyt rośnie w miarę jedzenia i
nawet gdy dostaniecie skromną podwyżkę (o jakieś 20.000) to i tak będzie to
mniej niż powinniście dostawać, nieprawdaż???

rozwód i separacja a dziedziczenie

Samo orzeczenie rozwodu czy separacji powoduje ze jeden z malzonkow nie
dziedziczy po drugim i to bez znaczenia czy jest z wina czy bez. Po prostu
rozwiedzeni malzonkowie to jesli chodzi o sprawy majatkowe jakby obce osoby.
Jesli rozdzielnosc majatkowa byla juz wczesniej to niestety ale zona nie ma nic
do majatku meza ktory powstal po orzeczeniu rozdzielnosci bo od tego momentu
wszystkie jego dochody sa tylko i wylacznie jego dochodami i jesli powstanie z
niego jakis majatek (dom np.) jest tylko i wylacznie jego majatkiem.
To co bylo do momentu podpisania rozdzielnosci jest majatkiem wspolnym i podlega
podzialowi jako normalny majatek dorobkowy stron (z pewnymi wykluczeniami).
Aaaa.... bym zapomnial. Po mezu nie bedzie dziedziczyla zona ale za to bedzie
dziedziczylo dziecko.
Co ma zrobic owa zona?
Najlepiej niech zazada ustalenia winy meza w rozpadzie pozycia (sama piszesz cos
o kochance). Wowczas bedzie mogla zazadac na siebie alimentow. Dziedziczenia tak
czy siak i tak nie bedzie, wiec moze chociaz wywalczy cos z alimentow. No i
wysokie alimenty na rzecz dziecka. Na rozwod moze sie nie zgodzic ale
praktycznie nic jej to nie da a w dodatku brak zgody jednego z malzonkow na
rozwod nie jest wystarczajacym powodem do jego nie orzeczenia. Warto jednak
postarac sie o wine w takim przypadku i o alimenty. Natomiast kwestia
rozliczenia spraw majatkowych (do czasu podpisania rozdzielnosci) to osobny temat.

Rozwód z winy czy bez?

Orzekanie winy to nie tylko możliwość alimentów od winnego(do ponownego ślubu lub w ogóle do końca zycia), ale przede wszystkim unikniecie bycia pozwanym o alimenty na rzecz tego winnego.

Ja nie wystepowałam o orzeczenie winy(nie czułam potrzeby, ani chęci grzebania w moim zyciu przed przypadkowymi osobami)-ale ja mam na razie separacje, która inaczej niż rozwód bez orzekania(5 letnia pomoc-generalnie), ale w ogóle ma zapis o wzajemnej pomocy.
Gdyby jednak mój niby ex wystąpił o rozwód-to być może szukałabym takiego zabezpieczenia siebie-bo nie jestem pewna do czego ten człowiek mógłby kiedyś doprowadzić.

Ale co do zdrady-może to być uciążliwe dowodzenie.
Bo dziś właśnie przeczytałam taka radę dla mężczyzn:
Jeżeli chcesz by żona była ci wierna-rozmawiaj z nią, w pełnym tego słowa znaczeniu.:)

Partycypowanie w kosztach utrzymania domu,kredytu

mstawarz napisał:

> Jeśli jeszcze jesteście małżeństwem, a Ciebie samodzielnie nie
stać na spłatę
> wszystkich zobowiązań, to tak jak ktoś napisał należy nosić o
przyczynianie do
> się do zaspokajania potrzeb rodziny. W czasie trwania sprawy o
rozwód można to
> zrobić w trybie zabezpieczenia.

Kochani, nie róbcie autorce wątku złudnych nadziei. W trybie
zabezpieczenia na czas trwania sprawy rozwodowej można wnosić tylko
o płatności, które wynikają z charakteru pozwu. Czyli jeśli powódka
wnosi o rozwód i istnieje prawdopodobieństwo, że w wyniku tej sprawy
zostaną zasądzone alimenty na rzecz dzieci, to może się ubiegać o
zabezpieczenie w trybie art. 730 par 1 oraz 753 par. 1 kpc.

Ale - podkreślam! - to mogą być tylko alimenty na rzecz dzieci i ich
wyliczenie nie może brać pod uwagę rozliczeń pomiędzy małżonkami co
do kosztów utrzymywania majątku wspólnego.

Co innego gdyby złożyła pozew nie o rozwód, ale o przyczynianie się
do utrzymania rodziny, wtedy mogłaby składać wniosek o
zabezpieczenie z tytułu np. połowy płatności czynszu i rat kredytu.
Ale jak słusznie wytknęła pokopanka, od czasu złożenia pozwu w
sprawie o rozwód, nie można już złożyć pozwu o przyczynianie się do
utrzymania rodziny.

samodzielny tata bez alimentow na corke

1/ udaj się do komornika i poproś o zaświadczenie o wysokości zaległości
alimentacyjnej. Z tym zaświadczeniem udaj się do Sądu Rejonowego właściwego dla
Twojego miejsca zamieszkania, po to by tam złożyć pozew o alimenty na rzecz
dziecka od obu rodziców matki swego dziecka. Argument jest jeden: bliżej
zobowiązana (matka) nie płaci, zatem obowiązek alimentacyjny przechodzi na
dalej zobowiązanego (dziadków dziecka)

2/ złóż doniesienie do właściwej dla miejsca zamieszkania matki dziecka
prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa niealimentacji. gdy zacznie
się proces wstąp do procesu jako oskarżyciel posiłkowy - po to by być stroną w
procesie. pozwoli ci to składać wnioski co do kary, wtym wniosek o naprawienie
szkod przez zapłatę WSZYSTKICH należności alimentacyjnych i płacenie na
bieżąco. Wyrok - jak jużktoś wyżej pisał będzie w "zawiasach", ale jeśli w
okresie wyznaczonym przez sąd do naprawienia szkody zaległości nie będą
wyrównane na twój wniosek sąd może zarządzić wykonanie kary. z tym że opcja z
prokuraturą i sprawą karną trwa około (to zależy gdzie mieszka matka twojego
dziecka) od 10 - 12 m do nawet 2 lat.

oczywiście rady powyżej są dla wszystkich Pań, które mają problem z alimentamik
na dzieci, w tym dla e-nicole, którą gorąco pozdrawiam i mam nadzieje, że świat
wygląda teraz u e-nicole trochę bardziej kolorowo

Jaka wysokośc alimentów?


Od września wydatki na moje dziecko:
Przedszkole mojej córki -1200 zł miesięcznie
Opiekunka na "dochodne" - 500 zł miesięcznie
do tego
ubrania, jedzenie, basen raz w tygodniu, hula-kula, wyjazdy.
Teraz jest opiekunka za 1300 więc taniej niż od września).W czerwcu wydałam na
córkę 2800.
Nie wnikając w to ile zarabiam :0 ani ile zarabia szanowny tatusiek -ile
powinny wynosić alimenty - 350 ? )))
Alimenty to rzecz względna i uzależniona od poziomu życia oraz poziomu zarobków
osób których alimenty dotyczą.

Obecność ojca na rozprawie o alimenty

witam! byłam tej samej sytuacji co Ty ojciec moich dzieci nie
odebrał zawiadomienia o rozprawie. Sama stawiłam się do sądu i tam
pani sędzina wypytała mnie o wszystko i powiedziała że jeżeli
ojciec dzieci nie stawił się na rozprawe a odebrał zawiadomienie to
zasądzą alimenty na rzecz dzieci zaocznie a jeżeli nie odebrał to na
początek wyślą do niego wezwanie z dłuższym terminem na
wstawiennictwo a jak to nie przyniesie efektu wtedy wezwą kogoś z
Jego rodziny jako kuratora o potwierdzenie że nie wiadomo gdzie on
przebywa, a jeżeli bedzie wiadomo gdzie przebywa doprowadzi go
policja

Obecność ojca na rozprawie o alimenty

> ojciec dzieci nie stawił się na rozprawe a odebrał zawiadomienie to
> zasądzą alimenty na rzecz dzieci zaocznie

Zgadza się. Z jedna różnicą- w moim przypadku sąd uznał pismo za doręczone mimo
otrzymania z poczty informacji,ze pisma nie odebrał.
Wypytali czy adres dobry itp. (ale była to sprawa o pozbawienie władzy i z
papierów wynikało,ze na innych sprawach często się nie stawiał).
Ale na alimentacyjnej (+o ustalenie ojcostwa) stawił się pierwszej, na drugiej
już nie i zasądzono zaocznie (bez wzywania kogoś z rodziny, kuratora itp).
Teoria mówi,ze może policja go doprowadzić,ale wiele zależy od tego co sąd
zdecyduje.

status osoby "samotnie wychowujacej dziecko"

MOPS ma swoje definicje samotnego macierzyństwa na potrzeby zasiłków i tak zasiłki z tytułu samotnego macierzyństwa należą się właśnie tylko w sytuacjach, gdy ojciec jest nieznany lub nie żyje LUB są zasądzone alimenty na rzecz dziecka od ojca. Ta definicja nie ma wiele wspólnego z definicjami stosowanymi przez Urząd Skarbowy.

Szczecin bierze się za alimenciarzy

zazwyczaj w alimentach nie chodzi o dobro dziecka, poprostu matki chcą kasę i
jusz. Widziałem migawki "ze spotów" samotnych matek, w 80% to gó..arstwo które
nie ma 20 lat, a alimenty fajna rzecz można przewiwatować całe życie i nic nie
robić.
Dlaczego ojcowie nie chcą płacić... przypuszczam że nie chcą płacić matkom,
dziecią z chęcią oddali by ostatni grosz. Zazwyczaj matka rozbija się za
alimenty dziecka i fruwa, miałem podobny przypadek w rodzinie.

Nastoletnie problemy

> Moze dostac i zapewne by dostal (jesli o nie wystapi). Tylko
> myslisz, ze za alimenty mozna utrzymac mieszkanie i siebie?

Jeśli matka jest w stanie utrzymać syna i mieszkanie to jeśli sąd zasądzi
alimenty na rzecz syna to takie ze syn będzie się w stanie z nich utrzymać. Z
domu wyrzucić też go nie można. A kasa która poprzednio przez matkę wydawana
była "na życie" może być wydawana przez syna " na browar i trawę".

Trudny wybór - co zrobiłbyście

Płacić alimenty musi (rzecz jasna do pewnego wieku), łachy nie robi.
Inna sprawa - nie wiem, czy odważyłabym się zajść z takim typkiem w ciążę. A
nuż stałabym się trzecią z kolei byłą żoną, samotną matką dziecka, którego
tatuś wyjechał hen daleko i miga się od łożenia na czwarte dziecko, więcej -
pewnie czwarta żona mu nie pozwala płacić na nie wiadomo co.
Historia powtórzyła się już dwa razy, kto wie, czy nie powtórzy się po raz
trzeci...

Trzy opolanki pozywają państwo polskie

Gość portalu: nie-zdzierca napisał(a):

> Jak nie ma dziecka-koniec z alimentami!!

Jeżeli sąd rodzinny przy rozwodzie zasądził alimenty na rzecz byłej żony (nawet
jeżeli nie ma dziecka) to ex ma jej płacić i już, a jak mu się nie podoba to
może wystąpić do sądu z odpowiednim pozwem.

A Tobie nic do tego.

Polsko-holenderska awantura o dziecko

Śmiem twierdzić że we Francji matka nie zawsze dostaje dziecko, czego najlepszą ilustracja jest właśnie mój znajomy. Co prawda sytuacja była tam nieco inna - i ona i ona byli nie tylko Polakami, ale mieszkańcami naszego miasta. Żona stwierdziła, która pracowała dla francuskiej korporacji stwierdziła, że będzie robić karierę za granicą. Dziecko zostało przy mężu i dopiero po mniej więcej roku matka sobie o nim przypomniała. Dziecko zresztą zostało de facto uprowadzone, matka miała iść z nim na krótki spacer, który przedłużył się do półtora roku.
W każdym razie - aby skrócić relację do niezbędnego minimum - sprawa toczyła się przed sądem w Bordeaux i sędzia nie tylko przyznała dziecko ojcu, ale też zasądziła alimenty na rzecz dziecka które pozostaje do dziś pod kuratelą ojca. Przyznam szczerze, że cieszę się że sprawa nie była rozpatrywana w Polsce bo po prostu sady są często farsą.

Jak wygląda rozprawa o alimenty przed rozwodem ?

> Co decyduje o wysokości takich świadczeń?

Uzasadnione potrzeby uprawnionego i możliwości zarobkowe i majątkowe zobowiązanego.

> Dobrze rozumiem, że jeśli jest szansa na orzekniecie winy małżonki to z
> finansowego punktu widzenia nie ma co zwlekać z wnioskiem o rozwód ?

ano nie ma

> No i zasadnicze pytanie, jeśli się zgodzę na podniesienie tego świadczenia
> dobrowolnie to czy nie wpłynie to na jego wysokość przy orzekaniu alimentów
> podczas rozwodu?

tutaj warto wyjaśnić że alimenty na rzecz dziecka będa zawsze, niezależnie kto
kogo zdradził, kto kogo rzucił, kto jest winny rozpadu pożycia itd. To osobna część.
Iną sprawą są alimenty na rzecz małżonka. Tutaj zgodnie z art. 60 kodeksu
rodzinnego i opiekuńczego, wszystko zalezy od ustaleń sądu co do winy za rozpad
pożycia.

Jak wygląda rozprawa o alimenty przed rozwodem ?

m
> tutaj warto wyjaśnić że alimenty na rzecz dziecka będa zawsze, niezależnie kto
> kogo zdradził, kto kogo rzucił, kto jest winny rozpadu pożycia itd. To osobna c
> zęść.
> Iną sprawą są alimenty na rzecz małżonka. Tutaj zgodnie z art. 60 kodeksu
> rodzinnego i opiekuńczego, wszystko zalezy od ustaleń sądu co do winy za rozpad
> pożycia.

Oczywiście wiem, że na dziecko muszę płacić, na żonę też jeśli nie udowodnię jej
jednostronnej winy. Głownie chodzi mi o to czy płacąc dobrowolnie więcej niż
mógłby mi zasądzić sąd nie powoduję automatycznie zwiększenia przyznanych im
alimentów w przyszłości.
Kocham córkę i dałbym jej prawie wszystko, ale jak pomyślę że po rozwodzie już
moja była żona będzie sobie spokojnie żyła, może z kochankiem, za moje pieniądze
to mnie telepie i cisną się wiecie jakie słowa na usta.

alimenty na żonę

sar36 napisał:

> demonsbaby napisała:
>
> >
> > Zatem orzeczenie o winie jest wyznacznikiem do zasądzenia alimentów na rz
> ecz
> > byłej żony."
>
> Orzeczenie o wyłącznej winie oraz pogorszenie się sytuacji materialnej małżonka
> niewinnego.
>
> Obowiązek alimentacyjny istnieje wówczas przez 5 lat od daty
> > orzeczenia rozwodu z winy współmałżonka.
>
> Nie. Do śmierci albo do ponownego zawarcia związku małżeńskiego (przez małżonka
> niewinnego).
>

Zgadza sie! Jeżeli rozwód orzeczony z wyłącznej winy małżonka, alimenty na rzecz żony przyznawane są w sytuacji niedostatku do czasu ponownego zawarcia małżeństwa. No chyba, że małżonek zobowiązany wniesie o zniesienie powództwa w wyniku polepszenia kondycji finansowej osoby uprawnionej do alimentacji.

alimenty na żonę

> Zgadza sie! Jeżeli rozwód orzeczony z wyłącznej winy małżonka, alimenty na rzec
> z żony przyznawane są w sytuacji niedostatku do czasu ponownego zawarcia małżeń
> stwa. No chyba, że małżonek zobowiązany wniesie o zniesienie powództwa w wyniku
> polepszenia kondycji finansowej osoby uprawnionej do alimentacji.

nie zgadza się. Albo nie umiesz czytać.
Jeżeli rozwód orzeczony z wyłącznej winy małżonka, alimenty na rzecz żony
przyznawane są w sytuacji POGORSZENIA jej sytuacji w wyniku rozwodu (a nie -
niedostatku) do czasu ponownego zawarcia małżeństwa.

alimenty na żonę

chalsia napisała:

> > Zgadza sie! Jeżeli rozwód orzeczony z wyłącznej winy małżonka,
alimenty n
> a rzec
> > z żony przyznawane są w sytuacji niedostatku do czasu ponownego
zawarcia
> małżeń
> > stwa. No chyba, że małżonek zobowiązany wniesie o zniesienie
powództwa w
> wyniku
> > polepszenia kondycji finansowej osoby uprawnionej do
alimentacji.
>
> nie zgadza się. Albo nie umiesz czytać.
> Jeżeli rozwód orzeczony z wyłącznej winy małżonka, alimenty na
rzecz żony
> przyznawane są w sytuacji POGORSZENIA jej sytuacji w wyniku
rozwodu (a nie -
> niedostatku) do czasu ponownego zawarcia małżeństwa.
A to cię zaskoczę. Miałam przyznane alimenty na siebie. Sędzia
umotywowowało to własnie nie tyle pogorszeniem sytuacji, co
niedostatkiem.

Opodatkowanie nadwyżek alimentów

coś dziwna trochę ta interpretacja. Zapewne kogoś z jakiejś Izby Skarbowej :)

Nie znam się zbytnio na przepisach podatkowych ale:
Ustalenie sądownie określonej kwoty alimentów nie zakazuje wcale przekazywania
na rzecz dziecka większych kwot. W moim odczuciu sądowe ustalenie wysokości
alimentów należało by raczej rozumieć jako "nie mniej niż...". Wcale nie jako
sztywną kwotę "tylko i wyłącznie tyle".
Tym samym każda kwota przekazana ponad zasądzone alimenty nadal jest niczym
innym jak spełnianiem obowiązku alimentacyjnego.
Alimenty zasądzone na dziecko są kwotami zasądzonymi na jego rzecz. Nie na rzecz
małżonka. nie stanowią więc przychodu małżonka. Alimenty na rzecz dziecka nie
podlegają żadnemu opodatkowaniu.

Oprócz tego trzeba pamiętać że każdy może każdemu przekazać darowiznę, która
opodatkowaniu podlega po osiągnięciu określonej wysokości.

Tym samym jakby nie potraktować przekazanie wyższych alimentów: czy to dalsze
spełnienie obowiązku alimentacyjnego czy też darowizna to tak czy siak
opodatkowaniu nie podlega.

Moim zdaniem jest to nazbyt gorliwa interpretacja.... jak np. ta wg. której
facet który miał piekarnię i przekazywał pieczywo na rzecz potrzebujących miał
później do zapłacenia ogromną kase....tytułem nieodprowadzonych podatków od
wartości przekazanego pieczywa.

Jak napisać ugodę w sprawie o alimenty?

Jeżeli zalezy tylko wam, żeby mieć w miare konkretne uzgodnienia, to możecie po
prostu spisać to sobie na kartce, ale żeby miało to moc urzędową, to musicie ja
zawrzeć przed sądem.
Może to nastapić w sprawie o alimenty albo w trybie tzw. zawezwania do próby
ugodowej. To rzadkośc i choc to formalnie poprawne to jak traficie na sędziego,
ktory tego w zyciu nie widział, to będzie mu zawsze spadac na dno półki, więc
wcale nie musi byc szybciej.

radzę napisać normalny pozew ale od razu wyraźnie zaznaczyć, że uzgodniliście
warunki i chcecie zawrzec ugodę, można dołączyć projekt. pozwany niech zaraz
napisze odpowiedź na pozew, że uznaje powództwo i jest gotów podpisać ugodę.

Ugoda może wyglądac tak (zakładam, że to pierwsza sprawa o alimenty)

1. Andrzej Iksiński zobowiązuje się płacić alimenty na rzecz Michała Iksińskiego
w kwocie 500 (pięćset) złotych miesięcznie płatne do 10-go dnia każdego miesiąca
z ustawowymi odsetkami w razie uchybienia terminowi płatności którejkolwiek z
rat począwszy od 1 stycznia 2008 do rąk Agaty Igrekowicz;
2. Agata Igrekowicz wyraża zgodę na powyższe warunki ugody
3. strony zgodnie oświadczają, że zawarcie powyższej ugody wyczerpuje kwestię
alimentacji między nimi

W kazdym razie w ugodzie musi być napisane kto, komu, ile, do kiedy każda rata,
jaki okres jest objęty ugodą, do czyich rąk płatne

alimenty od rodziców matki dziecka

alimenty od rodziców matki dziecka
Witajcie,
jestem tu pierwszy raz, przejrzałam to forum, ale nie znalazłam
takiego wątku, więc proszę o odpowiedź, jeżeli któraś z Was wie.

Nieraz bywa, że samodzielna mama, jeżeli "tatuś" dziecka nie płaci
alimentów, żąda alimentów od dziadków, czyli jego rodziców i takie
bywają zasądzane, chociaż na ogół są niewielkie.

A czy mogą zostać zasądzone alimenty na rzecz dziecka od dziadków ze
strony matki, jeżeli matka je wychowuje i utrzymuje, tj. wywiązuje
się ze swoich obowiazków?
Finansowo ma dziewczyna cienko, a dobrowolnie dziadkowie pomóc nie
chcą, są skłóceni.

Innymi słowy, czy obowiązek alimentacyjny spoczywający na dziadkach
wobec wnuka istnieje tylko w zastępstwie jego rodzica ze strony tych
dziadków, czy też jest to pomoc we wszystkich
przypadkach "znajdowania się w niedostatku"?

Z góry dzięki za odpowiedź i porady.

Ludwiku Dorn,i ty psie Sabo...

Ludwiku Dorn,i ty psie Sabo...
chyba się staracie słabo
alimenty to rzecz święta
to jest sprawa niepojęta!
odejmij sobie i trochę suce
wówczas do wątku już nie powrócę...
wiadomosci.onet.pl/1832170,11,item.html

Wzruszyła się szczerze historią babkomacochy...

Wzruszyła się szczerze historią babkomacochy...
Dzisiaj w "rozmowach..." Drzyzgi wystapił facet, którego matka biologiczna
porzyciła po urodzeniu.
Wychowywała go jak własne dziecko druga zona dziadka, czyli "babkomacocha".
która on tytułował "mama" a kobiete która go urodziła tak własnie
nazywał : "kobieta która mnie urodziła, bo mamę mam tylko ta która mnie
wychowała".
Facet musi, orzeczeniem sadu płacić alimenty na rzecz bio0logicznej matki,
która całe życie nie pracowała, zatem nie ma prawa do zadnych świadczeń i
miała syna gdzieś.
On nie może sie z ta decyzją sadui pogodzić. I mopim zdaniem ma 100%0owa
racje.
A mnie wzruszyło jak ciepło wypowidał się o babkomacosze-mamie.
Jednak można być człowiekiem:)

brak meldunku ojca a alimenty

brak meldunku ojca a alimenty
Witam

Będę wdzięczna za podpowiedź wszystkich dziewczyn, które mają doświadczenia w
tego typu sprawach.
Chciałabym założyć sprawę o alimenty na rzecz mojego synka. Niestety, jego
tata nie jest nigdzie zameldowany.
Jego ostatni adres zameldowania to mój adres. Po wyprowadzce mieszkał jeszcze
przez kilka miesięcy w Polsce (ten adres znam), choć nie był zameldowany
nigdzie na terenie kraju. Teraz mieszka w Wielkiej Brytanii i ani on, ani nikt
z jego rodziny nie chce mi udostępnić tamtejszego adresu.

Wystąpiłam do Wydziału Udostępniania Informacji MSWiA o podanie informacji na
temat jego obecnego adresu lub zaświadczenie, że nie jest nigdzie zameldowany.
Adresu na terenie UK nie mam jak sprawdzić bo nie ma tam obowiązku meldunkowego.

Czy mogę w pozwie napisać, że adres ojca jest nieznany, jako dowód dołączając
zaświadczenie z MSWiA czy też powinnam wpisać w nim ostatni znany mi adres
stałego pobytu?

No i jeszcze jedno - czy na podstawie takiego wyroku będę mogła próbować
ubiegać się o nadanie wyrokowi ważności na terenie Wielkiej Brytanii??

Będę wdzięczna za wszelkie podpowiedzi

odpowiedzcie proszę jak najprędzej

Tak jeszcze to czytam i zastanawiam się:

>>>Jesli udało
> by się temu panu dowieść że żona faktycznie go zdradziła czego owocem jest
> córka, a o tym fakcie dowiedział się teraz i w związku z tym stracił do małżonk
> i
> zaufanie co doprowadziło do rozpadu więzi, wówczas sąd mógłby orzec conajmniej
> winę obu stron, a tym samym byłby problem z alimentami na jej rzecz po rozwodzie.

Czy masz tu na mysli alimenty na rzecz matki czy corki (ew. cudzej córki)?

I jeszcze jedno, bo mi sie w glowie nie miesci - czy jeśli okazałoby się, że
rzeczywiscie dziewczyna nie jest "jego", móglby ja po prostu porzucić, bez
zadnych zobowiązań?

odpowiedzcie proszę jak najprędzej

> Czy masz tu na mysli alimenty na rzecz matki czy corki (ew. cudzej córki)?

mam na myśli alimenty na rzecz tej kobiety. Alimenty na rzecz córki, to zupełnie
inna sprawa. W przypadku udowodnienia jej winy, traci możliwość dochodzenia
alimentów z tytułu pogorszenia się jej sytuacji materialnej na skutek rozwodu.

> I jeszcze jedno, bo mi sie w glowie nie miesci - czy jeśli okazałoby się, że
> rzeczywiscie dziewczyna nie jest "jego", móglby ja po prostu porzucić, bez
> zadnych zobowiązań?

Nawet jeśli na badaniach wyjdzie że to nie jego dziecko, to w sensie prawnym,
dopóki jego ojcostwo nie zostanie zaprzeczone w dalszym ciagu jest uważany za
ojca. Wynika z tego wprost obowiązek alimentacyjny względem dziecka. Na sprawę o
zaprzeczenie ojcostwa ma marne szanse, bo prokurator w takim przypadku odmówi
zapewne wszczęcia postępowania, powołując się na dobro dziecka. Nawet jesli to
nie jego dziecko, facet do końca życia w takim przypadku będzie uważany za ojca
ze wszystkimi prawnymi tego skutkami.

Proszę o Wasze opinie...

Dziewczyny,

Nie chcę by on wystąpił o alimenty na rzecz siebie ode mnie.

W protokole z alimentów -tak jak już pisałam-są jego zeznania że
wyprowadził się z domu, że mieszka z konkubiną. Ta dziewczyna, która
ma z nim dziecko zgodziła się być świadkiem, tzn. opowiedzieć jak
wyglądał ich związek, że nie powiedział od razu że jest żonaty, a
jak się dowiedziała uzsykała odp. że ślub wzieliśmy tylko ze względu
na dziecko, że nie jest szczęśliwy itd...o tym ile czasu z nią
spędzał, że bywała u nas, że razem chodzili na różne imprezy...że go
poinformowała o byciu w ciąży i dzwoniła do niego nawet z porodówki.
Że wysyłała kartki na wszystkie świeta do jego rodziców.

Dorosłe dziecko a alimenty - pytanie do forum

chalsia napisała:
> tylko w przypadku, gdy była osobna sprawa alimentacyjna. Natomiast
> jesli alimenty orzekano przy rozwodzie to STRONAMI wymienionymi w
> wyroku są osoby dorosłe - byli małżonkowie. W sprawie rozwodowej
> dziecko nie jest stroną.

Była osobna sprawa o alimenty na rzecz dzieci. Nawiasem mówiąc nie wiem po co
wnosiła, skoro płaciłem jej regularnie dokładnie tyle ile teraz dostaje, ale
chciała mieć baba na papierze to ma.
Z matka dzieci moich rozwodu nie mam, gdyż ona "kocha mnie nadal" i sąd odrzucił
mój pozew o czym pisałem kilka miesięcy temu.

rozwód w trakcie, a sprawy damsko-męskie

Utrzymywanie kontaktów z innym mężczyzną - może ( ale nie musi ) być
potraktowane przez Sąd jako przyczyna rozkładu pożycia małżeńskiego. Konsekwencje:
możesz zostać uznana za winną, zatem
- w razie braku zgody małżonka na rozwód Sąd oddali powództwo;
- Sąd może zasądzić alimenty na rzecz małżonka niewinnego.

rozwód w trakcie, a sprawy damsko-męskie

vadera12345 napisała:

> Utrzymywanie kontaktów z innym mężczyzną - może ( ale nie musi )
być
> potraktowane przez Sąd jako przyczyna rozkładu pożycia
małżeńskiego. Konsekwenc
> je:
> możesz zostać uznana za winną, zatem
> - w razie braku zgody małżonka na rozwód Sąd oddali powództwo;
> - Sąd może zasądzić alimenty na rzecz małżonka niewinnego.

ale to on wyprowadził się z domu i wygrażał rozwodem. Więc teraz
przez te kilkanaście miesięcy, rozumiem, że mam wiernie czekać, bo
może pan jednak będzie chciał wrócić, a umówić się z kimś nie mogę,
bo oficjalnie mam męża? jeśli sąd tak na to patrzy, to chyba jest
chore...

samotne rodzicielstwo

chodziłabym do ośrodka gdybym nie znała tamtejszych lekarzy. W
poprzedniej ciąży lekarz dość długo nie mógł stwierdzić że jestem w
ciąży i dwukrotnie odsyłał mnie do apteki po test ciążowy. Mieszkam
w małym miasteczku...
Chodzę prywatnie, dla swojego komfortu i spokoju, mam dobrą sytuacje
ponieważ pomagają mi rodzice(chociaż bardzo mi z tym głupio).
Dokuczyć mu, nie, bo jak? A żeby wrócił? Byłam z nim 4 lata i nie
znałam go od tej strony, uznaję związek za skończony.
Pytanie o alimenty to rzecz normalna... nie chcesz chyba powiedzieć
że każda matka starająca się o alimenty dla dziecka chce dokuczyć
ojcu dziecka??

Podwyzsznie alimentow i ograniczenie wladzy rodz.

Podwyzsznie alimentow i ograniczenie wladzy rodz.
witajcie.
mam dwa wazne pytania. Za kilka dni uplywa rok jak zostaly przyznane
alimenty na rzecz mojej corki. Chce zlozyc wniosek o podwyzszenie
kwoty, bo takie jest przyslugujace prawo. Czy potrzebuje koniecznie
adwokata? Czy mozna gdzies znalezc wzor takiego wniosku, czy mozna
posilkowac sie samemu wlasnymi argumentami? Jeden adwokata za te
sprawe i ograniczenie/pozbawienie wladzy zazadal 2tys. zl. Czy to
aby nie za duzo?
2. Ograniczenie/pozbawienie - nie mieszkam juz w Polsce, nie siedze
tez w polskim prawie, ktore okazalo sie byc bardzo niesprawiedliwym
jesi chodzi o mnie i corke, ale rowniez o to chce wnosic sprawe, bo
tatus placi jak chce i nawet po roku nie zapytal czy dziecko zyje.
Mysle, ze nie warto komus dawac prawa do wladzy, jesli ma ja gleboko
w d...
Przyznam, ze wole sama stanac przed sedzia po tym jak wygladal moj
rozwod nie licze na wiele ze strony adwokata tylko na oproznienie
mojego konta. Adwokat prawdopodobnie dal sie podkupic i rozwod
dostalamw 5 minut, nawet nikt mnie nie sluchal, a co z dzieckiem, a
aco ze straconym zyciem? Pisze, bo chcialabym sie upewnic czy dam
sobie rade sama w tej kwestii czy to proceduralny wymog miec na
takiej sprawie adwokata. Juz nie wspomne ze ex malzonek to kanalia i
niezly oszust. A i czy za te wnioski placi sie oplaty za znaczki i
to trza zrobic od razu jak sie wniosek sklada, czy to jest wniosek
free? Dziekuje za kazda podpowiedz. R.

Bez dzieci demokracja nie istnieje!


.Nie ma to znaczenia kto ile wychował dzieci. Dzieci też mogą
rodziców okraść ale ty;lo okradane? Jak dzieci nie okradniesz to
dzieci nie mają możliwości Cię okraść.
Od kiedy dorośli sobie pozałatwiali emerytury to straciły na tym
dzieci. Doszło do tego że na emerytów pracują wszystkie dorosłe
dzieci a na ich dzieciństwa składali się tylko dziecioroby!
Każdy dorosły powinien płacić alimenty na rzecz swojego dzieciństwa
tak jak płaci na swoją emeryturę to zapewni zastępowalność pokoleń
bez pomagania dzieciom. Mogłoby się to tak objawiać: pracujący płacą
w Polsce zwrot swojego dzieciństwa czyli 400 zł miesięcznie przez 40
lat pracy tak jak płaci na swoją emeryturę(przy średniej 2500 zł) a
każde dziecko dostaje przez 20 lat dzieciństwa po 800 zł. Dzieci
idąc do pracy płacą za swoje dzieciństwa następnym dzieciom uniknie
się okradania dzieci. Nikt dziecku nie da a ono będzie miało swoje
pieniądze. Można to od jutra wprowadzić bo jest 15 milionów
pracujących a dzieci jest mniej jak 7.5 miliona.

Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
pomógł, lecz
dlatego że zostało okradzione

pieniądze w związku

Chodzi o to, że faceci tak generalnie nie robią. Pierwszy lepszy (albo i gorszy)papuga mówi, że przy winie są możliwe alimenty na rzecz żony, więc normalnie facet się do winy się nie przyznaje, a udowodnienie winy jest bardzo trudne, bo nawet jeśli miał kochankę, to może z winy żony, bo... (tu wstawić dowolne, co robiła nie tak) A współczesne sądy przeważnie uważają, że jak się cuś rozpada to wina jest po obu stronach.
Więc przypadek koleżanki siostryheli jest arcynietypowy ze względu na zachowanie faceta. I tylko tyle, oczywiście koleżanka sprawiedliwie kasę dostała, ale w praktyce takich przypadków prawie nie ma.

800 zł pensja i 500 zł na alimenty??? Pomocy

Ja kiedys chcialem zeby sad zasadzil mi alimenty na rzecz dziecka (byla jakas
luka podatkowa i mozna bylo cos na tym wygrac). Interesowalem sie tym ile
moglby mi sad zasadzic. Chcialem jak najwiecej (bo tylko wtedy byloby to
oplacalne).
Wyszlo mi, ze sad nie moze mi zasadzic wiecej niz 400 zl/m-cznie niezaleznie od
tego ile zarabiam. Dlatego sprawa sie rozmyla.
Poszukaj na forach prawnych.

800 zł pensja i 500 zł na alimenty??? Pomocy

tatavariata napisał:

> Ja kiedys chcialem zeby sad zasadzil mi alimenty na rzecz dziecka (byla jakas
> luka podatkowa i mozna bylo cos na tym wygrac). Interesowalem sie tym ile
> moglby mi sad zasadzic. Chcialem jak najwiecej (bo tylko wtedy byloby to
> oplacalne).
> (...)

Z takimi tekstami to przenieś się raczej na forum 'Praca' do wątku 'Jak zarobić
na alimentach'.

800 zł pensja i 500 zł na alimenty??? Pomocy

tatavariata napisał:

> Ja kiedys chcialem zeby sad zasadzil mi alimenty na rzecz dziecka (byla jakas
> luka podatkowa i mozna bylo cos na tym wygrac). Interesowalem sie tym ile
> moglby mi sad zasadzic. Chcialem jak najwiecej (bo tylko wtedy byloby to
> oplacalne).
> Wyszlo mi, ze sad nie moze mi zasadzic wiecej niz 400 zl/m-cznie niezaleznie
od
>
> tego ile zarabiam. Dlatego sprawa sie rozmyla.

To co napisałeś jest bzdurą. Nie ma ustalonej stawki 400zł i koniec. Stawkę
ustala się względem możliwości wypłacalności ojca. Jeżeli zarabiasz np: 10000
zł, to spokojnie możesz dostać alimenty w wysokości np: 2000-3000 zł
miesięcznie. Nie ma ograniczenia 400zł i już.

> Poszukaj na forach prawnych.

800 zł pensja i 500 zł na alimenty??? Pomocy

tatavariata
tatavariata napisał:

> Ja kiedys chcialem zeby sad zasadzil mi alimenty na rzecz dziecka (byla jakas
> luka podatkowa i mozna bylo cos na tym wygrac). Interesowalem sie tym ile
> moglby mi sad zasadzic. Chcialem jak najwiecej (bo tylko wtedy byloby to
> oplacalne).
> Wyszlo mi, ze sad nie moze mi zasadzic wiecej niz 400 zl/m-cznie niezaleznie
od
>
> tego ile zarabiam. Dlatego sprawa sie rozmyla.
> Poszukaj na forach prawnych.

płodzic to chcesz a łoozyc to się uginacie, co za chamy.

800 zł pensja i 500 zł na alimenty??? Pomocy

petto napisała:

> tatavariata napisał:
>
> > Ja kiedys chcialem zeby sad zasadzil mi alimenty na rzecz dziecka (byla j
> akas
> > luka podatkowa i mozna bylo cos na tym wygrac). Interesowalem sie tym ile
>
> > moglby mi sad zasadzic. Chcialem jak najwiecej (bo tylko wtedy byloby to
> > oplacalne).
> > Wyszlo mi, ze sad nie moze mi zasadzic wiecej niz 400 zl/m-cznie niezalez
> nie
> od
> >
> > tego ile zarabiam. Dlatego sprawa sie rozmyla.
> > Poszukaj na forach prawnych.
>
>
>
> płodzic to chcesz a łoozyc to się uginacie, co za chamy.
>
Stanę w obronie tatyvariata, bo Szanowna Pani w sposób, jak dla mnie, mało
rozgarnięty komentuje właśnie jego posty...mam wrażenie, że Szanowna Pani ma
poważne problemy ze zrozumieniem treści pisanej, co jest tymbardziej ułomne, bo
przecież do tekstu można wracać wielokrotnie, aż do pełnego zrozumienia.

Z wyrazami szacunku

Od czego rozpocząć spłatę zobowiązań ???????

Obawiam się, że nie masz za dużego wpływu na losy swojego majątku i
wynagrodzenia. Sprawy są już w na tyle zaawansowanym rozwoju, że i próby innego
rozwiązania niż egzekucja są mało realne. Możesz spróbować wniosku o
umorzenie / obniżenie odsetek w US i ZUS. Bankiem nie ma co sobie zaprzątać
głowy.
Od czego zacząć? Hmmm... Rozwód i pozew o alimenty na rzecz dzieci. Zmiana
pracy na jednoosobową dz.g. zarejestrowaną na kogoś godnego zaufania, z
minimalną pensją dla Ciebie (a reszta i tak od wystawcy faktury pod stołem)...

Od czego rozpocząć spłatę zobowiązań ???????

wichura napisał:

> Od czego zacząć? Hmmm... Rozwód i pozew o alimenty na rzecz dzieci. Zmiana
> pracy na jednoosobową dz.g. zarejestrowaną na kogoś godnego zaufania, z
> minimalną pensją dla Ciebie (a reszta i tak od wystawcy faktury pod stołem)...

Stare, może zbyt egoistyczne, ale skuteczne najczęściej stosowane rozwiązanie w
takiej sytuacji i jakoś to będzie...

Czy od alimentów płaci się podatek?

Istotnie wolne od podatku są wyłącznie alimenty na rzecz dzieci. Co za tym
idzie, alimenty na rzecz innych osób podlegają podatkowi dochodowemu. Podstawą
jest ustawa o podatku doch. od osób fizycznych. Jest dość długa i nie pamiętam
konkretnego artykułu - poszukaj w "źródłach przychodów". Na pewno obowiązek
prawidłowego rozliczenia spoczywa na podatniku, czyli mamie niestety.

Z kolei wydaje mi się, że fundusz powinien przesłać mamie rozliczenie roczne
wypłaconych alimentów (podobnie jak np. ZUS wysyła PIT) i tam powinno być
wyszczególnione ile wypłacono i czy potrącono od tego zaliczkę na poczet
podatku dochodowego. Czy mama nic takiego nie otrzymała? Dziwne jest istotnie,
że nie potrącają zaliczek (przecież zaliczki potrącają od wszystkich wypłat,
np. zasiłku chorobowego, rent). Spróbuj po prostu jakoś pokombinować z
rozliczeniem. Nie wiem, ile masz lat, może masz młodsze rodzeństwo, może mama
mogłaby się rozliczyć jako samotna matka? Poszukaj odliczeń - choćby fundusz
remontowy? W ostateczności można wnieść podanie do US z prośbą o rozłożenie
podatku na raty...

jestem w szoku! co o tym sądzicie?

Są nie jest od doceniania...
... sąd jest od wydawania wyroków w sprawach, o które wnosisz. Nie wykazałaś się
jako adwokat własnego dziecka (a masz taki obowiązek) więc sąd dopytuje o to, co
pominęłaś - pod rygorem oddalenia pozwu.

Po prostu sąd nie rozwiąże małżeństwa jeśli nie wniesiesz o alimenty na rzecz
małoletniego dziecka w określonej wysokości.

Alimenty- do kiedy?

Sąd zasądził alimenty na rzecz córki i ojciec samowolnie nie może
przestać płacić. Jedynie może wnieść pozew do sądu o ustanie obowiązku
alimentacyjnego.Wówczas to sąd ustali czy nadal istnieje obowiązek
alimentacyjny czy też nie.wedlug praw nie ma dokladnie okreslenia kiedy sie konczy okres placenia alimentow - jedyne co wiadomo to ze alimenty naleza sie do 25-go roku zycia (chyba ze dziecko posiada orzeczona niepelnosprawnosc - z grupa inwalidzka )

mam do Was pytanie jakie alimenty otrzymujecie

gwoli scislosci
z prawnego punktu widzenia to nie je st tak, ze rodzice ponosza koszty
utrzymania po polowie. tak jest wtedy gdy maja dochody na zblizonym poziomie.

w przypadku sporych rozbieznosci w zarobkach, sad proporcjonalnie obciaza
bardziej tego z rodzicow, ktory ma wyzsze dochody. Punktem wyjscia jest
okreslenie calkowitych kosztow utrzymania dziecka.
Troche matmy, ale bez strachu:
DZIECKO = koszty utrzymania dziecka
Laczne dochody obojga rodzicow, czyli D = MAMA + TATA,
Oczywiscie mowa o dochodach udokumentowanych, co nie zawsze jest takie proste.

Zatem udzial w matki lacznych dochodach obojga rodzicow wynosi MAMA/D,
natomiast ojca TATA/D.

Teoretycznie, bo to nie jest zelazna regula, zgodnie z tymi proporcjami obie
strony sa obciazana kosztami utrzymania potomstwa.
Czyli jesli alimenty placi ojciec to ich wysokosc powinna wyniesc:
Alimenty ojca = DZIECKO * (TATA/D)
Analogicznie gdyby placila matka. Chodzi o to by wkład w koszty utrzymania
dziecka byl proporcjonalny do dochodow stron.

Od tej niepisanej zasady sa wyjatki, bo albo platnik alimentow zrobi teatr i
inne machloje w celu obnizenia swoich obciazen finansowych. A albo odwrotnie,
dobrowolnie zgodzi sie na wyzsze alimenty.

I rzecz chyba najwazniejsza, ktora umyka autorce topic'u i nie tylko.
Alimenty sluza finansowemu zabezpieczeniu potrzeb dziecka/dzieci, a nie karaniu
eksa, tudziez finansowaniu - byc moze uzasadnioncyh - potrzeb samotnej matki.
Jakos kobiety czesto o tym zapominaja.

I nie zmienia tego fakt, ze spora czesc ojcow nie wywiazuje sie z obowiazku
alimentacyjnego. To sa zupelnie rozdzielne kwestie.

Amen

Alicja Tysiąc: Po słowach prymasa boję się o sw...

Szanowny redaktorze GW
niepodpisany z imienia i nazwiska (swoją drogą szkoda).

Czy jest Pan/Pani w stanie przedstawić, gwoli rzetelności dziennikarskiej, również sytuację dziecka tej Pani? Czy jest dzieckiem normalnie rozwijającym się? Czy jest wychowywana przez mamę? Czy ojciec również jest blisko dziecka ewentualnie czy płaci alimenty?
Druga rzecz, która mnie zastanawia to tu zacytuję:
"W tej chwili mam wadę wzroku -26 i nadal się pogarsza - podkreśliła."
Czy dalsze kłopoty ze wzrokiem są wynikiem donoszenia ciąży? A jeżeli tak to który lekarz potwierdzi taką diagnozę?

To tyle ode mnie. Ojca dwójki dzieci. Nie mającego nigdy rozterek aborcyjnych, dla któego Glemp nie jest żadnym autorytetem. Tak pytam tylko, z pewną nieśmiałoscią bo "niepachnie" mi ten artykuł czymś co jest zwane "propagandą".

Mimo braku odwagi w podpisaniu artykułu pozdrawiam.

Alicja Tysiąc: Po słowach prymasa boję się o sw...

radow_praca napisał:

> niepodpisany z imienia i nazwiska (swoją drogą szkoda).
>
> Czy jest Pan/Pani w stanie przedstawić, gwoli rzetelności dziennikarskiej, równ
> ież sytuację dziecka tej Pani? Czy jest dzieckiem normalnie rozwijającym się? C
> zy jest wychowywana przez mamę? Czy ojciec również jest blisko dziecka ewentual
> nie czy płaci alimenty?
> Druga rzecz, która mnie zastanawia to tu zacytuję:
> "W tej chwili mam wadę wzroku -26 i nadal się pogarsza - podkreśliła."
> Czy dalsze kłopoty ze wzrokiem są wynikiem donoszenia ciąży? A jeżeli tak to kt
> óry lekarz potwierdzi taką diagnozę?
>
> To tyle ode mnie. Ojca dwójki dzieci. Nie mającego nigdy rozterek aborcyjnych,
> dla któego Glemp nie jest żadnym autorytetem. Tak pytam tylko, z pewną nieśmiał
> oscią bo "niepachnie" mi ten artykuł czymś co jest zwane "propagandą".
>
> Mimo braku odwagi w podpisaniu artykułu pozdrawiam.

TAK DROGI PANIE TO 100% PROPAGANDA......

Jestem kolejną osobą , która chce sie wygadac :(

> Autorce wątku doradzałabym asertywność i zapoznanie teściowej a ww.
> argumentami.
Przy okazji niech autorka - w zawiązku z twoją radą i zanim zapozna z nią
tesciową - zapozna się z przepisami prawa rodzinnego i opekunczego i dwie się,
co to są alimenty na rzecz rodziców.

Dziewczyna wrobiła mnie w dziecko

acha i jeszcze jest inne wyjście. W razie gdybyś uchylał się uporczywie od płacenia alimentów to matka dziecka ma prawo wystąpić o alimenty na rzecz dziecka od twoich rodziców (dziadków dziecka) i wtedy na nich spocznie obowiązek alimentacyjny.Jak sądzę całej rodzinki do Anglii nie wywieziesz, żeby pracowali na czarno:) Do alimentacji zobowiązane są wszystkie osoby w linii prostej - a dziadkowie takimi są. Więc jak kochasz mamusię i tatusia to nie radzę ich tak uszczęśliwiać na starość - żeby twoje długi z lat młodości spłacali do śmierci.

maz nie daje mi pieniedzy

margonik napisała:
> Akurat się mylisz, bo jeżeli matce brakuje kasy, to ma taki sam PRAWNY
> OBOWIĄZEK ją utrzymywać i sąd tak samo mógłby nałożyć na niego alimenty na
> rzecz matki.

Akurat ty się mylisz - prawnie - obowiązek wobec żony "wyprzedza" obowiązek
wobec matki, najpierw MUSI zreaalizować swoje obowiązki w rodzinie, dopiero
potem może mieć gest w stosunku do matki.

Jesli uprawnionym do żądania alimentów jest kobieta będąca w związku
małżeńskim, zobowiązanie ciąży w kolejności na:
1. mężu
2. dzieciach
3. wnukach
4. rodzicach kobiety
5. dziadku itd.

Sąd mógłby nałozyć na niego alimenty, jednak biorąc pod uwagę jego podstawowe
obowiązki - utrzymania rodziny, którą założył. Poza tym obowiązek wobec matki
rozkłada się również na jego siostry, które - z tego co zrozumiałam - dzięki
jego wsparciu nie muszą się dokładać do życia z matką, a niby z jakiej racji>

Gdyby dziewczyna nie dostawała żadnej kasy od rodziców, to pewnie dawałby jej
> na potrzebne ciuchy itd. Ale jeśli ona - oprócz zapewnionych swoich potrzeb
> (ciuszy, książki i komórka za które płaca rodzice) ma jeszcze 500zł na rękę,
to > ja się nie dziwię, że on nie widzi potrzeby.?

wg ciebie rodzice mają utrzymywać studiującą córkę w zastępstwie męża? to jest
normalne? teściowie pomagają IM chyba nie po to, żeby siostrom zięcia wygodniej
się żyło?

Podatki w 2008 roku

Podatki w 2008 roku
Sejm uchwalił zmiany w ustawie o podatku dochodowym od osób fizycznych. Podatnicy nie odczują różnicy mimo podwyższenia progów podatkowych. Nie będzie niższych składek na ubezpieczenia, za to pojawią się nowe ulgi.

A TO BEDZIE CIEKAWE ......
"Pojawią się nowe ulgi

Fiskus łagodniej potraktuje podatników, którzy mają dzieci. Będą mogli odliczyć 120 zł za każde wychowywane dziecko. Co prawda, z ustawy zniknie wiele ulg podatkowych (np. odsetkowa, na zatrudnienie pomocy domowej), ale pojawią się nowe. Od dochodu będzie można odliczyć nie tylko alimenty na rzecz dzieci, ale także na rzecz innych osób, jeżeli zostały zasądzone przez sąd, w wysokości nieprzekraczającej miesięcznie 700 zł"

biznes.onet.pl/5,1368768,prasa.html

podwójne obywatelstwo

Mowisz po niemiecku? Zajrzalam na strony www.frag-einen-anwalt.de, mam tam
abonament na czytanie - i znalazlam odpowiedz, z ktorej ogolnie wynika, ze
najpierw w takim jak Twoj przypadku stosuje sie prawo miejsca, gdzie mieszka
mama i dziecko - i jesli wg tego prawa alimenty nie przysluguja, to wtedy
dopiero prawo niemieckie. Na dziecko oczywiscie w Polsce alimenty ci
przysluguja, ale na Ciebie - pewnie nie.

Tam jest tak:

Entsprechendes gilt selbstverständlich auch für etwaige Unterhaltsansprüche der
Mutter (Betreuungsunterhalt). Steht dieser nach ausländischem Recht kein
Unterhaltsanspruch zu, ist deutsches Recht anwendbar.

Czyli wynika z tego, ze jesli wg prawa lokalnego (PL) nie masz prawa do
alimentow na siebie, to stosujemy prawo niemieckie (a tam masz alimenty). Inna
rzecz, na jaki czas - bo cos mi sie wydaje ze na max 3 lata jesli nie bylo
malzenstwa, ale moge sie tu mylic, nie jestem prawnikiem.

czy podac dziadkow o alimenty??

Jeśli mój syn nie chciałby ponosić odpowiedzialności za własne dziecko
uznałabym to za swoją największą życiową porażkę. Jeśli kiedyś nienawiść do
matki wnuka przysłoni mi świat i zacznę kryć i usprawiedliwiać swojego syna,
Sąd powinien wylać mi kubeł zimnej wody na głowę i przywalić takie alimenty na
rzecz wnuka, żebym przypomniała sobie wartości którymi należy kierować się w
życiu!!!

czy podac dziadkow o alimenty??

Widzisz, Gosik, dla mnie nie w tym rzecz, żeby " Sąd powinien wylać mi kubeł
zimnej wody na głowę i przywalić takie alimenty na
> rzecz wnuka, żebym przypomniała sobie wartości którymi należy kierować się w
> życiu!!!".
W życiu różnie się układa. Są sprawy proste, typu syn był z kobietą (nieważne
jak długo, krótko, wpadka, czy wymarzone dziecko) ta ma dziecko, ojciec musi
płacić alimenty, bo poza prawem wymaga, tego zwykła ludzka przyzwoitość.
Ale sprawa pociąganie do "odpowiedzialności zbiorowej" do 3 pokolenia wstecz,
osób, które same wymagają opieki, jeśli nie rodziny to na pewno lekarskiej,
przez młodą mogącą pracować matkę, pozostaje dla mnie pod dużym znakiem
zapytania.

Proszę o Wasze opinie

Jestem umysł ścisły z wykształcenia. Zatem liczę przede wszystkim, a ztem:

Jesli oni (twój partnet i ojciec Twojego dzicka i jego zona) maja mieszkanie do
spółki (co wynika z Twojego postu) warte 800 tys zł, to nawet gdyby sa (w co
nie wierzę) orzekł alimenty na rzecz żony, to ile może ich wyznaczyc?
Dajmy na to że 30% jego obecnych zarobków, czyli powiedzmy niecałe 700 zł/m-c.
Poniewaz wina orzeczona nie wpływa na cześci majatku wspólnego przypadające do
podziału, a zatem mieszkanie do podziału to jego 400 tys i jej 400 ty.
Po podziale majatku jest 3 opcje:
1. Sprzedaja mieszkanie i dzielą się gotówka.
2. On ja spłaca.
3. Ona jego spłaca.

Jak by nie było Twój partner ma w kieszeni de facto, albo do spłacenia albo ma
mieszkanie i ja spłaca 400 tys.
Daje to 400 000 złp : 700 zł/mc = 571,4 mce płacenia zony alimentów za
ewentualny rozód z jego winy, co daje 47 lat!
Czy bedziecie zyli jeszcze po 47 latach?

Jednym słowem dziwię się Twojemu facetowi. A niech ma ten rozwód z "jego winy"
de facto w Waszej sytuacji (materialnej) i tak to nic nie zmienia.
Jak by nie było i tak się Wam opłaca w porównaniu ze stanem zawieszenia jaki
teraz macie.

Ulgi w opłatach

Taka osoba - właścicielka lokalu mieszkalnego - może spisać umowę o dożywocie.
Starczy i na opłaty, i jeszcze parę groszy do emerytury dojdzie.
Czy ma jakieś osoby bliskie, a w szczególności ewentualnych spadkobierców ?
BTW ciekawe, czy wspólnota może wystąpić do sądu o alimenty na rzecz takiej
osoby...
JaC

Ulgi w opłatach

j666 napisał:

> BTW ciekawe, czy wspólnota może wystąpić do sądu o alimenty na rzecz takiej
> osoby...

Ciekaw jestem jakie jeszcze zadania pozaprawne wymyślisz dla Wspólnoty. Może
zakup pampersów? Kto ten wniosek o alimenty maiłaby napisać? Zarząd WM ,
Zarządca NW, Rada właścicieli, Komisja rewizyjna czy może zastosować art 27
UoWL? Kto ma to fizycznie wykonać?

Ustawa o świadczeniach rodzinnych

Ustawa o świadczeniach rodzinnych
Obecnie pobieram świadczenia z funduszu alimentacyjnego na dwoje dzieci, mam
jednak jeszcze jedno 2 letnie maleństwo na które nie pobieram świadczeń z
owego funduszu bowiem ojciec dziecka przesyła mi dobrowolnie (bez
zasądzonego wyroku)pieniądze na jego utrzymanie. Czy w związku z nową
ustawą, na to najmłodsze dziecko będzie mi przysługiwał dodatek w wysokości
170 zł? Nigdzie w ustawie, którą przejrzałam pobieżnie, nie wyczytałam, że
ów dodatek przysługuje jedynie w przypadku gdy alimenty na rzecz dzieci są
nie ściągalne. Co o tym sądzicie?

alimenty na dziecko

alimenty na rzecz DZIECI są zwolnione od podatku
nie rozliczasz ich i nie ujmujesz ich w PIT

alimenty na dziecko

Istotnie, wyłacznie alimenty na rzecz dzieci nie podlegają opodatkowaniu
podatkiem dochodowym, stąd nie powstaje obowiazek ich wykazania jako przychodu
w zeznaniu podatkowym.

niebezpieczna SEKTA!!!

W trochę innej kolejności:

1. Charles Taze Russell (1852-1916) - samozwańczy "pastor" i komentator Biblii.
Jego 7-tomowe "Wykłady Pisma Świętego" ("Scripture Studies" - w rzeczywistości
tom 7 skompilowany już po jego śmierci) stanowią ciągle podstawę programową dla
Towarzystwa Strażnica.
C.T.Russel miał skończone siedem klas szkoły powszechnej, swą edukację ukończył
w rzeczywistości w wieku lat 14. Był awanturnikiem i krzywoprzysieżcą. W 1913
roku pozwał do sądu J.J.Ross'a, który w opublikowanej przez siebie broszurce
podważał jego zdolność do zajmowania się teologią z powodu braku jakiegokolwiek
wykształcenia w tej dziedzinie - w szczególności nieznajomości greki i
hebrajskiego.
Zapis fragmentu rozprawy sądowej:
Pytanie: Czy zna Pan alfabet grecki?
Odpowiedź Russella: Oh, tak.
Pyt: Czy jeśli zobaczy pan greckie litery, potrafi je pan odczytać?
Odp: Niektóre tak, co do niektórych mogę się pomylić.
Pyt: Proszę podać nazwy liter od góry strony, strony 447, którą tu mamy.
Odp: Cóż, nie wydaje mi się, bym był w stanie..
Pyt: Nie potrafi pan odczytać tych liter, proszę spojrzeć na nie i zobaczyć,
czy je pan zna.
Odp: Według mnie... (odpowiedź została przerwana)
Pyt: CZy zna pan język grecki?
Odp: Nie.

(Fragment transkryptu z pięciogodzinnego przesłuchania C.T.Russella w dniu 17
marca 1913 r. w sądzie w Ontario)

Sąd ten potwierdził oskarżenia Rossa wobec Russella o brak jakiegokolwiek
wykształcenia w dziedzinie teologi, nieznajomości języków starożytnych,
bezprawnego używania tytułu pastora i oddalił sprawę. W trakcie rozprawy
Russell zaprzeczył również by był rozwiedziony i zasądzono od niego alimenty na
rzecz żony - jednak również te fakty okazały się prawdziwe.

Drugi z twórców organizacji to Joseph Franklin Rutherford (1870-1942), prawnik,
który zresztą w ww. procesie reprezentował Russella a po jego śmierci przejął
jego twór i przekształcił w organizację "Świadków Jehowy" (nazwa przyjeta w
1931r.)

W 1908 roku została zakupiona dla powołanego w 1896r. Wachtower Bible and Tract
Society nieruchomość przy Hicks Sreet 17, na Brooklynie w Nowym Yorku (obecny
ares 117 Adams Sreet), która stała się centralą organizacji i gdzie powstają
identyczne dla całego świata publikacje: "Strażnica", "Przebudźcie się" i inna
literatura, które następnie tłumaczone są kilkadziesiąt języków. W ten sposób
organizacja zapewnia sobie całkowity uniformizm wśród swych naśladowców na
całym świecie.

C.D.N.

FPR-czyli Forumowa Porcja Rozrywki

Podoba mi sie tytul... Onkwe
www.rzeczpospolita.pl/News/1,40,22917.html#22917
"Przepisy o dożywotnich alimentach dla byłego małżonka są zgodne z Konstytucją
.Obowiązek dostarczania przez rozwiedzionego małżonka, który został uznany za
winnego rozkładu pożycia, środków utrzymania drugiemu rozwiedzionemu małżonkowi,
nie wygasa wskutek upływu czasu. Przepisy Kodeksu rodzinnego i opiekuńczegom,
które dotyczą tej kwestii są więc zgodne z ustawą zasadniczą - uznał Trybunał
Konstytucyjny. Według TK z założenia małżeństwo jest stosunkiem prawnym o
nieograniczonym czasie trwania. Niezależnie od instytucji rozwodu i separacji, a
także zmian obyczajowych i towarzyszących im zmian w świadomości społecznej,
zasadniczą przyczyną ustania małżeństwa pozostaje śmierć jednego z małżonków.
Wobec tego - uważa TK - uzasadnione jest stanowisko, że pewne formy ochrony
roszczeń majątkowych wobec współmałżonka mogą nie tylko trwać nadal mimo
rozwodu, ale i mieć charakter z założenia dożywotni. Przypomnijmy, że orzeczenie
Trybunału to odpowiedź na skargę Andrzeja H., od którego sąd po 19 latach od
rozwodu zasądził alimenty na rzecz jego byłej żony. Uznał bowiem, że znajduje
się ona w bardzo trudnej sytuacji życiowej, gdyż zachorowała na chorobę
nowotworową, a utrzymuje się z niewielkiej renty. Sąd zasądził na jej rzecz 500
zł comiesięcznych alimentów, które były mąż ma wypłacać dożywotnio. Andrzej H.
uznał wyrok za sprzeczny z zasadami współżycia społecznego. (dor)"

A jak czlowiek "wiaze sie wezlem" malzenskim, to w dobrej wierze przysiega przed
urzednikiem i/lub w kosciele: "Ja x., biorę Ciebie y. za żonę (męża) i ślubuję
Ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz, że Cię nie opuszczę aż do
śmierci./ Tak mi dopomóż, Panie Boże Wszechmogący, w Trójcy Jedyny i wszyscy
święci./
Hmm... czy to nie jest wyjatkowo ryzykowna decyzja/inwestycja? Nawet felerny
,mniej wazny towar mozna zwrocic do sprzedawcy ,a producent udziela gwarancji
, tylko naprawde wazna decyzja w zyciu jaka jest malzenstwo jest przyslowiowym
kupowaniem kota w worku....

Alimenty od matki.

Nie masz racji, Bea. Rodzice pozbawieni władzy rodzicielskiej nadal mają
obowiązek płacic alimenty na rzecz swojego dziecka. Taki obowiązek wygasa
natomiast w przypadku przysposobienia ( adopcji) dziecka przez inne osoby.

Z jakim największym chamstwem się spotkaliście?

c zyzby alimenty na rzecz rodziców?

Spotkanie forumowe początek 2006 r. - co Wy na to?

Alimenty - na rzecz nowego forum, jakie tu się może urodzić - rzecz jasna. ;-)
Oby się nie urodziło jednak, bo ja już nie mam za bardzo czasu by jeszcze na
kolejnym przesiadywać, czytać i odpisywać. :-P

Dlaczego?

a ja jestem zona rozwodnika ...
minely dwa lata i urodzilo nam sie dziecko...

mam koszmar w postaci codziennych telefonow jego bylej zony...
i doroslych corek, ktore wzbudzaja w nim poczucie winy, ze jest zlym ojcem...
mieszkam poza granicami Polski , gdzie prawo jest po stronie kobiet...
moja sytuacja zyciowa to koszmar...
placi nadal alimenty na zone i dzieci...a one chca wiecej..bo tak przyzwyczaily
sie na przestrzeni lat - wymagac pieniedzy...
ja - nie jestem przyczyna rozwodu...raczej ofiara...

jego eks jest zazdrosna i zrobi wszytsko, aby zatruc nam zycie...
mam 6 mies. synka i niewiem co dalej...
dzis przeprowadzilam rozmowe z moim mezem i powiedzialam, ze powinien
zastanowic sie kto jest jego rodzina...
powodzi nam sie kiepsko ( przez alimenty na rzecz zony i dzieci) ,
placi je nadal pomimo, ze mlodsza corka ma 14 lat...
ona niechce isc do pracy...robi co moze...nawet kombunuje z chorobami...
tutaj gdzie mieszkam nie ma nakazu pracy w innym zawodzie...
wyrok sadu jest prawomocna do odolania...
jestem zalamana...
na dodatek starsza dorosla wpedza mojego metza w poczucie winy, ze jest zlym
ojcem i wymaga wiecej pieniedzy...
w efekcie...wiele lat (przed naszym slubem) placenie za samochow, naprawy
mandyty, ubezpieczenie - w ramach - to przueciez to twoje dzieci ja woze ty<m
samochodem...dom...ktory dla nich zostawil...nawet mandaty jemu
przysyla...komorki dla dzieci...lekcje muizyki...podczas , gdy ja oplacam swoja
komorke sama - obecnie nie pracuje...
ja chyba oszalalam...ale mam tego dosyc...
chce zapewnic mojemu dziecku przyszlosc..i nie boje sie jej...byc moze bede
musiala starac sie sama....
przeprowadzilam dzis z moim m rozmowe...
tak dalej byc nie moze..zanim urodzilam dziecko, pracowalam i nic od niego nie
wymagalam,...ale teraz...
poradzcie mi co mam robic...jestem tym wszystkim tak bardzo zmeczona...i te jej
telefony...
to nas zozwala...i ten zwiazek nie ma szans..

podanie alimentacyjne dla pełnoletniego

Różnica w tym pozwie o alimenty na rzecz pełnoletniego dziecka od
pozwu o alimenty na rzecz małoletniego jest taka, że w przypadku
pełnoletniego- występuje on z pozwem w imieniu własnym o zasądzenie
alimentów. Oto wzór:

Miejscowość). . . . dnia . . . (Data) . . .

Sąd Rejonowy

w . . . (Miejscowość siedziby sądu) . . .

Wydział Rodzinny i Nieletnich

Powód: . . . (Imię, nazwisko i dokładny adres z kodem
pocztowym) . . .

Pozwany: . . . (Imię, nazwisko i dokładny adres z kodem
pocztowym) . . .

Pozew
o alimenty

W imieniu własnym (Imię, nazwisko)

wnoszę o:

I. Zasądzenie tytułem alimentów od pozwanego . . .(Imię, nazwisko
pozwanego)

kwoty . . . (Określenie wysokości kwoty świadczenia). . .złotych

słownie: . . . (Określenie wysokości kwoty świadczenia). . .
miesięcznie płatnych do rąk powoda . . .(Imię, nazwisko powoda) do
dnia . . .(Dzień miesiąca do którego świadczenie ma być
płatne) . . . kazdego miesiaca z góry, poczynajac od dnia . . .
(okreslenie poczatkowego terminu platnosci swiadczenia) . . . roku
wraz ustawowymi odsetkami w przypadku uchybienia płatnosci
którejkolwiek z rat,

II. Wydanie wyroku zaocznego w przypadku nie stawienia sie pozwanego
na rozprawe;

III. Nadanie wyrokowi klauzuli wykonalności;

IV. Zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów procesu.

Uzasadnienie

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

. . . . . . . . . . . . . .

(Własnoręczny podpis powoda)

Załączniki:

- Odpis pozwu
- Odpis skrócony aktu urodzenia powoda
- Zaświadczenie o wysokości ewentualnych dochodów
Do pozwu należy dołączyc ponadto tyle kopii załączników ile jest
uczestników postępowania.
Pozdrawiam.

podzial majatku...

podzial majatku to odrebne zagadnienie.
Jesli zostaniesz sie w mieszkaniu bedziesz musiala splacic meza.

Jednakze poszukalbym pieniazkow gdzie indziej. Nie wiem ile ty zarabiasz ale
kwota 800 PLN alimentow przy zarobkach 8.000 PLN jest wedlug mnie za niska.
Zgodnie z orzecznictwem SN dzieci maja prawo do zycia na rownej stopie zyciowej
co rodzice wiec wykluczone jest zeby malzonek mial 7.000 PLN dla siebie a ty 800
PLN alimentow + swoje dochody. Sad alimenty ustala na podstawie potrzeb
maloletnich (no uczciwie trzeba przyznac ze dzieci w tym wieku zbyt duzych
potrzeb miec nie moga) oraz mozliwosci finansowych zobowiazanego (no i tu jest
pole do popisu). Musisz zdobyc przedewszystkim zaswiadczenie o wysokosci
dochodow meza. Jakis dokument z Urzedu Skarbowego itd. Wydaje sie ze przy takich
dochodach realnym moglo by byc zazadanie na kazde z dzieci po ok. 2000 PLN ....
by nastepnie w ramach negocjacji zejsc do 1000-1500 PLN na kazde z dzieci. Kwoty
wydaja sie zawrotne jak na alimenty ale calkiem realne. Dobrze by bylo zawczasu
przygotowac sobie liste wydatkow na dzieci i wykazac jak najwieksze potrzeby.
MOzna nawet wskazac to co by sie chcialo zrealizowac w przyszlosci (np wyslanie
dzieci na jakies dodatkowe zajecia, kursy itd, hobby no mozliwosci sporo).
Pamietaj tez o udokumentowaniu dochodow meza. Jesli wczesniej nie dojdziecie w
tej kwestii do porozumienia to o alimentach rozstrzygnie sad. I o ile czesto
odradzam.... tak w tym przypadku polecam w razie problemow skorzystania z
dobrego adwokata zeby uzyskac wieksze alimenty.
Hmmm... rzecz jasna bez winy jest szybicej i prosciej ale jesli potrafila bys
udowodnic wine meza to moglabys w przypadku duzej dysproporcji w dochodach
zazadac rowniez alimentow na swoja rzecz z tytulu pogorszenia sie sytuacji
majatkowej po rozwodzie. No ale wtedy samo przez sie rozumie ze sprawa bedzie
ciezsza i trudniejsza.

Czy alimenty są opodatkowane?

Alimenty na rzecz dzieci nie są opodatkowane, na rzecz byłego małzonka- póki co
są.

Rodzice nie chcą łożyć na utrzymanie studenta...

Pierwsza rzecz-poczytajcie kodeks rodzinny i opiekuńczy-alimenty
Druga rzecz-o owe alimenty można się domagać nie zależnie od szkoły.

Jakie alimety gdy ex nie ma z czego płacić.

Alimenty na dzieci płaci wtedy fundusz (jeżeli spełnione sa warunki). Jeżeli są
to alimenty na rzecz małżonka to nikt nie płaci. Tak czy siak to rośnie dług,
który trzeba uregulować z odsetkami. Nie ma lekko.

po rozwodzie

Za osobę samotnie wychowującą dzieci uważa się m.in. osobę rozwiedzioną.
Oceniając w takiej sytuacji prawo do rozliczenia się jako samotny rodzic należy
jednak pamiętać, że decydująca w tym względzie jest nie data wydania orzeczenia
o rozwodzie czy separacji, lecz data jego uprawomocnienia się. Jeśli orzeczenie
zostanie wydane pod koniec roku podatkowego, ale uprawomocni się już w
następnym roku, to nie jest możliwe skorzystanie z preferencyjnych zasad
rozliczenia za rok, w którym orzeczenie zapadło. Będzie to możliwe dopiero w
rozliczeniu za rok, w którym się ono uprawomocniło. Potwierdzają to
interpretacje wydawane przez organy podatkowe na zapytania podatników w tej
kwestii. Przykładem może być postanowienie Naczelnika Urzędu Skarbowego
Warszawa Praga z 6 marca 2006 r. nr US34/DD2/415/43/06. Identyczne stanowisko w
tej kwestii zajął również Naczelnik Urząd Skarbowy w Gorlicach w postanowieniu
z 15 maja 2006 r. PDOF/415/26/06.
W Pani przypadku wyrok rozwodowy uprawomocnił się w styczniu 2007 r. Dlatego
jako osoba samotnie wychowująca dziecko będzie się Pani mogła rozliczyć dopiero
za ten właśnie rok.
Alimenty są zaliczane do przychodów z tzw. innych źródeł. Jednak do końca 2006
r. z tych przychodów były wyłączone tylko alimenty na rzecz dzieci. Od 1
stycznia 2007 r. sytuacja zmieniła się o tyle, że zamiast wyłączenia zawartego
w art. 20 wprowadzone zostało do art. 21 updof specjalne zwolnienie. Na jego
podstawie obecnie zwolnione z opodatkowania są nie tylko alimenty na rzecz
dzieci, ale również na rzecz innych osób, jednak w tym ostatnim przypadku tylko
do kwoty nieprzekraczającej 700 zł.
Zatem alimenty otrzymane w grudniu 2006 r. na dzieci nie podlegają wykazaniu w
zeznaniu rocznym.

emerytura i alimenty a zeznanie podatkowe...

W przypadku, gdy oprócz dochodów wypłacanych przez organ rentowy (np. z
emerytury czy renty wypłacanej przez ZUS) w roku podatkowym zostaną osiągnięte
inne dochody podlegające opodatkowaniu na zasadach ogólnych, istnieje obowiązek
złożenia zeznania rocznego samodzielnie. Nie są bowiem spełnione warunki do
potraktowania rozliczenia dokonanego przez ZUS jako rozliczenia rocznego. W
takiej sytuacji rozliczenie z ZUS należy potraktować jako informację stanowiącą
podstawę do ujęcia kwot wypłaconej emerytury w odpowiednich pozycjach zeznania
rocznego.
Do takich dochodów zalicza się m.in. alimenty otrzymywane przez osoby inne niż
dzieci, które do końca 2006 r. podlegały w całości opodatkowaniu jako przychody
z innych źródeł (art. 20 ust. 1 updof w brzmieniu obowiązującym do końca 2006
r.). Od 2007 r. sytuacja zmieniła się o tyle, że alimenty na rzecz dzieci
wymienionych w przepisie art. 21 ust. 1 pkt 127 updof są obecnie przychodem,
ale w całości zwolnionym z opodatkowania, natomiast alimenty na rzecz innych
osób zasądzone przez sąd korzystają ze zwolnienia z opodatkowania do kwoty 700
zł miesięcznie.
Z pytania wynika, że alimenty były wypłacane do rąk osoby uprawnionej
bezpośrednio przez byłego męża. Na mężu jako na osobie fizycznej nieprowadzącej
działalności gospodarczej nie ciążyły w związku z przekazaniem alimentów
obowiązki płatnika. Tym samym, ponieważ dochody te zostały osiągnięte bez
pośrednictwa płatnika, właściwym formularzem do ich rozliczenia jest PIT-36. W
formularzu tym należy ująć nie tylko kwotę alimentów, ale również, jak już
wyżej wspomniano, dochody z emerytury. Ich łączne opodatkowanie według skali
może w danym przypadku niestety spowodować konieczność dopłaty podatku.

Pozbawienie praw rodzicielskich

Brak zainteresowania rodzica, swoim dzieckiem stanowi podstawę do pozbawienia go
władzy rodzicielskiej ktorej przecież i tak nie sprawuje. Nalezy jednak odróżnic
kilka kategorii. Obowiązek alimentacyjny obowiązkiem alimentacyjnym a samo
sprawowanie władzy rodzicielskiej to drugie. Chodzi o to że przecież ojciec
który nie płaci alimentów (powiedzmy z różnych przyczyn) a z dzieckiem się
spotyka może sprawować realną władzę rodzicielską, więc do jej pozbawienia
podstaw nie ma. Samo zaś nie płacenie alimentów nie może skutkować pozbawieniem
władzy bowiem alimenty mogą być np. ściągane w drodze egzekucji komorniczej.
Samo pozbawienie władzy rodzicielskiej nie spowoduje automatycznie że dziecko w
przyszłości nie może zostać pozwane o alimenty na rzecz ojca. Przed alimentami
bronić się może tym że ojciec ciężko uchybił swoim obowiązkom rodzicielskim,
przez co łożenie na niego alimentów było by sprzeczne z zasadami współżycia
społecznego.
To czy ojciec jest pozbawiony władzy czy nie, wpływa więc raczej na bieżące
sprawy dziecka. Np. nie musisz za każdym razem kiedy do podejmowania istotnych
decyzji w których potrzebna jest zgoda obojga rodziców, prosić o jej wyrażenie
przez ojca. Na alimenty w przyszłości pozbawienie władzy rodzicielskiej,
bezpośrednio wpływu mieć nie będzie, ale trzeba przyznać że orzeczenie sądu w
którym sąd stwierdza że taki i taki zostaje pozbawiony władzy rodzicielskiej
ponieważ jej nie sprawuje może być skutecznym argumentem w przyszłości, jeśli
ojciec wystąpi z roszczeniem alimentacyjnym. Tymczasem takie pozbawienie władzy
rodzicielskiej może ułatwić ci czasami życie codzienne.

od kiedy obowiazuje wyrok?

w decyzji-orzeczeniu sadu powinno to byc ujete wyraznie:
"sad zasadza alimenty na rzecz... w kwocie.. platne w terminie.. poczawszy od
dnia...

pieniądze w związku

ja nie bardzo rozumiem, co ty mówisz popirna? czyli według ciebie to zle, że
zasądzone zostały alimenty na rzecz zony? czy może źle, że mąż (teoretycznie)
wziął na siebie winę za rozpad?
no nie zrozumiałam za bardzo o co ci chodzi.

Gdzie był ten wypadek?

jesli potwierdzi sie iz kierujaca mercedesem zawinila, powinna bezapelacyjnie
placic alimenty na rzecz poszkodowanych

spotkanie z kochanką

Zdradzana,przede wszystkim nie słuchaj głosów na forum,które każą Ci poszukać
winy w Tobie.
Nie ma żadnej Twojej winy!!!
Że on oczekiwał czegoś innego po związku ? A Ty nie ? Czy on jest tym samym
chłopakiem,za którego wychodziłaś za mąż ? Na pewno nie.Pewnie chrapie,ma
nieświeży oddech od czasu do czasu.Może się poci.Może głupio gada..
Ale Ty mu ślubowałaś i nie Ty szukałaś pachnącego, świeżutkiego faceta,który
byłby świętem w szarym życiu.
Bo kochanek i kochanka to takie święto .Na niby.Bo skoro zamieszkują razem
okazuje się ,że proza życia wszędzie jest taka sama.Ukochana rano jest
rozczochrana,na dodatek przypala jajecznicę,czego nie robiła poprzedniczka.A w
zbliżeniu wady widać szczególnie ostro.

Twój Piotruś Pan nie jest głupi...
Po co mu się ładować w to samo,skoro on ma święto i dzien powszedni ?Dlatego
skamlenia kochanki puszcza mimo uszu,kłamiąc ile wlezie.Może nie może opuścić
domu,bo Ty się zabijesz ? Może dzieci ? Może kredyty ?
Gdybyś to Ty skamlała,to doradziłabym Ci...puść wolno !!!
...To co jest Twoje -wróci na pewno.Jeżeli nie -Twoje nigdy nie było...
Ale ta rada pasuje jedynie do kochanki,a jej nie radzimy w tym wypadku..

Natomiast Ty przygotowuj się po trochu do rozwodu ..Z WINY MAŁŻONKA ...wtedy
zachowasz i mieszkanie i inne sprawy ,o których poinformuje Cię prawnik.Masz w
tej chwili szansę ,bo on się nie kryje..
Widziałam wielu cwaniaczków,którym na sprawie opadała kopara,jak usłyszeli
nagrania,zobaczyli bilingi i zdjęcia,na podstawie których sąd orzekał
wieloletnie alimenty na rzecz opuszczonej żony..
A nowa miłość obciążona alimentami na rzecz ex,jest trudną sprawą..

Ale to już nie Twój problem..
Pozdrawiam...

Przepisy nie dają żyć

Prawo przewiduje alimenty na rzecz byłego współmałżonka o ile w takiej
tragicznej sytuacji znalazła się w wyniku rozpadu małżeństwa a nie choroby która
się objawiła po jego ustaniu. Więcej myśleć a mniej objawiać solidarność jajników.

Prawo .....i alimenty

Prawo .....i alimenty
Do 700 złotych alimenty bez podatku

Osoby otrzymujące alimenty w wysokości do 700 złotych, oraz dzieci i młodzież poniżej 25 roku życia a także te, które otrzymują zasiłek pielęgnacyjny, nie będą musiały płacić podatku dochodowego. Takie też było postanowienie naczelnika Urzędu Skarbowego w Chełmnie z 5 lutego 2007 r. (DD/406-3/07).

Podatniczka, która wystąpiła o wiążącą interpretację prawa podatkowego, chciała wiedzieć, czy ma rację, twierdząc, iż alimenty, jakie otrzymuje od byłego męża, są (od początku 2007 roku) wolne od opodatkowania. Najpierw alimenty otrzymywała na podstawie wyroku sądowego. Od 1 stycznia 2004 r. natomiast są jej wypłacane na podstawie ugody sądowej i za pośrednictwem ZUS -po 700 zł miesięcznie.

Naczelnik US w Chełmie uznał stanowisko podatniczki za prawidłowe. Jak podkreślił w uzasadnieniu postanowienia, zwolnienie alimentów od podatku to efekt ostatniej nowelizacji ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych (DzU z 2006 r. nr 217, poz. 1588). Wprowadziła ona nowe zwolnienie wart. 21 ust. 1 pkt 127 dla alimentów na rzecz dzieci, które nie ukończyły 25. roku życia, oraz dzieci bez względu na wiek, które otrzymują zasiłek pielęgnacyjny. Zwolnienie obejmuje także zasądzone przez sąd alimenty na rzecz innych osób.

"W obowiązującym od 1 stycznia 2007 r. stanie prawnym i faktycznym alimenty zasądzone przez sąd, otrzymywane przez podatniczkę w 2007 roku, są wolne od podatku dochodowego do wysokości nieprzekraczającej miesięcznie 700 zł" -czytamy w uzasadnieniu.

forum.darzycia.pl/vp105459.htm?sid=b449b51f16d3f12566793f8f7e936dbf#105459

Alimenty do rąk dziecka a nie matki

W wyroku, który otrzymał mąż jest napisane wyraźnie: "alimenty na
rzecz MAŁOLETNIEJ". Z chwilą osiągnięcia przez Młodą pełnoletności
miał zamiar automatycznie zaczać przelewać pieniądze na Jej konto.
Czy to niezgodne z prawem?

maz nie daje mi pieniedzy

John po części ma rację. Z postu autorki wynika, że opłaty za mieszkanie i
jedzenie idą z pensji męża (bo jeśli nie, to niby z jakich pieniędzy?). Mąż nie
chce tylko dawać dodatkowej kasy dziewczynie i za ubranie, książki itd płacą
rodzice. Oczekiwanie, że powinien jej zafundować kartę kredytową jest dla mnie
przegięciem. Niech sama zacznie zarabiać na kartę kredytową.

Nie chce jej zafundować wyjazdu do Ameryki, ale przecież ona z nim tego wyjazdu
nie przedyskutowała? Sama podjęła decyzje o wyjeździe. Nie widzę powodów dla
których on miałby być zobowiązany do sfinansowania jej teraz tego wyjazdu. A
może nawet nie ma pieniędzy na ten wyjazd?

Autorka nie zarabia i wydaje jej się, że 3tys. to kokosy. Na utrzymanie dwóch
osób to naprawdę NIE SĄ ŻADNE KOKOSY! Facet zarabia i zna wartość tej kasy.
Pięć razy się zastanowi, czy wydać kilka tys. na wyjazd, czy nie (autorce
wystarczyło kilka minut, bo fajnie się zarządza nie swoimi pieniędzmi).

> ON MA PRAWNY OBOWIĄZEK ŁOŻYĆ NA RODZINĘ KTÓRĄ
> ZAŁOŻYŁ, zaś w stosunku do matki jest to jedynie dobra wola.

Akurat się mylisz, bo jeżeli matce brakuje kasy, to ma taki sam PRAWNY
OBOWIĄZEK ją utrzymywać i sąd tak samo mógłby nałożyć na niego alimenty na
rzecz matki.
A żonę utrzymuje (mieszkanie, jedzenie) - co nie znaczy, że musi jej fundować
wyjazdy.

Gdyby dziewczyna nie dostawała żadnej kasy od rodziców, to pewnie dawałby jej
na potrzebne ciuchy itd. Ale jeśli ona - oprócz zapewnionych swoich potrzeb
(ciuszy, książki i komórka za które płaca rodzice) ma jeszcze 500zł na rękę, to
ja się nie dziwię, że on nie widzi potrzeby. Całkiem możliwe, że z tych 3tys.
które zarabia, mu osobiście mniej niż 500zł zostaje na ot, takie sobie własne
wydatki.

Kaczyński do Strasburga za Paradę Równości?

Pierdu, pierdu, pierdu
Później zmajstrowały sobie dziecko (potrzebny był dawca). Kilku lat sielanki i
atopech rozeszły się. Sąd zasądził alimenty na rzecz "matki".
I znowu była afera, że homo są prześladowane.

karta motorowerowa

Grozi Ci 5 lat pozbawienia wolności, dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów
mechanicznych, kara grzywny w wysokości 500 000 PLN i dożywotnie alimenty na
rzecz Skarbu Państwa.

Pozdrawiam

WORD WARSZAWA

czy mogę spłacać alimenty?

dla mnie jest tu coś pokręcone. Są małżeństwem, mają wspólność majątkową, a mąż
ma zasądzone alimenty na rzecz ich dziecka. Albo ja dziś nie kumam, albo coś sie
nie zgadza

stan cywilny a nowy związek?

Czy chcesz rozwodu, czy tez nie, to Twoja sprawa i Ty sama wiesz najlepiej, co
dla Ciebie dobre
:-))
Kwestia kosztow sadowych : wg uznania sedziego, ale masz racje, to moze byc
kilka tysiecy (bo to takie niepisane "prawo", ze bierze sie miesieczna pensje
do tego oczywiscie koszty adwokackie (tez...conajmniej kilka tysiecy, w
zaleznosci od ilosci terminow i od orzekania (badz nie) o winie
Alimenty :
a) na rzecz dziecka : kazde z rodzicow ma obowiazek lozyc na rzecz dziecka -
zawsze i w zaleznosci od wysokosci wlasnych zarobkow (liczy sie tez kto
wychowuje - bo wtedy poswieca czas, ktorego nie moze spozytkowac na prace
zarobkowa)
a) na rzecz wspolmalzonka :
- jesli rozwod zostal orzeczony bez orzekania o winie - to przez piec lat od
daty orzeczenia rozwodu kazdy ze wspolmalzonkow moze wystapic o alimenty na
swoja rzecz - jesli...znajduje sie w niedostatku, tzn.biedzie, nedzy i sam nie
jest w stanie sie utrzymac (np.wypadek, kalectwo, choroba)
- jesli rozwod jest orzeczony z winy jednego malzonka (baaaardzo trudno o taki
rozwod, bo jesli sad uzna, ze jedno jest winne w 99%, a drugie w 1% - to orzeka
rozwod z winy OBOJGA - bo sad nie kladzie winy na wadze :-)) - to malzonek
winny ma obowiazek placenia alimentow malzonkowi niewinnemu, jesli na skutek
rozwodu znacznie pogorszyla sie jego sytuacja zyciowa - np.kobieta(lub
mezczyzna - tzn.strona niewinna) nigdy nie pracowala, zyla dostatnio, a po
rozwodzie pracuje i zarabia..1.000pln - to malzonek winny musi dolozyc, jakby
wyrownac standard
lub jesli strona niewinna jest w niedostatku (biedzie) i NIE MOZE zarobic na
siebie
Jesli rozwod jest z winy obojga, to na obojgu ciazy tego typu obowiazek
alimentacyjny
ale....
alimenty na rzecz dziecka, to kwestia oczywista - sad orzeka (na ogol za malo)
natomiast alimenty na rzecz wspolmalzonka tak naprawde trudno jest uzyskac -
trzeba naprawde miec trudna (i to udowodnic) sytuacje, byc chorym itd, bo jesli
kobieta (lub mezczyzna) moze pracowac, to odsylaja ja za zwyczaj z kwitkiem

Kwestia mieszkania :
w sprawie rozwodowej mozena "dzielic majatek" - ale wtedy, gdy podzial jest
ZGODNY - gdy miedzy malzonkami nie ma konfliktu w tej kwestii
Jesli problem jest, to podzial musi odbyc sie na oddzielnej sprawie "o podzial
majatku" i wtedy obowiazuje wpis sadowy (ok.8% wartosci majatku), a na koniec
sad zyczy sobie...czesto jeszcze troche, poza tym oczywiscie adwokat!
W kwestii kosztow adwokackich : zasada sadowa jest taka : ktowygrywa sprawe,
ten wygrywa koszty tzn.ten, ktory wygral sprawe moze domagac sie zwrotu
poniesionych kosztow adwokackich, ale....
w sprawach rozwodowych i o podzial majatku sad (za zwyczaj, bo nie zawsze0
znosi koszty tzn.kazdy placi swojemu adwokatowi

a Tobie radzilabym (jesli moge) - jesli nie zalezy Ci na rozwodzie -
postawic mu warunki (jak slusznie robisz)
- rozwod z jego winy
- on placi koszty sadowe i adwokackie Twoje (no...prosta sprawa, 2.000,-pln)
- sad w sprawie rozwodowej orzeka w kwestii mieszkania (orzeczenie sadu ma
wartosc aktu notarialnego)

pozdr
xyz:-))

men's liberation


Ad.1 Było już o tym parę postów wyżej. Większość znanych mi kobiet jest
przeciwna nizszemu wiekowi emerytalnemu dla kobiet, gdyz jest to dla nich
niekorzystne (mniej składek – mniejszy kapitał – nizsza emerytura) Niższy wiek
emerytalny kobiet traktowany jest chyba głównie jako instrument do walki z
bezrobociem, a przynajmniej do poprawy statystyk bezrobocia, nie zaś w celu
uprzywilejowania kobiet kosztem mężczyzn. Zauwaz też, że w typowo męskich
zawodach jak wojsko i policja wiek emerytalny jest bardzo niski – to cię jakos
nie oburza, prawda?

Ad.2 Ale za to mężczyźni są zazwyczaj w lepszej sytuacji finansowej, więc mogą
zatrudnić prawnika, który skutecznie będzie bronił ich interesów, prawda? Ale
przyznaję – problem jest. Zbyt często sędziowie automatycznie przyznają opiekę
nad dzieckiem kobiecie, bywa że jest to z krzywdą dla dziecka.

Ad.3 Pierwsze słyszę! Alimenty na rzecz cudzego dziecka, jak rozumiem nie
uznanego przez konkubenta za własne? Możesz podać przepis, który tak stanowi?

Ad.4 Duuuuży błąd. Kobiety uwielbiaja takich małych, słodkich misiów którymi
mogą się opiekować. To raczej mężczyźni naoglądali się różnych Van Dammów i
innych takich i wydaje im się, że tak wygląda prawdziwy facet.

Ad5. Możliwe, że pokutuje taka niesłuszna zasada. No, ale powiedz mi, co stoi
na przeszkodzie by ojcowie aktywnie włączyli się w wychowanie swoich dzieci
korygując błędy wychowawcze popełniane, najczęściej zresztą nieświadomie, przez
matki?

JA WIEDZIAŁAM ŻE TAK BĘDZIE!!!
Rany, panowie dlaczego wyscie się uparli, że fakt trzymania kasy przez kobiety
swiadczy o uprzywilejowaniu? Ostatnio mój Wielki Ulubieniec Pan Premier Miller
w telewizorze rzucił dowcipnie do dziennikarzy, pozyczając portfel od
żony: "no, sami widzicie kto u mnie w domu rządzi ..." Naprawde nie
pomyśleliście, że trzymanie kasy jest logiczną konsekwencją faktu, że kobiety w
większym stopniu zajmują się domem, robia zakupy itd. Tam gdzie oboje
małżonkowie pracują i wspólnie zajmują się domem, jak to jest u mnie, to kasa
jest wspólna i nikt jej nie trzyma (mamy własne karty i wspólne konto). Znam
tez rodzinę w której kasę ma mąż i nikomu to nie przeszkadza!!

> Czy w takim razie przesadziłem pisząc, że sytuacja jest poważna?
> KOmaczio

Ani trochę nie przesadziłeś!! Sytuacja jest śmiertelnie poważna. Jeśli
mężczyźni naprawdę są tak bardzo zestresowani, to znaczy że problem istnieje i
cos trzeba z nim zrobić. Pytanie tylko, czy stwarzanie sztucznych problemów,
takich jak rzekome uprzywilejowanie kobiet w jakikolwiek sposób wam pomoże?
Teoria walki klas czy wojny płci chyba juz trochę się przeżyła? Co stoi na
przeszkodzie, by wiecej mężczyzn zostawało sędziami sądów rodzinnych i wydawało
korzystniejsze dla mężczyzn wyroki? Czyzby jedynym problemem było to, ze w
zawodach sfeminizowanych płace też sa jakby sfeminizowane... :-))
Co szkodzi męzczyznom w wiekszym stopniu włączać się w wychowywanie dzieci i
częściej okazywać uczucia, także takie jak słabość czy ból? Kobiety wam w tym
przeszkadzają? W jaki sposób?
Pozdrówka

niebezpieczna SEKTA!!!

Gość portalu: Jonek napisał(a):

> W trochę innej kolejności:
>
> 1. Charles Taze Russell (1852-1916) - samozwańczy "pastor" i komentator
Biblii.
>
> Jego 7-tomowe "Wykłady Pisma Świętego" ("Scripture Studies" - w
rzeczywistości
> tom 7 skompilowany już po jego śmierci) stanowią ciągle podstawę programową
dla
>
> Towarzystwa Strażnica.
> C.T.Russel miał skończone siedem klas szkoły powszechnej, swą edukację
ukończył
>
> w rzeczywistości w wieku lat 14. Był awanturnikiem i krzywoprzysieżcą. W 1913
> roku pozwał do sądu J.J.Ross'a, który w opublikowanej przez siebie broszurce
> podważał jego zdolność do zajmowania się teologią z powodu braku
jakiegokolwiek
>
> wykształcenia w tej dziedzinie - w szczególności nieznajomości greki i
> hebrajskiego.
> Zapis fragmentu rozprawy sądowej:
> Pytanie: Czy zna Pan alfabet grecki?
> Odpowiedź Russella: Oh, tak.
> Pyt: Czy jeśli zobaczy pan greckie litery, potrafi je pan odczytać?
> Odp: Niektóre tak, co do niektórych mogę się pomylić.
> Pyt: Proszę podać nazwy liter od góry strony, strony 447, którą tu mamy.
> Odp: Cóż, nie wydaje mi się, bym był w stanie..
> Pyt: Nie potrafi pan odczytać tych liter, proszę spojrzeć na nie i zobaczyć,
> czy je pan zna.
> Odp: Według mnie... (odpowiedź została przerwana)
> Pyt: CZy zna pan język grecki?
> Odp: Nie.
>
> (Fragment transkryptu z pięciogodzinnego przesłuchania C.T.Russella w dniu 17
> marca 1913 r. w sądzie w Ontario)
>
> Sąd ten potwierdził oskarżenia Rossa wobec Russella o brak jakiegokolwiek
> wykształcenia w dziedzinie teologi, nieznajomości języków starożytnych,
> bezprawnego używania tytułu pastora i oddalił sprawę. W trakcie rozprawy
> Russell zaprzeczył również by był rozwiedziony i zasądzono od niego alimenty
na
>
> rzecz żony - jednak również te fakty okazały się prawdziwe.
>
> Drugi z twórców organizacji to Joseph Franklin Rutherford (1870-1942),
prawnik,
>
> który zresztą w ww. procesie reprezentował Russella a po jego śmierci przejął
> jego twór i przekształcił w organizację "Świadków Jehowy" (nazwa przyjeta w
> 1931r.)
>
> W 1908 roku została zakupiona dla powołanego w 1896r. Wachtower Bible and
Tract
>
> Society nieruchomość przy Hicks Sreet 17, na Brooklynie w Nowym Yorku (obecny
> ares 117 Adams Sreet), która stała się centralą organizacji i gdzie powstają
> identyczne dla całego świata publikacje: "Strażnica", "Przebudźcie się" i
inna
> literatura, które następnie tłumaczone są kilkadziesiąt języków. W ten sposób
> organizacja zapewnia sobie całkowity uniformizm wśród swych naśladowców na
> całym świecie.

> C.D.N.

Niepotrzebnie. Takie bajery to mozna sobie latwiutko posciagac z wielu stron w
I:inecie. Szkoda, ze nie bylo Cie stac na prace samodzielna.

urlop wychowawczy

Anka, dzięki za odpowiedź!

Co do pieniędzy na urlopie wychowawczym, to cytuję z innego forum:

Dodatek z tytułu opieki nad dzieckiem w okresie korzystania z urlopu wychowawczego:

Dodatek z tytułu opieki nad dzieckiem w okresie korzystania z urlopu
wychowawczego (zastępujący zasiłek wychowawczy) - jest wypłacany wyłącznie przez
gminy.

Dodatek przysługuje uprawnionemu do urlopu wychowawczego.
Dodatek ten przysługuje nie dłużej niż przez okres:

24 miesięcy kalendarzowych,
36 miesięcy kalendarzowych, jeżeli sprawowana jest opieka nad więcej niż jednym
dzieckiem urodzonym podczas jednego porodu,
72 miesięcy kalendarzowych, jeżeli sprawowana jest opieka nad dzieckiem
legitymującym się orzeczeniem o niepełnosprawności albo o znacznym stopniu
niepełnosprawności.

Dodatek nie będzie wypłacany osobom:
które bezpośrednio przed uzyskaniem prawa do urlopu wychowawczego były
zatrudnione krócej niż 6 miesięcy,
które w okresie korzystania z urlopu wychowawczego podjęły zatrudnienie lub inną
pracę zarobkową,
których dzieci przebywają w placówkach zapewniających całodobową opiekę przez co
najmniej 5 dni w tygodniu albo w żłobku, przedszkolu lub innej takiej instytucji
zapewniającej dzienną opiekę albo gdy zaprzestaną osobiście sprawowania
osobistej opieki nad dzieckiem,
które w okresie urlopu wychowawczego korzystają z zasiłku macierzyńskiego.

Wysokość dodatku:

Świadczenie to jest wypłacane w wysokości 400,00 zł miesięcznie.

Niezbędne dokumenty:

Wniosek o ustalenie prawa do zasiłku rodzinnego oraz dodatków do zasiłku
rodzinnego (ZUS ŚR-1), zaświadczenia i dowody, m.in. zaświadczenie pracodawcy o
udzieleniu urlopu wychowawczego oraz o okresie, na jaki urlop wychowawczy został
udzielony, zaświadczenie o co najmniej sześciomiesięcznym okresie pozostawania w
zatrudnieniu bezpośrednio przed uzyskaniem prawa do urlopu wychowawczego,
orzeczenie o niepełnosprawności albo orzeczenie o znacznym stopniu
niepełnosprawności - jeżeli opieka jest sprawowana nad dzieckiem niepełnosprawnym.

Kryterium dochodowe:

Zasiłek rodzinny (i wszystkie dodatki do niego czyli i zasiłku wychowaczego)
przysługuje uprawnionym osobom, jeżeli przeciętny miesięczny dochód na osobę w
rodzinie albo dochód osoby uczącej się nie przekracza kwoty 504,00 zł.
Przy ustalaniu prawa do zasiłku rodzinnego w okresie zasiłkowym trwającym od 1
maja 2004 r. do 31 sierpnia 2005 r. uwzględnia się przeciętny miesięczny dochód
na osobę w rodzinie uzyskany w 2002 r.

W okresie zasiłkowym od 1 września 2005 r. do 31 sierpnia 2006 r. uwzględnia się
przeciętny miesięczny dochód na osobę w rodzinie uzyskany w 2004 r.

Przy ustalaniu dochodu rodziny uwzględnia się dochody następujących członków
rodziny:

-uprawnionego (jednego z rodziców, opiekuna prawnego lub faktycznego),
-małżonka uprawnionego,
-pozostających na utrzymaniu dzieci w wieku do ukończenia 25 roku życia, a także
dzieci, które kończyły 25 lat, niepełnosprawne w stopniu znacznym, jeśli
rodzinie przysługuje na te dzieci świadczenie pielęgnacyjne.

W dochodzie rodziny uwzględniane są:

-dochody podlegające opodatkowaniu podatkiem dochodowym od osób fizycznych na
zasadach ogólnych,
-dochody podlegające opodatkowaniu podatkiem dochodowym od osób fizycznych na
podstawie przepisów o zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów
osiąganych przez osoby fizyczne,
-dochody, które nie podlegają opodatkowaniu podatkiem dochodowym i zostały
wymienione w art. 3 pkt 1c ustawy (np. stypendia, alimenty na rzecz dzieci).

Mam nadzieję, że pomogłam
Pozdrawiam cieplutko!
Ola i Pszczółka Maja )